Facebook Google+ Twitter

Radary z Kobylnicy w prokuraturze

Praktyki kontroli radarowej Straży Gminnej w Kobylnicy (k. Słupska) trafiły do Prokuratury Rejonowej w Słupsku. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przez strażników przestępstw i wykroczeń złożył słupski dziennikarz Ireneusz Wojtkiewicz.

Przykład nieprzepisowego zajmowania chodnika przez przenośny fotoradar Straży Gminnej w Kobylnicy. Fot. R. K. Hetnarowicz / Fot. Ryszard K. Hetnarowicz- Zdecydowałem się na ten krok, ponieważ nie mogę ani lekceważyć głosów napływających do mnie od czytelników, ani pomijać faktów stwierdzonych przeze mnie podczas sprawdzania tych sygnałów - mówi autor zawiadomienia.

- Uważam również, że jest to zwykły obywatelski obowiązek. Jeżeli widzę oczywiste łamanie przepisów prawa, znam sprawcę tego czynu, to nie powinienem udawać, że nic się nie stało! A już szczególnie wtedy, gdy ktoś narusza prawo w majestacie prawa.

Kobylnickie radary stały się głośne w kraju za sprawą rekordowych sum, o jakie wzbogacały gminną kasę. A już niemal sensacyjnie zabrzmiała wieść o tym, że na strażników nakładane były minima mandatowe. Bez ich wykonania nie mieli prawa zejść z posterunku! Tak twierdził m.in. były strażnik gminny w Kobylnicy, który stał się bohaterem programu interwencyjnego zrealizowanego przez TVN "Uwaga".

Z innych publikacji prasowych można się było dowiedzieć, że wpływy z mandatów stanowiły grubo ponad 10 proc. całego budżetu gminnego. Od kierowców korzystających z dróg "obsługiwanych" przez Straż Gminną z Kobylnicy napływały skargi, a wiele spraw znajdowało finał na wokandzie sądowej.

- To wszystko spowodowało, że postanowiłem zająć się tą sprawą i sprawdzić, na ile słuszne są pretensje kierowane pod adresem kobylnickich funkcjonariuszy. A przy okazji sprawdzić także inne aspekty działania gminnych strażników. No i wyszło to, co wyszło, czyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstw i licznych wykroczeń. W moim przekonaniu całkowicie zasadne! - zapewnia I. Wojtkiewicz.

W zawiadomieniu złożonym w Prokuraturze Rejonowej w Słupsku, którego treść dostarczył nam autor, znalazły się, między innymi następujące zarzuty:

1. "Wykorzystywanie od lutego do czerwca 2011 r. nieprzepisowych (nie występujących we wzorach znaków i sygnałów Prawa o ruchu drogowym) tablic dodatkowych o treści "Okresowa kontrola prędkości", umieszczanych pod znakami informacyjnymi D-51 ("automatyczna kontrola prędkości"). Nieprzepisowe tablice były wykorzystywane przez SG w Kobylnicy m.in. na odcinku drogi krajowej nr 6 Słupsk - Bolesławice - Reblinko do przeprowadzania masowych kontroli prędkości przy użyciu przenośnych urządzeń rejestrujących.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.