Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Wydarzenia > Ludzie > Rafał Wojaczek - "Ktoś kto kocha, nie jest tym co umrze"

Pozycja materiału w rankingach:

16683 miejsce

Dział: Ludzie

Ocena: 71pkt

Oceń:

Autor usunął profil

Rafał Wojaczek - "Ktoś kto kocha, nie jest tym co umrze"


Był niegrzeczny, bo pokazywał język mowie ojczystej, wysoki i miał niskie instynkty, które wyprowadzał na spacer w okolice żeńskich internatów(...) pisał o Wojaczku Jan Kazimierz Siwek. 6 grudnia upływa 64 rocznica urodzin "poety wyklętego" Rafała Wojaczka.

 / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Wojaczek-tablica.JPG&filetimestamp=20070924144908Poety, którego życie naznaczone było alkoholizmem, burdami, obsesyjną fascynacją tajemnicą kobiecości, jej seksualnością i zupełnie jej przeciwstawną śmiercią.

Żył krótko, bo tylko 26 lat. Urodził się w Mikołowie. Tutaj też ukończył szkołę podstawową, jednak młodzieńczy niepokorny charakter, który był dla jego nauczycieli kością w gardle spowodował, że naukę kontynuował w Katowicach, zaś do matury przystąpił w Kędzierzynie.
W tym też okresie czasu rozpoczął pierwsze próby poetyckie, pochłaniając przy tym ogromne ilości książek takich twórców jak: Baudelaire, Rimbaud, Kafka, Mann, Dostojewski, Nietzsche.

W 1963 roku podjął studia polonistyczne na Uniwersytecie Jagiellońskim, jednak przez nieprzejednanego profesora łaciny nie ukończył nawet pierwszego roku. Także lekarskie rozpoznanie: osobowość nieprawidłowa, nie dawało szansy na studiowanie.

Przeniósł się do Wrocławia, gdzie mieszkał jego starszy brat, jednak konfliktowy Rafał wkrótce musiał szukać nowego mieszkania. We Wrocławiu pozostał do końca swych dni. Przez pewien czas pracował w MPO jako dyspozytor, pobierał też skromne tantiemy literackie, ale gdyby nie zapomogi i wsparcie finansowe rodziców, byłoby mu trudno przeżyć. Podczas krótkiego pobytu w szpitalu psychiatrycznym poznał pielęgniarkę - swą przyszłą żonę. Wkrótce został ojcem, jednak małżeństwo po niespełna roku zakończyło się rozwodem.

W 1965 roku debiutował w prestiżowym miesięczniku „Poezja” obok takich nazwisk jak: Kazimiera Iłłakowiczówna, Jarosław Iwaszkiewicz, Julian Przyboś, Wisława Szymborska, Urszula Kozioł czy Anna Kamieńska. Wkrótce stał się rozpoznawalnym twórcą młodego pokolenia. W 1969 roku wydał tom poezji „Sezon” a rok później „Inną Bajkę”. Język jego poezji, nacechowany odwołaniami do fizjologii, naturalizmem i nierzadko wulgaryzmami dobrze ilustruje „ Ballada Bezbożna”:

[...]Gdzie mojej ręki prawej ogródek się szerzy
Tam moją żonę martwą zakopują w ziemi

Gdzie moich jąder krąży podwójna planeta
Tam wieszają człowieka za to że poeta

Gdzie nasienie pośpiesznie porzucone gnije
Tam kobietę do spazmu pobudzają kijem [...]
Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Sława Kornacka 03.02.2010 11:48

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 44

"Gdzie moich jąder krąży podwójna planeta
Tam wieszają człowieka za to że poeta"

jakie to prawdziwe jest ...


wzorem Joli zajrzałam i przeczytałam po raz kolejny ... warto było ... :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanta Mariańska 03.02.2010 11:31

Ocena: Ocena pozytywna 60 Ocena negatywna 66

Dziękuję Markowi R., że mnie namówił do zajrzenia tutaj :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.12.2009 12:22

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 55

.......a ja serdecznie dziękuję!.......
Myślę, że nie tylko ja kocham twórczość Andrzeja Bursy...... :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.12.2009 12:02

Ocena: Ocena pozytywna 54 Ocena negatywna 55

Zamówienie przyjęte:)) W zanadrzu mam jeszcze jednego poetę wyklętego - niemal nieznanego, ale kto to na razie zamilczę:))
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.12.2009 11:39

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 65

Adrianie, może pokusisz się o wspomnieniowy tekst, o moim ukochanym: Andrzeju Bursie (też legendzie!). Kiedyś Jarosław Iwaszkiewicz napisał, że opowiadanie Andrzeja Bursy : "Smok" - jest najlepsze, jakie czytał w swoim życiu...... Ot, niby taka metafora kołtunerii......... Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.12.2009 11:25

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 56

Dzięki za oceny i komentarze. Cieszę się, że się podobało:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 03.12.2009 11:03

Ocena: Ocena pozytywna 51 Ocena negatywna 60

Dziękuję Ci za to - tak niebywale potrzebne - wspomnienie! 5* Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hanna Spinalska 02.12.2009 21:32

Ocena: Ocena pozytywna 42 Ocena negatywna 67

Rafał Wojaczek jest moim ulubionym polskim poetą. Lubię odwiedzać Jego grób na Cmentarzu Świętego Wawrzyńca we Wrocławiu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Krajewska 02.12.2009 20:36

Ocena: Ocena pozytywna 52 Ocena negatywna 67

Bardzo cieszy mnie Pana wspomnienie o Wojaczku. Jestem zdziwiona?Sądziłam ,że mało kto go pamięta?
Jako poeta-;przeklęty; dostąpił już zaszczytu obecności w najbardziej prestiżowych antologiach ,a nawet w szkolnych wypisach.
Polecam również fragmenty jego pięknych listów,które są mi szczególnie bliskie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 02.12.2009 20:15

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 43

Tragiczna postać poety. podziękowania Autorowi za przypomnienie Rafała Wojaczka. Nie wiem, co powiedzieć, bo zawstydzona jestem okropnie. Nigdy przedtem nie czytałam takiej poezji i jestem pod jej wrażeniem. Koniecznie wróce do niej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.