Facebook Google+ Twitter

Rabuś odjechał zaprzęgiem

  • Źródło: Gazeta Krakowska
  • Data dodania: 2006-09-07 09:12

Brutalnemu napastnikowi chodziło o zdobycie pojazdu, zaatakował więc jego właściciela i odjechał zdobyczą. Brzmi jak scena z sensacyjnego filmu? Prawie. Tylko, że obrabowanym nie był biznesmen z wypchanym portfelem, a staruszek.

W dodatku ucieczce rabusia nie towarzyszył pisk opon, a co najwyżej odgłos trzaśnięcia lejcami tudzież batem. Filmowym tropem poszli za to policjanci z Brzeska i, tak jak ekranowi koledzy po fachu, byli górą w walce ze złem.
Przestępca objawił się w wiosce Lewniowa, nieopodal Brzeska. Najwyraźniej miał już upatrzony obiekt pożądania, czyli konny zaprzęg na jednej z posesji. Na przeszkodzie stanął mu jednak właściciel zwierzęcia i wozu. Napastnik, którym okazał się 44–latek z Łoniowej, zaczął od gróźb. Gdy te nie przyniosły skutku, przeszedł do czynów. Powalił 72–letniego gospodarza i skopał go. Gdy staruszek był już bezbronny, rabuś usadowił się na miejscu przeznaczonym dla woźnicy, szarpnął lejcami i ruszył do ucieczki. Na jego nieszczęście policjanci zlokalizowali uprowadzony pojazd. I to bez potrzeby uciekania się do blokady dróg.
Teraz do wyjaśnienia pozostaje im jedynie motyw działania rabusia. Porachunki, chęć zysku, czy może aspekt ekonomiczny podróżowania w kontekście zapowiadanej podwyżki akcyzy na paliwo?
Cokoliek by to było, podejrzanemu grozi kara kilku lat więzienia. Bo musi się liczyć oskarżeniem o napaść i kradzież mienia wartego 7,5 tysiąca złotych. Na tyle bowiem oszacowano wartość konia i wozu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.