Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

177363 miejsce

Radio Bagdad - nadchodzi rewolucja

Debiutancka płyta nowego polskiego zespołu to nie tylko zestaw dwunastu utworów w stylu Sex Pistols i The Clash. To głos dzisiejszego pokolenia, buntującego się przeciw wszystkiemu i wszystkim.

Głos pokolenia, które mimo tego, że żyje w epoce demokratycznych wartości, czuje się ich więźniem. "To demokracja, ona nas rozgrzesza, e jej imieniu możemy prawa zawieszać" - ze wściekłością w głosie śpiewa wokalista formacji utwór "Czas naszych czasów". Radio Bagdad tworzą muzycy: Sielak, Dzik i Majones. Jak piszą na swojej stronie internetowej, zespół jest połączeniem energii, wokalnych melodii i kontestacji. Ich dewizą jest oszczędność formy i maksimum ekspresji. Stylistycznie oscylują na granicy rocka i punka. Trio powstało wiosną 2004 r. w Gdańsku.

"Słodkie koktajle Mołotowa" to ich pierwszy album. Protest-album, na którym artyści dają upust swojemu niezadowoleniu z otaczającej ich rzeczywistości. W otwierającej płytę piosence Epigon grupa przedstawia się jako anty-medialna ("Zgiełk mediów mnie zasłania") i anty-plagiatowa ("Każde dziecko intelektu mego wrzeszczy: Jestem epigonem"). W "Będziem robić politykę" i "Patrzymy wam na ręce"- anty-polityczna ("Kłamstwa ważnym są czynnikiem, aby zrobić z siebie szychę"), atakująca jednoznacznie obecnie rządzącą w Polsce partię ("Nie jesteście ni prawi, ni sprawiedliwi").

Dostaje się również Radiu Maryja i Ojcowi Rydzykowi - "Jesteśmy sumieniem narodu tak czystym, jak biel komży redemptorysty" - z przekąsem krzyczy do mikrofonu wokalista w utworze "Nienawiść w eter płynie". W "A ja nie!" antykomercyjny (Taka współpraca może wiele dać. A ja nie! A ja tego nie chcę wcale"). W "Magistrze" anty-wykształciuchowa ("Panie magistrze, niech pan mi powie, na ile liczysz, co w sobie masz? Za ile mógłbyś zacząć zmieniać świat"), kpiąc z pięcioletniej nauki na studiach. W "Zaaferowani" i "Uratujemy sens" objawiają się jako pesymiści, którzy nie mogą znaleźć sobie miejsca na ziemi ("Nikt nie ma dla nas oferty", "Nasz wygodny świat w zepsuciu się nie zmienia"), ale z drugiej strony naśmiewają się z z tych problemów ("Problemy nie dotyczą w ogóle nas", "Największe okropieństwa są gdzieś daleko stąd"). "Idę sam" to nagana nieszczerości i zdrady - "Wiedz, jeśli tylko powiesz mi o swej zdradzie i swej skrusze, będziemy nada iść" - śpiewa Sielak. W refrenie "Czasu naszych czasów" padają słowa "Nie ma za co żyć, nie ma za co umierać", które przywołują na pamięć słowa 'no future' z kultowego "God Save The Queen" Sex Pistols.

Dawno nie było na polskim rynku muzycznym albumu, który by tak dobitnie wyrażał niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy. Płyta "Słodkie koktajle Mołotowa" Radia Bagdad jest przesycona gniewem, sprzeciwem wobec wszystkiego, co dzieje się dokoła. Totalna negacja, która zapowiada totalną rewolucję. Wszak tytułowe nagranie, schowane pod koniec płyty, nawiązuje do wydarzeń rewolucyjnych z 1968 r. Zespół śpiewa o koktajlach Mołotowa znalezionych w piwnicy pod ratuszem. Są z 1968 r., ale "Dziś my ich użyjemy, nasz świat jest tego wart"... Te słowa brzmią jak zapowiedź wielkiego przewrotu. Czy dokonają go debiutanci z Radia Bagdad?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.