Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8439 miejsce

Rafalala: Ewa Minge dyskryminuje mniejszości!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2009-09-29 15:26

A to wszystko dzieje się nie w hermetycznej, ultraprawicowej społeczności, ale w światku show biznesu!

Projektantka Ewa Minge przygotowała kolekcję inspirowaną zwierzęcymi cętkami i innymi drapieżnymi elementami. Pokaz "Jungle Obsession Luxury Show" w Arkadach Kubickiego pod Zamkiem Królewskim z 24 września. / Fot. PAP/Stach LeszczyńskiJakiś tydzień temu dostałam zaproszenie na pokaz Ewy Minge. Odczytałam następującą wiadomość od asystentki Minge - Monic Dunne.

Kochana,
pracuje z Eva Minge i mam zaszczyt zaprosić Cię na jej pokaz w ten czwartek o 20.00 na Zamku Królewskim! Wow! Wpisałam Cię na listę gości. Jeśli masz ochotę przyjść z osoba towarzyszącą, proszę o jej nazwisko. Pozdrawiam serdecznie. Monica


Oprócz tej wiadomości dostałam kilka innych, np. z instrukcją ubioru na pokaz. Trzy godziny przed samym pokazem ze zdziwieniem odczytałam wiadomość, w której odwołano moje zaproszenie, podając jako powód brak miejsc.

Przecież mogłabym nie odczytać wiadomości. Wystroić się, pójść i przy wszystkich pocałować klamkę. Zobaczyć jak ochroniarz sprawdza listę gości, macha przecząco głową i pokazuje mi wyjście. Co na pewno byłoby bezlitośnie upokarzające. Dwa dni po pokazie odezwała się Monic, podając prawdziwy powód odwołania mojego zaproszenia.

Kochana, bardzo mi przykro, że tak wyszło. Nasz jebany PR nie ma jaj... wrrr
Mam nadzieje, że poznamy się przy innej okazji, choć ja częściej jestem w Londynie niż Wawie. Pozdrawiam ciepło. M.


Dlaczego o tym piszę? Z jednej strony jest to zwyczajnie upokarzające, z drugiej tego typu zachowania należy punktować i tępić. Jeżeli ludzie, którzy pomagają tworzyć wizerunek Ewy Minge są nietolerancyjni, to oczywiste jest to, że to, co stworzą, też będzie ograniczone i nietolerancyjne.

Nie prosiłam o zaproszenie na pokaz, w sumie nie jestem na bieżąco, więc nie wiedziałam, że się odbywa. Rzadko korzystam z jakichkolwiek zaproszeń, nie przepadam za kręceniem się bez celu po „salonach”. Nigdy przedtem nie przydarzyła mi się podobna sytuacja. Ktoś ze świty Ewy Minge szuka do mnie kontaktu w necie, zaprasza. Za chwile ktoś inny stwierdza, że zaproszenie osoby transgenderowej jest przekroczeniem dobrego gustu, smaku...? I to wszystko dzieje się nie w hermetycznej, ultraprawicowej społeczności. Ale w światku show biznesu.

A co do samej Ewy Minge. Zna listę gości, doskonale wie, jakie kroki są czynione w jej imieniu. Jeżeli chce, żeby jej praca miała wydźwięk dyskryminowania innych, to może niech następną kolekcję nazwie "discrimination obsession" i zacznie szyć białe, stożkowate kaptury jak motyw przewodni.

Tekst ukazał się na blogu Rafalali
(Pisze o sobie: Jestem jak erekcja słonia - nie sposób jej nie zauważyć)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 01.10.2009 15:21

Tak samo postąpiłbyś w jakiej sprawie Rafale?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dziwię się tym ludziom (tym od Minge). Postąpiłbym tak samo.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.