Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6082 miejsce

Rain Man à la Charles Martin (o książce "Otuleni deszczem")

"Otuleni deszczem", najnowsza powieść Charlesa Martina, opublikowana właśnie przez krakowskie Wydawnictwo WAM wywołuje skojarzenia z doskonałym filmem Barry'ego Levinsona "Rain Man" z Dustinem Hoffmanem i Tomem Cruisem w rolach głównych.

Okładkę książki zaprojektował Andrzej Sochacki. / Fot. www.wydawnictwowam.plSkąd te skojarzenia, dodajmy, w dużej mierze formalne? Ot, choćby stąd, że główny bohater i jednocześnie narrator nosi nazwisko Rain, a jego przyrodni brat nie jest normalny, w potocznym tego słowa znaczeniu.

Ale zacznijmy od początku. Charles Martin czyni bohaterem swojej powieści Tuckera Masona, wybitnego fotografika, który robi zdjęcia dla najpopularniejszych magazynów na świecie z "Timem" i "Newsweekiem" na czele. Tucker ma brata, niemal rówieśnika, bowiem jego kochliwy tatuś miał wiele kochanek.

Matthew Mason, cierpi na nie do końca zdiagnozowane przypadłości: od schizofrenii po zaburzenia dwubiegunowe i skłonności maniakalno - depresyjne. W szkole zyskuje przydomek Mutt (głupol). Posiada on jednak szczególne zdolności, polegające na przykład na naprawianiu zepsutych rzeczy, o wyjątkowej sile i sprawności fizycznej nie wspominając. Problemem braci jest ich ojciec, którego nazwanie człowiekiem uwłaczałoby ludzkości jako takiej. Potrafi on powiedzieć do niepełnosprawnego syna: "Ty mały głupku! Nie powinieneś nawet żyć. Dlaczego po prostu nie umrzesz? Byłeś tylko kaprysem, który zaspokoiłem. Wymianą płynów (...). Zmarnowanym nasieniem." Rex Mason złości się, pije, bije, knuje jak wyrolować wspólników, bo jedynym godnym uwagi jego osiągnięciem było stworzenie potężnej korporacji "Mason Enterprises". Niestety, siła jego destrukcji jest ogromna! Sam nie będąc szczęśliwym, robi wszystko, by ludzie go otaczający nie zaznali też tego stanu. Nastawia przeciwko sobie swoich synów, co zaowocuje tym, iż starszy o 6 miesięcy Tucker odda Mutta do ośrodka zdrowia psychicznego i przez kilka lat nie będzie z nim utrzymywał kontaktu.

Podporą obu chłopców jest zatrudniona przez ojca czarnoskóra Ella Rain z Alabamy. Ona zastępowała im matki, których obaj synowie Rexa nie poznali, a także ojca, który nie miał czasu, a przede wszystkim chęci, by zajmować się potomkami. Ella na równi z Muttem i Tuckerem poznaje siłę pięści okrutnego Masona - seniora. Wszelkie upokorzenia znosi w imię Boga, bo to bardzo wierząca kobieta i miłości do brata, Mosesa, któremu chce pomóc w zdobyciu wykształcenia. Ella Rain uczy Tuckera miłości do innych (także do ojca) i przebaczania. Kiedy rozpoczyna się akcja "Otulonych deszczem" niania już od kilku lat nie żyje, jednakże obaj chłopcy słyszą jej podpowiedzi w tajemniczych "głosach". To dzięki tym wskazówkom Tucker Mason, który jako dowód wdzięczności za doznane dobro przyjmie nazwisko swojej opiekunki, zdoła się uporać z demonami przeszłości, czyli z dzieciństwem znaczonym nienawiścią i okrucieństwem. Zawrze swoiste "pojednanie" z chorym na Alzheimera ojcem, przebywającym w Domu Spokojnej Starości, niedaleko posiadłości Waverly Hall, którą na szczęście zdążył zapisać na synów (by nie odziedziczyła jej kolejna kochanka, równie bezwzględna, co i Rex). Dzięki "niebiańskiemu" wstawiennictwu Elli Rain Tucker łączy się ze swoją dawną miłością, Katie Withers. Wspólnie odtąd będą się zajmować jej synem z nieudanego małżeństwa oraz Matthew, zabranym z ośrodka w Spiraling Oaks.

Powieść Charlesa Martina przyciąga czytelnika zajmującą konstrukcją akcji, stopniowym odkrywaniem mrocznych tajemnic z życia głównych bohaterów i prawdziwym psychologicznie obrazem nieco "pokręconych" postaci. Drażnić może nadmierna drobiazgowość w opisywaniu mało istotnych wydarzeń, takich jak nauka odbijania piłeczki baseballowej, wyciąganie drzazgi czy parzenie herbaty w knajpce "U Bessy". To, niestety, stało się manierą Martina, autora takich książek, jak "Umarli nie tańczą" czy "Maggie". W sumie jednak warto przeczytać tę jego powieść, w której triumfuje miłość, a przebaczenie prowadzi do uspokojenia duszy.

Charles Martin, Otuleni deszczem
Przekład: Katarzyna Wydra
Wydawnictwo WAM
Kraków 2010

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

lybwqcg
  • lybwqcg
  • 13.07.2011 14:02

CDRcRx <a href="http://uttsdiocofuh.com/">uttsdiocofuh</a>, [url=http://iwzhuwobrlqw.com/]iwzhuwobrlqw[/url], [link=http://nbfmpvzkesbo.com/]nbfmpvzkesbo[/link], http://gfchfxnsvhel.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niestety czasem autorzy idą ślepo w "przerost formy nad treścią", ale recenzja dobra. I książka, sądząc po recenzji - również.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno, akcent już poprawiony!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewo, moim zdaniem ważne może jest odbijanie piłeczki, ale czemu o tym pisać aż tak dokładnie. Czasami mam wrażenie, że Martinowi płacą od słowa, jak Justynie Pochanke...

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* Choć się nie zgadzam z tą "nadmierną drobiazgowością autora", bo wymienione przez Ciebie wydarzenia miały dla bohatera duże znaczenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po cytacie wnioskuję, że to jednak nie moja bajka. ;) A nad "a" w tytule akcent powinien być w przeciwnym kierunku. ;) /5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.