Krzyś spojrzał na Komisję i poczuł, że sytuacja jest patowa. Była 12:45.
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Mariusz Raniszewski 08.03.2010 09:40
Mam nadzieję, że Krzyś będzie jeszcze jakiś czas gościł na link Chyba nieźle się tutaj czuje, więc o ile czytelników nie zniecierpliwi jego obecność... Dziękuję za zainteresowanie Panie Macieju.
Maciej Michalski 07.03.2010 21:47
Panie Mariuszu czy będzie kolejna odsłona Krzysia? Trochę się identyfikuję z bohaterem więc niecierpliwie czekam na dalsze losy.
Mariusz Raniszewski 07.03.2010 19:18
Nie śmieję się bynajmniej, tylko uśmiecham z sympatią. Poetki zbuntowanej by tutaj brakowało, więc obojętności ci nie polecam. "Języki" i donosy? A fe.
Czyli o stażu było razy dwa ;)) Dariusz plus Mariusz ;)
Pisania owocnego życzę. W końcu nawet przerywany kończy się sukcesem
Dariusz Michorczyk 07.03.2010 19:12
Ojj... To naprawdę świetna impreza! Co miesiąc generuje bodajże największą ilość komentarzy i odsłon. "Niestety"dotychczas każdą tą imprezę przebalowałem na trzeźwo, jak już wspomniałem mój zaledwie dwumiesięczny staż nie pozwala mi się bawić z pozostałą częścią "imprezowiczów" :]
S. Korn. 07.03.2010 19:05
Mariusz ... nie śmiej się , bo Cię zaskoczę i pozostanę obojętna wobec tego "młyna" :))) Dobrze czytasz... poeta wyklęty , to tyle co poeta zbuntowany :))) Resztę "języki" Ci doniosą ... :))) A co do stażu , az sparwdziłam czy mam aż taką sklerozę , że się powtarzam . W odniesieniu do siebie o stażu napisałam dziś tylko raz , ten drugi to było pytanie do Darka, bo za dużą ma "orientację w terenie" jak na tak krótki staż ... :))
ps. piszę artykuł na W24 ... przerywany rozmową :))) Jacenty , by napisał ... "stosunek przerywany"
Mariusz Raniszewski 07.03.2010 19:00
Comiesięcznych dyskusjach? To coś jak imprezy integracyjne ;) Świetnie!
Dariusz Michorczyk 07.03.2010 18:56
Nie wiem czy krótki staż przypadkiem nie dyskwalifikuje mnie w podobnych dyskusjach ale z tego co już zdążyłem zauważyć, bezplakietkowcy dzielą się na dwie grupy. Pierwsza to ta która ciągle podkreśla, że określiła sobie zupełnie inne priorytety dlatego nie przyjmuję żadnych plakietek ( jak się domyślam wynikało to z tego, że postęp w przyznawaniu plakietek przez redakcje był nieadekwatny do oczekiwań samego zainteresowanego :P) i przy każdej okazji przypomina wszystkim jak to kiedyś zrezygnowała z tej formy gratyfikacji :]. Druga grupa to ta, która także zrezygnowała z kolorowych plakietek i nie bierze czynnego udziału w comiesięcznych dyskusjach w sprawie nominacji ponieważ zajęta jest pisaniem ;]
Mariusz Raniszewski 07.03.2010 18:49
Panie Dariuszu - nie od dzisiaj wiadomo, że jesteśmy gorszą płcią, więc się ta zadyszką proszę nie przejmować. ( to teraz będzie woda na młyn ha ha ha)
Mariusz Raniszewski 07.03.2010 18:47
Ten staż już dzisiaj po raz wtóry podkreślasz.... to już wiem gdzie moje miejsce ;) Doceniam, że twój węch uznaje "Radośnie..." za dziurę godną zajrzenia :)
Co oznacza brak plakietki?
S. Korn. 07.03.2010 18:42
Mariusz, jak pobędziesz na W24 tyle czasu co ja, to będziesz wiedział na "węch" , w którą dziurę należy zajrzeć, a w którą nie :)) . Dodatkowo mój komputer jest tak zaprogramowany, że otwiera się wtedy kiedy trzeba :))))
Ta plakietka obok świadczy tyle , że .... wyklęta ... :))))
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)