Facebook Google+ Twitter

Radymno uczciło ofiary rzezi wołyńskiej ku przestrodze potomnym

Widowisko w Radymnie uczciło ponad 100 tysięcy Polaków zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce wschodniej. Rekonstrukcję "Wołyń 1943 -2013. Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary" obejrzało ze wzruszeniem kilka tysięcy osób.

Pocztówka z Radymna / Fot. Wikipedia Commons Inscenizację rzezi wołyńskiej "Wołyń 1943 -2013. Nie o zemstę lecz o pamięć wołają ofiary" zorganizowało Przemyskie Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznej "X D.O.K.", burmistrz Radymna, miasto Stalowa Wola oraz Miejski Ośrodek Kultury w Radymnie. W ramach obchodów 70. rocznicy ludobójstwa na Kresach Wschodnich "dokonanego przez OUN-UPA na ludności polskiej, czeskiej, ormiańskiej, rosyjskiej, żydowskiej i ukraińskiej" rekonstruktorzy chcieli obudzić pamięć o ofiarach, by wydarzenia sprzed lat nie były martwą kartą historii, lecz nauką dla potomnych. Aby krew pobratymcza nie pałała wzajemną ku sobie nienawiścią.

Zgodnie z planem w sobotę o 20.30 zgromadziła się nad zalewem społeczność Radymna i goście. Spotkanie rozpoczęła część oficjalna: przemówienia i wręczenie odznaczeń. Po tym wstępie inscenizacja się rozpoczęła. Trwała około 40 minut. Obejrzało ją kilka tysięcy osób, które po spektaklu ze łzami i wzruszeniem potwierdzało, że była ona potrzebnym hołdem złożonym ofiarom. Rekonstrukcja miała charakter widowiska audiowizualnego z muzyką Krzesimira Dębskiego. Wzięło w niej udział kilkaset osób z grup rekonstrukcyjnych i teatralnych z Polski, Słowacji i Czech. Koszty przedsięwzięcia wyniosły 10 tys. złotych.

Wśród gości byli m.in. kompozytor Krzesimir Dębski, ks. Tadeusz Isakowicz- Zaleski, przedstawiciele środowisk kresowych. W części oficjalnej burmistrz Radymna Wiesław Pirożek wyartykułował przesłanie inscenizacji: "Ma wzruszyć serca i poruszyć umysły, żeby nigdy więcej to się nie zdarzyło". Wystąpił prezydent Stalowej Woli Andrzej Szlęzak, który od początku popierał pomysł rekonstruktorów: "Przypomni ona także o Ukraińcach zamordowanych przez swoich braci, bo mieli odwagę chronić i bronić swoich sąsiadów-Polaków. Oni na Ukrainie nie doczekają się memoriału. Ci Ukraińcy obronili godność i honor swoich rodaków. Dlatego zdecydowaliśmy, że w Stalowej Woli postawimy im pomnik, żeby jedna nienawiść nie rodziła drugiej nienawiści".

Zabrał głos ksiądz Tadeusz Isakowicz- Zaleski, przywołując słowa swojego ojca, który pochodził z Kresów: "Kresowiacy umierali dwa razy, raz przez śmierć fizyczną, i drugi raz - przez przemilczenie. Śmierć przez przemilczenie jest gorsza niż śmierć fizyczna. My, dzieci i wnukowie tych, którzy stracili życie na kresach wołamy o tę pamięć ! Wydawało się, że po 1989 roku tak jak zaczęło się mówić o Katyniu i pakcie Ribbentrop- Mołotow, tak będzie można mówić o Wołyniu. Ale tak się nie stało. Rodziny wołyńskie traktowane są teraz jak rodziny katyńskie za komuny. Nie wolno mówić, nie wolno pamiętać, bo są sojusze militarne, jest rura gazowa, ciągniemy Ukrainę do Europy. Smutne, że na Ukrainie nie ma pomników pomordowanych, ale są pomniki Bandery i Szuchewycza". Przypomniał, że tytuł widowiska to napis na pomniku kresowian w Krakowie. "Bo nie o zemstę chodzi, tylko o prawdę i pamięć".

Część artystyczna unaoczniła wydarzenia sprzed 70 lat. Najpierw były sceny sielankowe wokół kilku drewnianych  / Fot. PAP/Darek Delmanowicz chat pokrytych słomą: kobiety prały, przędły len, ktoś trzepał koc, obok dwie dziewczyny naciągały prześcieradło, mężczyźni młócili zboże, ktoś klepał kosę, heblował deski, mały chłopiec ciągnął wózek z sianem. Grupa wracająca z sianokosów uklękła koło kapliczki i wspólnie po polsku i ukraińsku odmówiła modlitwę "Ojcze nasz". Chwilę później Polak pyta sąsiada Ukraińca, co się dzieje, że w innych wsiach mordują Polaków. Słyszy zapewnienia, że nic im nie grozi, przecież są sąsiadami. Ale gdy zapada noc i wszyscy znikają w domach, wieś otaczają uzbrojeni napastnicy. Podpalają stodołę i zaczyna się rzeź. Słychać krzyki, strzały, widać upadających ludzi, plądrowanie domów. Na telebimie widać, że mężczyźni mają nie tylko karabiny, ale także kosy, sierpy, siekiery. Na koniec wszystko pochłania ogień.

Scenom towarzyszyła dramatyczna muzyka, pieśni o tematyce religijnej, w tym pasyjne. Narracja przybliżała okoliczności wydarzeń. W finale rozbrzmiała odśpiewana przez chór litania. Nad bezpieczeństwem pokazu czuwało wojsko, policja, harcerze.

