Współautorzy:
Krzyś stąpał z rozwagą pomiędzy wspomnieniami wiosennego deszczu. W skrupulatnie pokrywających nierówności chodnika kałużach, leniwie przeglądało się popołudniowe słońce.
Zobacz także:
Artykuły
(22)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.60)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Ewa Krzysiak 16.03.2010 10:15
Mowisz Mariuszu o filmie "Władcy marionetek"?
Marta Jenner 16.03.2010 09:56
Lubię Krzysia. Ma w sobie coś z Kandyda.
Mariusz Raniszewski 16.03.2010 09:53
:)))) Tak, faktycznie jakby pokręcony ten Krzyś. Lata tak, jak mu w duszy gra? A żony to on zdaje się nie ma. Już.
Henryk Kokot 16.03.2010 09:47
Krzyś widzę, jest zakręcony jak domek ślimaka, przez co to właśnie on staje się nierealny, wyimaginowany. Ciekawe co żona Krzysia w nim widzi?
Tekst bardzo fajny - bo pióro lekkie, czego gratuluję, sam Krzyś jednak nie powinien latać tak wysoko nad ziemią.
Mariusz Raniszewski 16.03.2010 09:37
Krzyś nie spieszy się dzisiaj ;) Każdemu z nas taki dzień (na szczęście) się trafia. I wtedy jest czas żeby poobserwować absurdalną rzeczywistość. Tak jak ja wczoraj film Sekielskiego - pomimo wad tego dzieła powinno się oglądać, gdyż daje materiał do przemysleń.
Ewa Krzysiak 16.03.2010 09:12
Chyba, jedynie Krzyś się nie śpieszy...wszyscy inni gonią czas.
Katowice. Straż Pożarna zaprasza
(odsłon: +134)