Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

55372 miejsce

Rafał Ziemkiewicz dystansuje się od Stanisława Michalkiewicza

W wywiadzie dla "Najwyższego Czasu" Rafał Ziemkiewicz zdystansował się od Stanisława Michalkiewicza: "Interpretacje Stanisława Michalkiewicza, w których wysuwa argument pochodzenia jako argument znaczący, są mi głęboko obce"- powiedział.

Kiedyś Rafał Ziemkiewicz zapytany o Stanisława Michalkiewicza, powiedział, że publicysta "Naszego Dziennika" nie jest antysemitą. Ziemkiewicz zaznaczył jednak, że sam w tej tematyce celowo unika niejednoznacznych sformułowań, żeby nie budzić demonów wśród prawdziwych antysemitów. W odpowiedzi, Stanisław Michalkiewicz powiedział, że kiedyś myślał podobnie; sytuacja się jednak zmieniła kiedy Izrael rozpoczął program rewindykacyjny wobec Polski. W 1996 roku sekretarz generalny Światowego Kongresu Żydów powiedział nawet, że jeżeli Polska nie spełni tych żądań, to będzie upokarzana na arenie międzynarodowej. W ocenie Michalkiewicza w ten sposób Izrael stał się wrogiem Polski wypowiadając nam wojnę psychologiczną.

Od tamtego momentu publicysta "Naszego Dziennika" wiele miejsca w swojej publicystyce poświęca stosunkom polsko- żydowskim. Pisze o tym w charakterystycznym felietonowym stylu- pełnym ironii oraz sarkazmu. Stanisław Michalkiewicz nie wie czym jest poprawność polityczna. Na przykład na "Gazetę Wyborczą" woła "żydowska gazeta dla Polaków". Z tym stwierdzeniem nie zgadza się Rafał Ziemkiewicz, przypomina, że w sporze Gunter Grass z państwem Izrael, redaktorzy "Gazety Wyborczej" stanęli po stronie niemieckiego pisarza. Publicysta "Do rzeczy" pozwolił sobie na lekką krytykę swojego starszego kolegi: "Interpretacje Stanisława Michalkiewicza, w których wysuwa argument pochodzenia jako argument znaczący, są mi głęboko obce"- mówi dla "Najwyższego Czasu".

Choć Ziemkiewicz wypowiada się w tym temacie w sposób łagodny i umiarkowany, nie uchroniło go to od oskarżenia o antysemityzm. A wszystko za sprawą jednej wypowiedzi na temat przyczyn polskiego antysemityzmu z lat 30. Ziemkiewicz powiedział, że zjawisko to wynikało z sytuacji ekonomicznej polskiego społeczeństwa: "Getta ławkowe, o których się mówi, sprowadzając do tego całą tradycję, to były sprawy czysto ekonomiczne, żadne rasowe androny typu niemieckiego nie miały nigdy żadnego zakorzenienia w polskim myśleniu."- mówiłZiemkiewicz.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.