Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

42469 miejsce

Racja stanu - swojska i polska

Stan to dawne pojęcie grupy, klasy społecznej. W czasach, gdy pojawiło się po raz pierwszy pojęcie „racja stanu”, wiązano je jednoznacznie z panującą klasą, z klasą rządzącą (XVI w.).

Bo to jej racja była najważniejsza. Bo nie liczyło się państwo lecz władztwo. O racji stanu stanowił wówczas władca absolutny, niezależnie od stopnia oświecenia. Racja stanu była dominująca na obszarze jego władztwa. Wszyscy poddani byli obowiązani wypełniać i przestrzegać jej reguł. Bo od łaski oraz dobrej i silnej pozycji władcy miały zależeć w dużej mierze losy wasali i poddanych. O tym, że nic się nie liczyło więcej i ten cel był najważniejszy, o sposobach jego realizacji pisał już Machiavelli.

W dobie terytorialnych ekspansji racja stanu wiązała się z interesem zewnętrznym władcy, z rozwojem lub co najmniej trwałością stanu posiadania. Te nadrzędne cele były rozmaicie realizowane, tak jak rozmaicie postrzegano i realizowano drogi do celu. Bo one z kolei zależały od warunków i wewnętrznych i zewnętrznych.

Upadek Polski

Polska i jej historyczny rozwój, zgoła odmienny od historii ogółu dworów, księstw i dynastii ówczesnej Europy, zupełnie inaczej traktowała rację stanu. Jeśli w ogóle ją dostrzegano? Łączono ją bowiem z władztwem absolutnym, co nie odzwierciedlało naszych ówczesnych realiów. Czym to się skończyło, wiemy ze szkoły.

Pojęcie to pojawiło się u nas w XIX wieku. W czasie gdy zaczęto wiązać je z wartościami ogólnie cenionymi przez naród czy też społeczeństwo. Nie zawsze to szło w parze z wartościami uznanymi przez instytucje państwa. Klęska kampanii wrześniowej oraz późniejsze dzieje kraju to wynik przyjętych przez II Rzeczpospolitą celów i ich realizacji. To realizacja ówcześnie pojmowanej racji stanu. W gospodarce, rolnictwie, polityce wewnętrznej, jak również w polityce zagranicznej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Ryszardzie, pragnąłem jedynie wskazać, że nie ma w naszym kraju wytyczonych celów strategicznych a więc tak naprawdę nie wiadomo oficjalnie co jest naszą racją stanu. Wypadałoby w końcu określić te cele i rozpocząć ich realizację. Te cele powinny jednoczyć społeczeństwo a ich realizacja odbudować wiarę w Państwo i władze. Bo jak dotychczas kończy się na słówkach, na expose. Państwo i władze są poniżane i nie mają żadnego autorytetu. A przecież są idee i cele pod którymi podpisałby się cały naród i które są dla niego najistotniejsze. Nie chcę rozwijać tematy, czemu jest jak jest. Warto się skupić na tym co jest potrzebne i wartościowe. Warto jednak zwrócić uwagę, że demokracja trwa już połowę PRL-u.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, rację ma ten, kto rządzi. Racja stanu to już zupełnie inna sprawa. Dzisiaj wartości i cele są wyrównywane i spłaszczane. Polskie racje idą w dół, a sąsiedzi chyba jednak na nas się wożą. Chyba że, chodzi o jakiś międzynarodowy stan...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.