Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32739 miejsce

Radosław Kawęcki w kopalni miedzi Rudna w Polkowicach

Pływacki wicemistrz świata z Kazania (2015), mistrz świata na krótkim basenie z 2014 roku miał okazję przyjrzeć się pracy górników na wyrobiskach kopalni KGHM Rudna "Zachód" w zagłębiu miedziowym.

Radosław Czołowy pływak świata pochodzi z rodziny o tradycjach górniczych. Od dwudziestu czterech lat w kopalni pracuje jego ojciec, od pięciu - brat. Wcześniej pracę górnika wykonywał dziadek mistrza świata. "Cieszę się, że wreszcie udało mi się zjechać do kopalni - powiedział Kawęcki. - Przez pięć lat próbowaliśmy to zorganizować. Problemem zawsze były albo zawody, albo treningi czy wyjazdy na obozy."

Radosław "Kawa" Kawęcki, wraz ze swoim ojcem, uczestniczył w kilkugodzinnej wycieczce po wyrobiskach kopalnianych położonych ponad 1100 metrów pod ziemią. W kopalni Rudna "Zachód" w Polkowicach należącej do KGHM, obejrzał, jak wygląda codzienna praca górników, przyjrzał się maszynom wykorzystywanym w górnictwie miedzi, zwiedził kilkanaście przodków i chodników.

"Jestem bardzo szczęśliwy, że mogłem tu przyjechać i zobaczyć na żywo, jak ciężką pracę wykonuje moja rodzina. Ten podziemny, górniczy świat robi niesamowite wrażenie. W domu zawsze rozmawiało się o sprawach kopalni, czy to w trakcie rodzinnych imprez, czy w wąskim gronie. Bardzo lubię te rozmowy, wiele się przy nich uczę. Wiem, o co chodzi w pracy górnika, znam terminologię, jaką posługują się górnicy. Teraz miałem okazję zobaczyć ich pracę na żywo" - mówi "Kawa".

Kawęcki przyznał, że jego charakter ukształtowała górnicza tradycja. Podkreślił, że nie boi się trudnych sportowych wyzwań i ambitnych celów. Pływacy, podobnie jak górnicy, często podejmują w swojej pracy ciężkie wyzwania. Szczególnie podczas przygotować do wielkich imprez, kiedy treningi są tak ostre, że wieczorem boli każdy mięsień. Ale rekordzista Europy nie chce porównywać swojej profesji do pracy górnika. "To są rzeczy nieporównywalne - wyznaje. - Myślę, że w kopalni jest bardzo ciężko. Mój sport jest bardzo obciążający, ale wydaje mi się, że praca na dole jest cięższa, choćby dlatego, że panuje tam wysoka temperatura i jest mniej tlenu. Mam wielki szacunek dla wszystkich, którzy zjeżdżają tam na dół. To wymaga nie tylko siły fizycznej, ale i psychicznej."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Przyjemna, ciekawa lektura polecam ten artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.