Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Wolna myśl > Radośnie czyli w świecie imaginacji

Dział: Wolna myśl

Ocena: 40pkt

Oceń:

Radośnie czyli w świecie imaginacji

Współautorzy:


Krzyś stąpał z rozwagą pomiędzy wspomnieniami wiosennego deszczu. W skrupulatnie pokrywających nierówności chodnika kałużach, leniwie przeglądało się popołudniowe słońce.

A wokół gonitwa: zygzakujące na jezdni auta, pobrzękujące tramwaje, trzaskające drzwiami autobusy, rwące motory, skutery, spokojniejsze rowery, wózki i deskorolki. A wszędzie zaabsorbowani codziennością przechodnie z głowami w chmurach Pilnych Spraw do Załatwienia.

Krzyś nie spieszył się. Dzisiaj to nie było pociągające uczucie: tak się nie spieszyć. Co prawda dawno już przywykł do myśli, że jest szczęśliwym posiadaczem czasu. Obdarowany niespodziewanie kilka lat temu brakiem obowiązków, dostrzegał potem ich urok. Regularne pobudki, śniadań szykowanie, przedszkole i po drodze beztroskie gaworzenie, gonitwa na wolne parkingowe miejsce, rytmiczny rytuał służbowych obowiązków, zakupy na czas, obiad, zabawy z dziećmi, rozmowy z żoną, domowe usterki, rachunki, plany i skrzętne zagospodarowywanie minut na lekturę. Czas poszatkowany na cykliczne wydarzenia. Czas zegarowy, czas biologiczny, metafizyczny, sakralny i świecki. Linearnie pędzący strumień: stąd - dotąd.
Z początkiem i zakończeniem. Jakże wtedy brakowało Krzysiowi zanurzenia się w nie-czasie. Radosnego smakowania detali, urokliwych minut i pozornie nic nie znaczących zdarzeń.

- Przepraszam uprzejmnie Szanownego Pana - bełkotliwie-chrapliwy głos przerwał wycieczkę do przeszłości.
Przed Krzysiem stał niewysoki mężczyzna ubrany w kratę i najwyraźniej przymierzał się do dłuższej przemowy.
- Panie kierowniku, nie chcę zabierać cennego czasu. Proszę mi poświecić tylko minutkę. Tak się składa, że jestem człowiekiem bezdomnym, ale nie jestem jakimś menelem czy innym pijakiem - ooo nie! Szefuniu nie zatrzymywałbym gdybym nie był w bardzo pilnej i gwałtownej potrzebie. Oczywiście nie proszę o kasiorkę. Nie, nie. Panie kierowniku, ja także nie uważam jakichś tam żebraków.
- Tak, słucham Pana - Krzyś często gawędził z zaczepiającymi go ludźmi, jednak teraz nie całkiem był pewien, czy ma na to ochotę...
- Pan się nie gniewa? Panie kierowniku? Proszę - tylko minutkę. Wszyscy tacy zaganiani. Zdaję sobie sprawę, że ma Pan ważne sprawy, sprawy nie cierpiące zwłoki. Dlatego przystąpię do konkretów. Powiem bez ściemy i absolutnie szczerze i uczciwie. Bo wie Pan - różni są bajeranci i cwaniaczki. Opowiadają o głodzie i chorych dzieciach. Ale ja? Gdzie tam. Ja powiem uczciwie jak jest! Szefuniu - wstałem rano, gdzieś o dwunastej i czuje jak łeb mi napierdala. Nooo autentycznie. To wiadomo jak się człowiek tak sponiewiera, jak ja wczoraj, to wiadomo, że potem napierdala. Ale, zaraz ja tutaj na przekleństwa sobie pozwalam, a Szanowny Pan pewnie niezwyczajny...Bardzo przepraszam. W każdym bądź razie, jak to powiedziałem łeb mnie napierdala. i...

Zobacz także:

Mariusz Raniszewski OFFline profil autora

Autor: Mariusz Raniszewski

Napisz do autora

Artykuły (22) Galerie (2) Średnia ocen (4.60)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 17

Sortuj komentarze:

Maciej Michalski 17.03.2010 20:23

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 54

Dziękuję za kolejną część Krzysia /5*/ i czekam z niecierpliwością na dalsze losy. Ciekaw jestem co z tramwajową dziewczyną....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Szafranowicz 16.03.2010 21:26

Ocena: Ocena pozytywna 69 Ocena negatywna 67

Proponuję aby Krzyś nauczył się robić zwykłe tzn. swojskie i smaczne kiełbasy. Umiejętność o wiele bardziej ceniona choć nie doceniana.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 16.03.2010 19:21

Ocena: Ocena pozytywna 68 Ocena negatywna 67

:) Trzeba zostać politykiem - wystarczy tylko zorganizować spotkania przedwyborcze , zaserwować kiełbaski na grillu i wizję szczęśliwego jutra, obiecywać to czego pragną ludzie, trochę reklamy- i zwycięstwo gwarantowane..a po wyborach zapomnieć o danym słowie...
Powinien Krzyś spróbować...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Raniszewski 16.03.2010 17:13

Ocena: Ocena pozytywna 76 Ocena negatywna 71

ups ;) Nie ma i mieć nie będzie, jak się robi kiełbasę - wyborczą - Pojęcia! Nie ma pojęcia :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Raniszewski 16.03.2010 16:52

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 64

Pani Jadwigo, mam wrażenie, że i tak nie ma i mieć nie będzie, jak się robi kiełbasę - wyborczą

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 16.03.2010 16:26

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 64

" Przed użyciem skonsultować z lekarzem lub farmaceutą..." - istnieje niebezpieczeństwo, że Krzyś, skołowany nadmiarem, połknie maść, wysmaruje się syropem a plastrem zaklei oczy.
I nie zobaczy już nigdy, jak sie robi kiełabsę. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 16.03.2010 10:44

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 72

Widziałam zwiastun filmu, ale sam film przegapiłam :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Raniszewski 16.03.2010 10:39

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 64

To także horror Ratomirze. Choć film inny ;) http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7659293,Polscy_politycy_klamia__czyli_dokument__Wladcy_marionetek_.html

Sławo, celnie :) Ja również się ciesze, że Krzyś nie tylko targany okolicznościami losu, ale zdarza mu się coś przemyśleć :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

S. Korn. 16.03.2010 10:35

Ocena: Ocena pozytywna 70 Ocena negatywna 74

Przedtem Krzysia gonił czas, teraz gonią go myśli ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ratomir Wilkowski 16.03.2010 10:22

Ocena: Ocena pozytywna 77 Ocena negatywna 66

...A nie o "Wladce marionetek" - http://www.filmweb.pl/f11840/W%C5%82adcy+marionetek,1994

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.