Facebook Google+ Twitter

Quo vadis, Europo?

Tak szybko nie upadają mocarstwa. Jeszcze się dobrze nie rozpoczęło, a już zgasła nadzieja. Cała Europa w pogrzebowym kondukcie. Płacze matka – Francja – nad upadkiem swego dziecka.

Premier Hiszpanii, prezydent Francji i kanclerz Niemiec. Fot. PAP/Jacek TurczykTe słowa pisałem po odrzuceniu w referendum przez Francuzów i Holendrów projektu traktatu konstytucyjnego Unii Europejskiej. Podkreślam, traktatu konstytucyjnego a nie konstytucji, gdyż wielka różnica w tych dwóch pojęciach. Tak głośny i spektakularny dokument upadł, zanim tak naprawdę rozkręciła się kampania referendalna na Starym Kontynencie. Podwójną porażkę poniósł Paryż, główny inicjator traktatu oraz drugie – obok Berlina – koło napędowe procesów integracyjnych.

Stanowisko Holendrów nie dziwi już tak bardzo. ,,Pomarańczowy kraj” często pokazywał swoją odrębność i tolerancyjny liberalizm (m.in. kwestie dostępu do narkotyków), i wtedy chyba także zachłysnął się swoją wolnością. Traktat konstytucyjny miał budować silną Europę o demokratycznych podstawach. Stwarzał wręcz warunki do budowy Europy - mocarstwa, które będzie zdolne konkurować ze Stanami Zjednoczonymi oraz coraz częściej z Azją.

Budowanie Stanów Zjednoczonych Europy oparte także na strategii lizbońskiej miało doprowadzić UE do najszybciej rozwijającego się ,,państwa” na świecie. Sam traktat jeszcze bardziej uzależniał wszystkie państwa członkowskie od Brukseli, określanej nie bez powodu stolicą Unii Europejskiej. To tu przecież mieszczą się najważniejsze instytucje unijne. Dokument ten miał zastępować wcześniejsze traktaty i być formą podwaliny pod przyszłą konstytucję zjednoczonej Europy.

Czy jednak wynik referendum we Francji i Holandii był zaskoczeniem? Uważam, że nie. Po pierwsze, w dużej części był to swoisty test poparcia dla rządów, co nie miało nic wspólnego z akceptacją lub negacją traktatu konstytucyjnego. Po wtóre, wiadomo było już dawno, że większość społeczeństwa nie ma zielonego pojęcia, co zawiera ten dokument.

W Polsce pojawiać zaczęły się wtedy pytania o to, czy jest sens przeprowadzania referendum unijnego. Sceptycy mówili, że nie, gdyż to nic nie da. Traktat konstytucyjny w tamtej formie wylądował już w koszu i byłaby to tylko strata pieniędzy podatnika. Polacy w poprzednich referendach raczej nie oblegali lokali, w których można było głosować, to dlaczego miałoby być inaczej teraz, gdy już wiadomo, że ich zdanie niczego tak naprawdę by nie zmieniło.

Zwolennicy referendum wskazywali na konieczność wypowiedzenia się przez Polaków w tak ważnej sprawie, jak traktat konstytucyjny. Na pewno nie bez znaczenia pozostawały tutaj ówczesne wskaźniki świadczące o ponad 50-procentowym poparciu Polaków dla traktatu. Zastanawiać się tylko można, ilu z nich wiedziało, co zawiera ten projekt i w czym tkwi jego istota…

Na domiar złego pojawił się problem budżetu unijnego na lata 2007-2013. Egoizm oraz dbanie o własne interesy przesądziły o niezatwierdzeniu budżetu oraz odłożeniu debaty nad jego formą na późniejszy termin. Z drugiej strony, nie należało się zbytnio dziwić np. Brytyjczykom, że nie chcą jeszcze więcej wpłacać do unijnej kasy, kosztem m.in. własnej polityki socjalnej, chroniącej swych obywateli. Zaspakajanie własnych potrzeb przesądziło o przełożeniu na dalszy plan problemów integracyjnych i zmniejszania różnic w poszerzonej Europie. Europa potrzebuje reform. I to nie tylko tych o małym znaczeniu, ale także tych zmieniających jej funkcjonowanie. Każdy miesiąc pata, w jakim obecnie znajduje się Unia Europejska oddala ją od własnych korzeni, od idei wspólnego dobra i jedności narodów europejskich, która do tej pory była tak ważna.

Na pewno nie jest dobrym pomysłem uciekanie się do powstania ,,twardego jądra” skupiającego tylko grupę silnych państw, pozostawiając jednocześnie pozostałe poza jego obrębem. Śledząc poprzednie problemy Unii Europejskiej oraz to, że mimo wszystko dochodzono jednak do porozumienia, pozostaje mieć nadzieję na pozytywne zakończenie obecnego kryzysu. Przecież chodzi tutaj ,,tylko” o kompromis…

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.