Facebook Google+ Twitter

Quidam - to więcej niż tylko cyrk, to sztuka [Wideo]

Mimo że są zwierzęta, foki, papugi, czy małpy, tak naprawdę ich nie ma - to ludzie wcielają się w ich role. Są też akrobaci wykonujący niebywałe sztuczki i zwyczajne ludzkie postaci. Wszystkiemu towarzyszy budująca napięcie żywa muzyka.

 / Fot. Usien, CC 3.0 / WikipediaPoczątkowo, włączając DVD, myślałem, że nie zobaczę nic nowego, nic innego niż w popularnych programach typu talent show: "Oj tam, jakiś tancerz na linie, Pani w baletkach i klaun". Myliłem się. W telewizji zobaczę samych wokalistów, aktorów, akrobatów... Osobno jest teatr, cyrk, musical. Artyści Cirque du Soleil łączą to wszystko ze sobą na jednej scenie!

O czym i jakim sposobem?

„Quidam”, w reżyserii Franco Dragone’a, to opowieść o małej Zoe, granej przez nastoletnią Audrey Brisson-Jutras, na którą rodzice nie zwracają w ogóle uwagi. Zrozpaczona dziewczynka gubi sens życia, czuje się ignorowana i niepotrzebna. Szukając sposobu na wypełnienie pustki codzienności, przenosi się do wymyślonego świata Quidam. Jest on kolorowy, cyrkowy, pełen uśmiechniętych postaci, które „zarażają” pozytywną energią. Zoe może spełniać swoje marzenia - być, kim chce, wyrywając się ze "szponów" szarej rzeczywistości. Przedstawienie stanowi mieszaninę różnych gatunków: po części jest dramatem (mamy bowiem historię niekochanego dziecka, pojawia się motyw samotności, śmierci i samobójstwa), ale można nazwać go i spektaklem familijno-rozrywkowym (ze względu na śmieszne postaci, gry i zabawy na scenie). Każdy znajdzie w nim coś dla siebie, odbierze na innej płaszczyźnie w zależności od wieku i tego, co aktualnie wewnętrznie przeżywa.

Różnorodność

Na scenie zobaczymy aktorów i akrobatów różnych narodowości, wykonujących przeróżne skecze, nierzadko zapierające dech w piersiach. Jest mężczyzna kręcący się w kole jak kapsel od butelki, są mimowie, żonglerzy, tancerze. „Quidam” to gra bez słów. Wszystkie emocje przekazywane są mową ciała, śpiewem i muzyką skomponowaną przez Benoita Jutrasa. Koncert daje m.in. gitara klasyczna, elektryczna, smyczki, nastrojowy saksofon i podnosząca napięcie w momentach grozy wiolonczela. W każdym utworze kluczową rolę odgrywają instrumenty perkusyjne. Muzyka dzięki nim nie jest „kwadratowa”, artyści płynnie przechodzą między kolejnymi kompozycjami, a kiedy trzeba, potrafią w moment „przewrócić” rozgrywaną historię „do góry nogami”. Przedstawienie ma dość długi prolog. Jednak nawet jeśli w pewnej chwili sama fabuła zaczyna nas nudzić (bo rzeczywiście może się tak zdarzyć), naszą uwagę zwraca jaskrawy strój - to ciekawy rekwizyt - oraz wyraz twarzy aktora albo jego makijaż, czasem bardzo „zwierzęcy”. Jak i to w danym momencie nie wzbudzi naszego zainteresowania, pozostaje muzyka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.