Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9395 miejsce

Radek Liszewski: Napisać jeszcze hit jak "Ona tańczy dla mnie"

Tuż przed imprezą Łódź Disco Fest rozmawiałem z liderem zespołu "Weekend" Radkiem Liszewskim. Wspominaliśmy czasy dzieciństwa artysty, jego występy w ... zespole punkowym, rozmawialiśmy o popularności disco polo, rodzinie i jego planach.

Radek Liszewski / Fot. orionart.com.plAdam Sęczkowski: Witam Cię serdecznie w Łodzi.
Radek Liszewski: Dzień dobry, witam.

Radku, wspomnijmy przez chwilę czasy Twojego dzieciństwa. Od zawsze wiedziałeś, że będziesz muzykiem?
- Tego czy zostanę muzykiem nie wiedziałem, ale od dziecka chciałem grać, muzykować. Gdy byłem dzieckiem, to trzymając dezodorant czy ołówek w ręku śpiewałem do lustra, szafy. Jako dziewięciolatek po raz pierwszy miałem okazję zasiąść za perkusją. Może to zbyt wiele powiedziane, bo ta perkusja się składała z werbla, hi-haciku i jakiejś tam synkopki, ale wtedy to w zupełności starczało. W okresie szkolnym, kiedy poznałem kilku takich samych wariatów na punkcie muzyki jak ja, zrobiliśmy zespół i zaczęliśmy takie tam pierwsze nutki wydobywać. Zawsze chciałem grać, to zawsze mnie kręciło, to była moja pasja i zawsze chciałem muzykować.

Czy Radek Liszewski sprawiał problemy swoim rodzicom?
- Wiesz co, nie, byłem raczej przeciętnym, zupełnie zwyczajnym uczniem. Nie byłem ani wybitnym kujonem ani wybitną niezdarą. (śmiech) Myślę, że grzecznym, że nie sprawiałem kłopotów w sensie, że rodziców wzywano do szkoły bądź cokolwiek innego. Miałem taki epizod jakiś w życiu, że trochę chodziłem na wagary. Chyba każdy to przerobił w roku szkolnym. Nic nowego, nic nadzwyczajnego.

Dziś śpiewasz disco polo, ale kiedyś tworzyłeś zespół punkowy - Paczka Gwoździ.
- Tak, była Paczka Gwoździ. To był okres międzyszkolny, gdy z chłopakami odkryliśmy jak fajnie wspólnie coś zagrać. Graliśmy wtedy wszystko, coverowaliśmy co było można. Wzorami były dla nas takie zespoły jak Lady Pank, Budka Suflera, Perfect, Dżem. Jeżeli ktoś oczywiście muzykował z żywymi instrumentami to była taka „kampa” dla każdego muzyka. Nie mieliśmy wtedy swoich produkcji, tylko graliśmy covery. Cieszyło nas to ogromnie i sprawiało ogromna frajdę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Naprawdę bardzo sympatyczny wywiad :) Z przyjemnością czyta się Twoje rozmowy ze znanymi ludźmi . Oby tak dalej. Dziękuję i pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Naprawdę bardzo sympatyczny wywiad :) Z przyjemnością czyta się Twoje rozmowy ze znanymi ludźmi . Dziękuję i pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wywiadowany to bohater nie z mojej bajki, ale wywiad - bardzo profesjonalny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo sympatyczny wywiad :)
Z przyjemnością czyta się Twoje rozmowy ze znanymi ludźmi . Dziękuję i pozdrawiam .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.