Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43670 miejsce

Rafael Nadal w finale Australian Open

Po zwycięstwie nad Rogerem Federerem (ATP 3) 6:7(5:7), 6:2, 7:6 (7:5), 6:4 Rafael Nadal (ATP 1) po raz pierwszy od trzech lat zagra w finale turnieju w Melbourne.

 / Fot. PAP/EPA- Jeszcze trzy tygodnie temu nie wierzyłem, że dotrwam do tego momentu - mówił po zakończeniu meczu szczęśliwy "Rafa", któremu od początku turnieju dokucza kontuzjowane kolano. Początki sezonu są dla niego wyjątkowo pechowe - właśnie przez kontuzje w ubiegłym roku odpadł w ćwierćfinale, dosłownie chwiejąc się na nogach w starciu z Davidem Ferrerem, który kilkukrotnie domagał się od niego, żeby ustąpił i poddał mecz.

Dzisiejszy półfinał lepiej zaczął Szwajcar, który czego się nie dotknął, zamieniał w punkt. Były lider rankingu obrał strategię skracania wymian, często wybierał się do siatki, zaskakiwał poruszającego się po końcowej linii Nadala drop shotami. Tenisista z Mallorki obudził się w czwartym gemie i od tego momentu wrócił Nadal jakiego znamy na co dzień. Mimo dramatycznej pogoni nieco już mniej skuteczny Federer dzielnie się bronił i uratował zwycięstwo w secie po tie-breaku.

Kolejne partie toczyły się już pod dyktando zwycięzcy AO z 2009 r. Potwierdziły się obawy ekspertów, że kiedy po drugiej stronie siatki gra Hiszpan w głowie 15-krotnego triumfatora turniejów Wielkiego Szlema zapada niewytłumaczalna blokada, która krępuje jego ruchy i odbiera regularność. 31-letniego Federera zawodziło kończące uderzenie - nawet kiedy wypracowywał sobie pozycje otwierające kort często nie trafiał. Statystyki były nieubłagane - popełnił aż 64 niewymuszone błędy i 5 (zaskakująco dużo jak na niego) podwójnych błędów serwisowych. Nadal stronił od ryzyka, cierpliwie czekał na rozwój akcji, a jego top spinowe forehand utrudniał Szwajcarowi złapanie płynności. Choć Hiszpan również miał momenty kryzysowe i był zepchnięty do głębokiej defensywy, to tak jak przyzwyczaił biegał do piłek, które inni tenisiści odpuściliby bez wyrzutów sumienia i fantastycznie mijał rywala przy siatce. W ostatnim secie przy stanie 4:5 Federer miał jeszcze dwa break point'y, ale jego ataki lądowały za kortem i po 3 godzinach i 42 minutach to Nadal cieszył się z awansu do finału.

W drugim półfinale rozstawiony z nr 1 obrońca tytułu sprzed roku Novak Djoković zagra z Andy Murrey'em (ATP 4).

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.