Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

70890 miejsce

Radwańska w ćwierćfinale

Mecz Agnieszki Radwańskiej z Chinką Na Li w drugiej rundzie turnieju w Eastbourne zapowiadał się niezwykle emocjonująco. Do czasu. Po 10 minutach Polka mogła cieszyć się z awansu do czołowej ósemki imprezy.

 / Fot. PAP JONATHAN BRADYAgnieszka Radwańska w ekspresowym tempie awansowała do ćwierćfinału turnieju w brytyjskim Eastbourne. Polka - ubiegłoroczna triumfatorka imprezy - na razie idzie jak burza. Choć, trzeba przyznać, nie jest to tylko jej zasługa...

Pierwszy, siostrzany rewanż...


Mecz pierwszej rundy był dla Agnieszki trudny, ale nie ze względu na zaciętą i długą grę. "Isia" grała bowiem ze swoją młodszą siostrą Urszulą. Po 59 minutach gry wszystko było jasne. Starsza z sióstr łatwo rozprawiła się z młodszą i tym samym zrewanżowała się za sensacyjną porażkę w tym roku w Dubaju. Tam Agnieszka, chora i zmęczona, nie miała siły przeciwstawić się siostrze.

Teraz to Ula nie dała rady. Ćwierćfinał w Birmingham poprzedzający turniej w Eastbourne i trzy mecze eliminacyjne nadwyrężyły siły Uli. Agnieszka wygrała 6:1, 6:1, ale o jej formie nie można było zbyt dużo powiedzieć. Coś więcej miało być wiadomo po jej drugim spotkaniu z Chinką Na Li.

...I drugi rewanż


Agnieszka i Chinka grały ze sobą dotychczas raz. W tegorocznym turnieju w Monterrey w pierwszej rundzie wygrała Li, po trzysetowej walce. Na trawie faworytką była Radwańska z racji dotychczasowych osiągnięć na tej nawierzchni - m.in. ćwierćfinał na Wimbledonie i zwycięstwo w zeszłym roku właśnie w Eastbourne. Ale i Li lubi tą nawierzchnię - w niedzielę grała w finale w Birmingham. Można było spodziewać się więc wyrównanej gry. Nic z tego. Polka wyszła na prowadzenie 3:1 w ciągu 10 minut i... takim też wynikiem zakończyło się spotkanie.

Chinka poddała mecz i dzięki temu "Isia" jest już w 1/4 finału. Tam spotka się z lepszą z pary Virginie Razzano - Eleną Dementiewą. Teoretycznie powinna to być Dementiewa, ale i Francuzka prezentuje ostatnio niezłą formę. Jedno jest pewne - Agnieszka nie wyjdzie na ten mecz specjalnie zmęczona. 69 minut spędzonych na korcie to raczej nieco tylko dłuższa rozgrzewka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

ja będę złośliwy w stosunku do niej chyba już całe życie ciekawie ile startowego jej musieli zapłacić za udział w tym turnieju?:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.