Zdjęcia: Rekonstrukcja rzezi w Radymnie. Spłonęły domy, 'by poruszyć serca'


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (24):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 22.07.2013 18:27

Pani Magdo, ja bym takiej rzeczy nie napisał. Mogę komentować sposób, w jaki PiS pogrywa katastrofą smoleńską, ale nie samą katastrofę.

Jednak pochwalanie nazywania oponentów "idiotami" uważam za niewłaściwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Jerzy Konopka Dzisiaj 00:04
Ależ Panie Jerzy podpisuję się pod każdym słowem z Pana komentarza, bo jeszcze wzmocnił Pan mój pogląd na tę "szopkę". Dobrze Pan to ujął, dosadniej niż ja. Żaden, ale to żaden reżyser nie odda tego bólu, o którym rozmawiamy.
Wykonawcy zrobili karykaturę z tragedii, choć dla gawiedzi było to ładnym widowiskiem, gdzie mogli sobie popatrzeć w poczuciu pełnego bezpieczeństwa wiedząc, że to farsa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Łukaszu proszę przeczytać skandaliczny komentarz pana A.Chorążewicza, podoba się panu?Jest delikatniejszy niż nazwanie kogoś idiotą?
Panie Bartłomieju :)))))

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Andrzej Chorążewicz, wolałbym pana tam wsadzić za idiotyzmy które pan tu wypisuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Inscenizacja rzezi budzi kontrowersje nadal, jak wynika z dyskusji nie tylko pod tym materiałem, bo różnią ludzi zapatrywania, wrażliwość. Myślę, że powinna budzić kontrowersje, tym bardziej, że istota tej kontrowersji jest to, że obie przeciwne racje mają słuszność, obie apelują w imię tej samej wartości, jaką jest poszanowanie ludzkiego życia. Napawać się, rozkoszować widokiem mordu, czynić z tego widowisko - to zakrawa na zbrodnię (chociaż wiele filmów dostarcza takiej "rozrywki" i jest masa, która tego pożąda - od wieków), ale nie przypominać, nie unaoczniać wydarzeń, które wołają o pamięć - to również zbrodnia. Ludzie niektórzy nie mają/nie mieli wyobrażenia o tym, co wydarzyło się na Kresach.

Spektakl ten w zasadzie w swojej formie makabry nie odbiega od takich widowisk, jak coroczne krzyżowanie Chrystusa, czy rzezie bitewne.

Zdaje się, że kiedyś do ludzi przemawiało słowo, a teraz przede wszystkim obraz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przyjecie Ukrainy do UE jest przedwczesne, ten kraj nie jest jeszcze gotowy. Politycy szczególnie ci z PO twierdzą, że naród ukraiński nie jest winien. Jest, to mylne twierdzenie moim zdaniem cały naród jest winny. Powszechne panuje opinia,że podróż na Ukrainę wiąże się z ryzykiem utraty życia. Czy nikt nie zastanawia się dlaczego tak jest ? Mam swoje zdanie uważam ze są narody ze szczególnymi predyspozycjami do okrucieństw w stosunku do innych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz
Kategorycznie nie zgadzam się z panem, zbrodnie szczególnie te okrutne należy przypominać, choćby przy pomocy inscenizacji. Winni tych okrucieństw na narodzie Polskim muszą mieć świadomość, że MY Polacy pamiętamy. Morderców ukraińskich z pewnością już nie ma na tym świecie, ale są ich spadkobiercy partia polityczna, która utożsamia się z działalnością UPA. Jest to przestroga, że zbrodnia ludobójstwa będzie potępiona, a naród który się tego dopuścił powszechnie napiętnowany i potępiony.

Żaden reżyser inscenizacji nie jest w stanie ukazać ogromu bólu i cierpienia mordowanych ludzi przy pomocy wideł, kos, siekier , noży. Zbrodnia była tak niewyobrażalna, że sprowadzić to tylko do minuty ciszy, to o wiele za mało.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 21.07.2013 23:15

Pani Magdo, powtórzyłem użytą przez pani frazę :)

Pani Magdo, skoro "idiota" nie jest dla pani obraźliwe, przypomnę o tym, kiedy Jarosław Kaczyński będzie obrażany podczas kolejnego medialnego wykorzystywania tematy Smoleńska. Zobaczymy, jak pani zareaguje :) Miłej nocy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

W dodatku cały świat medialny wie, że żadne "przestrogi" nie są skuteczne... Gdyby tak było, to pokazano by kilka masakr spowodowanych przez pijanych kierowców i wtedy żaden kierowca nie usiadłby za kierownicą po wypiciu alkoholu. Niestety na większość ludzi odstraszająco to nie działa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jerzy Konopka, jestem przeciw takim inscenizacjom, tak jak pokazywanie w mediach rozkawałkowanych zwłok ludzkich po wypadku, mimo że to prawda.
Inscenizacja ZAWSZE jest nieprawdą, bo nie pokazuje tak jak było, tylko pokazuje to, co reżyser (reżyserzy) chcą pokazać.

To kiedy teraz inscenizujemy inne masakry czy zbrodnie...? Może ludobójstwo w Rwandzie byśmy teraz obejrzeli? Albo jakiego Breivika...? I zaznaczam, że nie jest to cynizm z mojej strony. Dla mnie nie ma znaczenia KTO MORDUJE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.