Facebook Google+ Twitter

Rafael Nadal triumfatorem turnieju Rogers Cup

W finale nie było niespodzianki. Znakomity Hiszpan nie dał najmniejszych szans doświadczonemu rywalowi z Niemiec, wygrywając w dwóch krótkich setach.

Rafael Nadal. / Fot. PAP/EPAPrzewaga Nadala nawet na chwilę nie była zagrożona. Nikolas Kiefer nie potrafił nawiązać wyrównanej walki z utytułowanym przeciwnikiem. Nadal grał pewnie i niemal bezbłędnie - czyli tak jak przez ostatnie lata przyzwyczaił swoich kibiców. Popisywał się zagraniami technicznymi, które choć nie były uderzane z pełną mocą, sprawiały Kieferowi duże problemy. Niemiec nie potrafił odczytać kierunku serwisu Hiszpana, nie był więc w stanie nawiązać walki przy podaniu Nadala. Wyraźnie było widać, ze półfinałowy maraton z Simonem kosztował go dużo sił. Zbyt dużo, żeby być równorzędnym rywalem dla numeru 2 na świecie. Wynik 6:3, 6:2 świadczy o bezdyskusyjnej przewadze Hiszpana. I tylko trochę szkoda, że tak jednostronny pojedynek miał miejsce właśnie w finale tak dużego turnieju.

Nowy lider światowych rozgrywek?


Rafael Nadal nie awansuje po turnieju Rogers Cup na fotel lidera rankingu ATP. Można jednak dodać słówko "jeszcze". Prezentowana przez niego forma jest nieosiągalna w tym momencie dla nikogo. Hiszpan wygrywa niemal wszystko. Mimo lekkich wahań formy nie pozostawia rywalom złudzeń, dokładnie tak jak w szczycie formy robił to Federer. Oczywiście, Federer i Djoković potrafią nawiązać walkę z Nadalem, ale coraz częściej schodzą z kortu pokonani. Cała trójka jest poza zasięgiem reszty graczy, ale Nadal powoli zaczyna oddalać się od tych dwóch znakomitych graczy. Można odnieść wrażenie, że to właśnie Hiszpan ma największe szanse na zdobycie "szlema", czyli wygrania wszystkich turniejów wielkoszlemowych. Roland Garros został przez niego zdominowany kilka sezonów temu, w tym roku zdobyty został Wimbledon, jak dotychczas królestwo wielkiego Szwajcara. Skoro więc Hiszpan wygrał na trawie, to wydaje się, że nawierzchnia twarda jak na US Open, czy dywanowa jak w Australian Open, nie będzie dla niego stanowić przeszkody nie do przejścia.

Zmierzch Federera?


Co dzieje się z Rogerem Federerem? Takie pytanie zadają sobie wszyscy wielbiciele tenisa. Przegrana w półfinale Australian Open nie była jeszcze zapowiedzią dość kiepskiego jednak sezonu. Finał na kortach ziemnych w Paryżu wskazywał, że forma Szwajcara wciąż jest wysoka, jednak styl, w jakim doznał porażki w finale Rolanda Garrosa nieco tą pewnością zachwiał. Nadal nie dał Szwajcarowi najmniejszych szans. Tak jednostronnego spotkania nie spodziewał się nikt. Rodziło się pytanie, czy Federer będzie w stanie podnieść się psychicznie po takim spotkaniu i potwierdzi dominację na trawie. To jednak także się nie udało. Federer i Nadal zagrali elektryzujące wszystkich koneserów sportu spotkanie, w którym lepszy okazał się Nadal. W moim subiektywnym odczuciu, był to pojedynek symboliczny, decydujący o tym, kto wiedzie prym wśród tenisistów. Federer przegrał, w turnieju Rogers Cup odpadł w drugiej rundzie. Natomiast Nadal, mimo początkowych trudności z aklimatyzacją na kortach twardych, ograł wszystkich rywali. Chyba jednak siła i wytrzymałość okażą się bardziej efektywne od delikatnego i technicznego tenisa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Szczerze mówiąc też mam taką nadzieję. Federera bardzo lubie, raczej nie przepadam za grą Nadala, mimo ze mam do niej qwielki podziw. Tenis siłowy, mimo że bardzo skuteczny, nigdy nie będzie tak piękny jak ten techniczny, delikatny. mam nadzieję, że na US Open Federer zaprezentuje najwyzszą formę:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brawo Rafa! Vengaaa!

Co do Federera, mam dla niego ogromny szacunek za to, czego już dokonał, mimo że średnio za nim przepadam - zupełnie zresztą tak jak w przypadku Adama Małysza. Utrzymać tak wysoką formę przez wiele sezonów (nawet jeśli przegrywa z Nadalem, wciąż przecież pozostaje numerem dwa na świecie) potrafią tylko najwięksi mistrzowie. Obok Federera i wspomnianego Małysza z ostatnich lat można by wymienić Carla Lewisa, Michaela Schumachera... Tacy zawodnicy, nawet jeśli największe sukcesy mają już za sobą, zawsze są groźni. I często powracają do wielkiej formy, choćby na krótki moment lub dwa. Jestem pewien, że z Federerem będzie podobnie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Federer na emeryturę... Brawo Nadal!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.