Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

7200 miejsce

Rąbanka w sukurs głodującej Warszawie 1939-44

Jak wyglądało menu przeciętnego warszawiaka? Kartki i czarny rynek. Liga Narodów w wydanej w 1936 roku ekspertyzie stwierdziła, że niezbędne minimum fizjologiczne do przeżycia to 2400 kalorii.

Niedawno rozmawiałem z młodym wykształconym warszawiakiem - lingwista znający kilka języków i mający obsługę komputera w małym palcu. Jednym słowem Europejczyk. Pada słowo "rombanka" (wg gwary warszawskiej). Mój interlokutor patrzy na mnie, jak ja na komputer Cray. Czyli widzę, słyszę, a nic nie rozumiem. Czy to możliwe, aby nie wiedział o tym cudzie przemyślności szmuglerów w latach wojny?! "No tak" - myślę i rozglądam się wokół, a tu jak w sam raz stoimy pod sklepem mięsnym. Wybór wędlin i mięs jak w czarownym śnie mojej mamy w 1940 roku. Patrzę na te cuda i myślę o paniach dbających o linię. Te ich diety - South Beach, Montinganc, Kwaśniewskiego czy 1000 kalorii.

Moje piękne panie - w latach okupacji już Niemcy zadbali nie tylko o "dobry" wygląd kobiet. Zatroszczyli się o wszystkich. Gubernator Generalnego Gubernatorstwa Hans Frank: "Mamy tu jedynie gigantyczny obóz pracy". I dalej: "Trzeba z terenów GG wywieźć wszystkie dla niemieckiej gospodarki wojennej przydatne surowce, maszyny itd.". "Starał się będę wydostać z tego terytorium to wszystko, co jeszcze w ogóle możliwe jest do wydostania". Wierzcie mi, starał się bardzo. W tym Niemcy są mistrzami świata.

Starał się tak, że dokonał rzeczy niemożliwej. Przestraszył innych niemieckich dygnitarzy. Oczywiście nie chodziło im o los Polaków. Bali się, że wśród głodzonych ludzi wybuchnie epidemia tyfusu i gruźlicy. To zaś było zagrożeniem dla nich. I tak mówił 7 grudnia 1942 roku gubernator Warszawy Ludwig Fischer: "Jeżeli ma być przeprowadzony, nowy plan wyżywienia, oznacza on to dla samej Warszawy i jej najbliższych okolic, że 500 000 ludności nie dostanie żywności".

Na deser credo arcyzbrodniarza wojennego Hansa Franka, Pana życia moich rodaków w Generalnej Guberni: "Gdy wreszcie wygramy wojnę, to, jeśli o mnie idzie, z Polaków, Ukraińców i tej reszty, która się tu wałęsa, można zrobić rąbankę".

Nie zrobiono z nas rąbanki. To właśnie "rombanka" w dużym stopniu przyczyniła się do uratowania Warszawy od zagłodzenia. Rąbanka, czyli mięso, zawsze z narażeniem życia szmuglowane do miasta. Według powojennych szacunków szmugiel pokrywał ok. 70 procent zapotrzebowania na żywność.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Tak trzymaj szlachetny Robercie Ramark! 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* za interesujący temat i formę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 23.10.2010 11:13

Jak zwykle Robert świetnie pisze o tym, co jest jego pasją. Moje gratulacje.
Na marginesie dodam, że kalorie nie są najważniejsze. Liczy się dobowy bilans energetyczny.
Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach. przypomniały mi się "Zakazane piosenki" .
-> siekra motyka piłka szklanka,
w nocy nalot, w dzień łapanka.
Siekiera motyka piłka szklanka
...(niestety nie pamiętam)...rąbanka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie tylko pragmatyczni ale skrupulatni do bólu.Np. dzięki temu iż rejestrowali i archiwizowali wszystko niemal, kilkakrotnie, to gdy niszczyli jedne akta, nie zdołali zniszczyć drugich i trzecich.
Wiele kartotek przetrwało. Artykuł jest b. cenny. Historycy na ogół nie zajmują się takimi "bzdetami" jak ceny i informacje kuchenne. Te szczegóły można czasem zobaczyć w filmach.
ciekawostką jest to, że w obecnych Niemczech "nie ma" nikogo kto by miał w rodzinie "niedobrych Niemców". Nie ma jakoś wnuków tych co krzyczeli z wyciągniętą ręką Heil H! Ale może to i dobrze. Po co i dlaczego obciążać wnuków za czyny dziadków?
Po co i dlaczego wzniecać antypatie do dzisiejszych Niemców ? ponieważ obciążamy winą i odpowiedzialnością ich dziadków? Z drugiej strony nie możemy zapomnieć i nie powinniśmy zapomnieć tego co się stało, co było. Tę pamięć jesteśmy winni naszym dziadkom.
Dlatego, przypominajmy, tak by nie budzić wrogości do obecnie już europejskiej generacji!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chylić czoła przed autorem i można tylko prosić o jeszcze. Pozdrawiam i gwiazdki zostawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie, jak zwykle super. A i wiedzę z lekka poszerzyłem:). Oczywiście, max w ocenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zdzisławie co do okolic skąd można zdobyć dobry ''bimber'' chyba nie zaszły zmiany a rombanke/tak w oryginale'' to już ze świniobicia.Magda w żadnym razie nie jesteś zagrożona! Jesteś profesjonalistką. Ja tylko pasjonatem.Pozdrawiam./Gotowy już tekst o komunikacji zapraszam po niedzieli/ Pozdrawiam i dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robert jak zawsze doskonały tekst. Może już przestałbyś pisać bo czuję się zagrożona:)))))Świetnie5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Mateuszu zdania nie zmieniam.Uważam ,że Niemcy są mistrzami w pragmatycznym podejściu do życia.Mój tekst nie jest stricte naukowy więc pozwalam sobie na przemycanie własnych poglądów.Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.