Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

113892 miejsce

Quo vadis Europo?

Zapatero - Napieralski vs Orban - Kowal. Dwie filozofie musimy wybrać lepszą.

Pytanie jest zasadnicze i bardzo ważne. Ostatnie wydarzenia, czyli kryzysy w państwach członkowskich powodują spore reperkusje.

Oczywiście główna dyskusja toczy się w sferze ekonomicznej, ale ja za bardzo nie chcę wchodzić w te tematy, bo nie czuję się na siłach i znów mogę wywołać ożywioną dyskusję na forum i będę musiał bronić swych poglądów, a coś leniwy ostatnio jestem.

Pierwsze co rzuca się w oczy to ciche wycofywanie się z wolnego ruchu granicznego. Twórcom Unii Europejskiej przyświecała wizja o całkowitej otwartości i tolerancji. Wobec ostatnich wydarzeń, czyli wzmożonej emigracji z państw afrykańskich rozważa się wprowadzenie obostrzeń w ruchu granicznym.

Miałem ostatnio przyjemność słuchać pewnego naukowca, który mówił, że to ukłony wobec narastającej na sile pewnej formie ksenofobii. Ja się stanowczo z tym stwierdzeniem nie zgadzam. Moim skromnym zdaniem koncepcja Unii jako otwartego międzykulturowego tygla zaczyna przegrywać. I to wcale nie z powodu przybierających na sile partii nacjonalistycznych.

W krajach starej Unii mamy wielką rzeszę emigrantów islamskich. Wcale nie są oni traktowani źle. Mając silne tradycje bronią się przed integracją kulturową. Spójrzmy na Francję. Walka o noszenie burek przez kobiety. Zwariowana poprawność polityczna nakazuje zakaz publicznego używania symboli religijnych. I tak jak walczy się z krzyżami w szkole, choinką i Bożym Narodzeniem tak samo zaangażowano się w walkę z tradycją islamską. Tak sobie myślę, że ta cała tolerancja i neutralność światopoglądowa stała się karykaturą i przerodziła się w dyktaturę.

Teraz porównajmy dwóch europejskich przywódców. Hiszpański premier Zapatero, który objawiony został nową nadzieją lewicy. Zbawicielem dla tego nurtu politycznego. Skupił się na walce z Kościołem. Wprowadził liberalną ustawę aborcyjną i małżeństwa homoseksualne. W sferze nazwijmy to światopoglądowej ruszył z kopyta. A co z gospodarką? Hiszpania wymieniana jest w gronie państw zagrożonych bankructwem i tu jest już dużo gorzej.

Drugi to Wiktor Orban premier Węgier, który jest politykiem konserwatywnym. Wspomaga drobnych przedsiębiorców nie boi się zaangażować budżetu w ratowanie zasobności portfeli swych obywateli. Jego działania wybiegają w przyszłość nie są obliczone na tu i teraz.

Wydaje mi się, że cała Unia pójdzie bardziej w stronę ochrony swych narodowych interesów. Cała unia skorzysta tylko na tym. Każde państwo na plusie nie będzie bólem głowy dla Unii.

Na naszym krajowym podwórku mamy dwóch polityków, których możemy porównać z tymi już cytowanymi. Grzegorz Napieralski to taki polski Zapatero.

Paweł Kowal to odpowiednik Orbana. Na kogo stawiacie? O Donalda i Jarosława nie pytam, bo tu jakiejś zmiany jakościowej się nie spodziewam.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

@ procontra byłem delegatem na I zjeździe PJN i proszę mi wierzyć jestem wyczulony na fałszywe tony w słowach polityków. Nie ma mowy o pomyśle Pawła Kowala, by wrócić do PiS-u. Co do Napieralskiego nie komentuję, ale to on się nazwał polskim zapaterystą.

Komentarz został ukrytyrozwiń
pro@contra
  • pro@contra
  • 27.06.2011 16:08

Porównywanie Kowala do Orbana, a Napieralskiego do Zapatero to ewidentne nadużycie! Z Napieralskiego taki Zapatero, jak z Kaczyńskiego Piłsudski. Kowal raczej stawia sobie jedno zadanie - jak możliwie bezboleśnie powrócić na łono PiSu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.