Facebook Google+ Twitter

"Radość pisania" Poezja Wisławy Szymborskiej w Teatrze Literackim

18 kwietnia 2012 roku w Teatrze Literackim na scenie Centrum Promocji Kultury w dzielnicy Praga Południe odbyła się premiera spektaklu "Radość pisania" opartego na wybranych utworach Wisławy Szymborskiej.

Punkt centralny sceny -miejsce poświęcone Wisławie Szymborskiej. Przy stoliku aktorzy: Monika Gruda, Andrzej Tomaszewski. / Fot. Jerzy Jastrzębski Odkrywanie poezji Wisławy Szymborskiej, poznawanie, przekazywanie, ukazywanie mądrości i ukrytego piękna zawartego w jej wierszach to zadanie ambitne, którego podjęła się Aleksandra Ford. ”Radość pisania „spektakl, przez nią reżyserowany, jest jedną z pierwszych prób
podsumowania dorobku laureatki Nagrody Nobla po jej śmierci. W ostatnich kilku miesiącach znacznie wzrosło zainteresowanie życiem i twórczością poetki. Spektakl zaprezentowany przez zespół Teatru Literackiego, wprowadza w świat uczuć, myśli, rozterek duchowych poetki. Pierwsza część spektaklu przedstawia przepełnione ładunkiem emocjonalnym poszukiwanie miłości, jej przeżywanie, zawody miłosne, rozstania. Wplecione są w nie również wiersze opisujące życie poetki jej poglądy, rozmyślania o sztuce, tworzeniu. Często poważne rozważania zabarwione są sporą dozą humoru.

Mikołaj Osiński w wierszu "konkurs piękności męskiej" wspierany przez Mateusza Tracza i Andrzeja Tomaszewskiego. / Fot. Jerzy JastrzębskiW wierszach poetki ironia miesza się z autoironią. Jest to zastanawianie się nad kondycją człowieka jako takiego, zastanawianie się nad sobą samym. Poezja, słowa ubrane w poetyckie metafory i przenośnie są tylko narzędziami do opisu "prozy" życia. Druga część spektaklu jest kontynuacją wątków poruszanych wcześniej. Jest opowieścią o uczuciach tej samej osoby. Jest też sięgnięciem głębiej do pamięci, w której na zawsze utrwalone są obrazy przeszłości.

Pamięć poetki zwraca się ku żydowskim dzieciom wywożonym do hitlerowskich obozów zagłady. Autorka przywołuje z pamięci uroczystości Filigranowa, o pięknie brzmiącym głosie Monika Gruda w "Dwóch małpach Bruegla" / Fot. Jerzy Jastrzębski pogrzebowe i zachowania ludzkie z nimi związane. Opowiada o tragedii kota rozpaczającego po śmierci opiekuna. Poetka zastanawia się nad tysiącem spraw dotyczących ludzi ,sztuki, tworzenia, śmierci i życia. Wszystkie te sprawy dzięki doskonałej reżyserii i grze aktorskiej połączyła w jedno postać poetki jej życie i twórczość. Przypominała o tym wpleciona w scenografię fotografia poetki, a przed nią paląca się świeca i bukiet pięknych kwiatów, mówiących o wdzięczności za poezję i mądrość w niej zawartą.

Spektakl kończy się wierszem "Nagrobek".
"Tu leży staroświecka jak przecinek
autorka paru wierszy. Wieczny odpoczynek

raczyła dać jej ziemia, pomimo że trup
nie należał do żadnej z literackich grup.

Ale tez nic lepszego nie ma na mogile
oprócz tej rymowanki, łopianu i sowy.
Przechodniu, wyjmij z teczki mózg elektronowy
i nad losem Szymborskiej podumaj przez chwilę"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.