Facebook Google+ Twitter

Quo vadis, Rosjo? (o książce Natalii Kluczariowej)

W serii "Inna Europa, inna literatura" Wydawnictwo Czarne opublikowało powieść "Wagon Rosja" 29-letniej pisarki, Natalii Kluczariowej. To interesujący utwór nie tylko dla rusofilów.

Natalia Kluczariowa, mimo młodego wieku i niezbyt jeszcze imponującego dorobku autorskiego, czerpie - by tak rzec - pełnymi garściami z najlepszych tradycji literatury rosyjskiej XIX i XX wieku. Tak pod względem formalnym, jak i artystycznym. Na przykład dominujący w jej powieści motyw pociągu przywołuje skojarzenia ze słynnym dziełem Wieniedikta Jerofiejewa "Moskwa - Pietuszki", zaś przekrój społeczeństwa przedstawiony w skromnej objętościowo książce przywodzi na myśl wielkie powieści choćby Lwa Tołstoja.

Okładkę książki zaprojektował Kamil Targosz. / Fot. www.czarne.com.plW "Wagonie Rosja" mamy bardzo szeroki wachlarz typów postaci i charakterów; od nauczyciela w Dudkach, walczącego o zmianę źle kojarzącej się nazwy miejscowości, bezdomnego filozofa, wykładowcę Roszczyna, poprzez Artioma, syna rosyjskiego dysydenta, który wstępuje do Federalnej Służby Bezpieczeństwa, 10 - letniego Wanię, który nie może przestać myśleć i pisze książki, popa, który zostaje szefem kołchozu, w czym pomaga mu nawrócony menel i homoseksualista Grisza. Jest też wiekowa Taisia Josifowna, uciekinierka z Groznego, która zanim znajdzie azyl w gorkowskim kołchozie, będzie sprzątała klatki schodowe luksusowego apartamentowca na strzeżonym osiedlu w Moskwie. Głównym bohaterem książki Natalii Kluczariowej jest jednak Nikita, kiedyś student historii, hipochondryk, często tracący przytomność, poszukujący "prawdziwej" Rosji w innych ludziach i w różnych miejscach (Moskwa, Petersburg, Podolsk, Gorki). Towarzyszący mu weteran wojny czeczeńskiej powie o Nikicie "za miękki, nie na nasze czasy". Jego duchowym guru jest niejaki Junkier, który jak na szlachcica, sybarytę i estetę przystało, pije drogie włoskie wina, słucha Schuberta i rozprawia o losach ojczyzny, w której można tylko starać się przeżyć. W senno - realistycznych wizjach Nikity pojawia się jego wielka, niespełniona do końca miłość, Jasia, modelka porno, poetka, która popełnia samobójstwo, ale nawet po śmierci stara się kierować poczynaniami swojego kochanka.

W powieści Kluczariowej spotykamy też "niepozornego człowieczka w szarej marynarce, łysą mumię". Pod tymi określeniami kryje się, prawdopodobnie, prezydent Putin, na którym zamachu dokonuje główny bohater powieści. Ot, takie political fiction - kolejny sposób tworzenia przez autorkę powieściowego świata. W tej koncepcji przedstawia ona także nieudaną rewolucję, zapoczątkowaną przez rosyjskich emerytów i weteranów wojennych, pozbawionych ulg w komunikacji miejskiej. A wszystko to, jak się wydaje, po to, by pokazać niemoc rosyjskiego społeczeństwa do jakichkolwiek zmian, jego słabość wobec zakorzenionej w narodzie "ruskiej duszy".

Książka Natalii Kluczariowej obfituje też w błyskotliwe stwierdzenia i sentencje typu: Bardzo rzadko mamy świadomość szczęścia w chwili, kiedy je odczuwamy; miotać się jak cygański tabor, czuć się jak jajko na miękko, mózg trzeba ćwiczyć jak biceps czy znudziły mi się balety, czas na kotlety.

Jeśli chodzi o warstwę językową powieści "Wagon Rosja", a właściwie jej polskiej wersji, to należy oddać honory Małgorzacie Buchalik, tłumaczce, która posługuje się najnowszym młodzieżowym słownictwem z wyrazem hardcor na czele. To bardzo dobry przekład niełatwej prozy.

Natalia Kluczariowa, Wagon Rosja
Przekład: Małgorzata Buchalik
Wydawnictwo Czarne
Wołowiec 2010

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Na pewno dobra ksążka i świetna recenzja! Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka musi być ciekawa. Dobra recenzja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztofie, recenzja bardzo ciekawa. Widać, że literatura rosyjska jest Ci bliska. Mnie bliska jest również (5).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno, Beato, dziękuję za miłe słowa, acz przyznać muszę, że jesteście w mniejszości, bowiem Redakcja przyznała recenzji początkowo 1 pkt wagi, a po mojej interwencji aż (!) sześć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brzmi interesująco. A "miotać się jak cygański tabor" na stałe trafi chyba do mojego słownika. :) /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.