Facebook Google+ Twitter

Radykalny Kolor muzyki

Pierwsza część rozmowy z krakowskim zespołem Radikal Kolor.Na pytania odpowiadali: Przemek Majkut, Łukasz Kaźmierkiewicz, Nawaf Aqlan oraz Mieszko "Bambus" Bojarski.

Radikal Kolor na koncercie / Fot. Zdjęcie udostępnione przez zespół.Jak zaczynaliście?
- Przemek: Zespół działał prężnie do czasu, aż we wrześniu 2007 roku zapanował kryzys. Dwóch członków zespołu odeszło w tym samym czasie: jeden pojechał do Japonii na półroczny staż, a ojciec założyciel, czyli Przemek Obstarczyk vel. „Prymas” stwierdził, że jego droga biegnie w innym kierunku i w tym momencie stanęliśmy przed wyzwaniem, żeby znaleźć i gitarzystę i perkusistę. Ze „starej” kapeli zostałem tylko ja i Bambus.
Poszukiwania trwały trochę czasu, ale gitarzystę udało się nam znaleźć dosyć szybko, bo Nawaf był właściwie drugą osobą, która przyszła do nas na przesłuchanie. Od razu wiedzieliśmy, że „to jest to”. Z perkusistą za to był większy problem. Przez pewien czas rolę perkusisty zastępczego pełnił mój kolega, niestety grał on materiał zupełnie z innej bajki, był nastawiony bardziej na jazz. Później Damian doszedł do nas w grudniu 2007 roku. Ważnym wydarzeniem był pierwszy koncert w lutym 2008 roku w klubie PRL, później zaczęliśmy tworzyć nowy materiał i przearanżowywać kawałki które mieliśmy do tej pory. A co do drugiego gitarzysty…
- Łukasz: Byłem z nimi umówiony na próby już w czerwcu zeszłego roku, a że dostałem propozycję pracy w Szczecinie - wszystko zeszło na drugi plan, ale jakimś cudem po pół roku znowu nawiązałem z nimi kontakt i wylądowałem na próbie…
- Przemek: Sytuacja była o tyle zabawna, że na próbie w tym samym czasie był inny gitarzysta którego testowaliśmy i przez chwilę mieliśmy trzy gitary! [śmiech] Zdecydowaliśmy się jednak szybko, że to Łukasz będzie w zespole i od tego czasu skupiliśmy całe swoje siły na przygotowaniu nagrania.
- Nawaf: Musimy pamiętać, że brzmienie na nowym krążku zmieniło się całkowicie…

Na jakie? Cięży rock, jazz, a może heavy metal?
- Łukasz: To przede wszystkim zupełnie inne granie niż wcześniej.
- Przemek: Kawałki, które znalazły się na naszym pierwszym demie były naszymi pierwszymi kompozycjami i były takie… gniewne - pod względem muzycznym, jak i tekściarskim. W tym samym czasie mieliśmy też utwory lżejsze i co najzabawniejsze, te trzy najostrzejsze kawałki poszły na demo. Wszystko zmieniło się też, kiedy doszedł Nawaf, co jest o tyle zabawne, że jest on wielkim fanem heavy metalu, a od kiedy przyszedł zaczęliśmy grać trochę lżej! [śmiech]
- Łukasz: Nawaf ma specyficzny sposób grania, dla mnie to bardzo dużo Iron Maiden połączonego z lżejszym graniem rockowym, ale potrafi też „przyładować” i przez to jest taki ciekawy. [śmiech]
- Przemek: Najciekawsze jest to, że kiedy rozmawialiśmy o tym jak siebie zakwalifikować, nie doszliśmy do porozumienia. Dla mnie to, co gramy jest hard rockiem, tylko w wydaniu współczesnym. Natomiast Łukasz ma na to trochę inne spojrzenie, tak samo Nawaf, tak samo Bambus, tak samo Damian. Wydaje mi się, że gramy akurat to, co się nam podoba w danej chwili… Można powiedzieć, że jesteśmy trochę każdy jesteśmy innej bajki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.