Facebook Google+ Twitter

Raj śląski - czyli niebo w ustach

Chcąc śląski naród, jego tradycje, kulturę, zabytki, pracę, wiarę i życie poznać, musimy również wiedzieć, jak odżywiali i odżywiają się ślązacy, jakie są ich potrawy oraz specjały kuchni, a może nawet ich popróbować...

Obecnie na Liście Produktów Tradycyjnych, prowadzonej przez Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi w Polsce wpisanych jest około 49 potraw z naszego regionu. Te kulinarne dziedzictwo śląska, które również rozsławia ziemię śląską, jest bogate gdyż jego kuchnia - to nie tylko potrawy dnia powszechnego, które swoim smakiem, wykwintnością, użytych składników i dla "oka", przyrządzano nawet w dnie świąteczne.

Przepisy i recepty kuchni śląskiej przekazywane były już dawniej tak i dzisiaj przez "starki" na "cery" przez nasze babcie, na nasze matki itd. "Człowiek jest tym, co spożywa" (Der Mensch ist, was er isst). Te słowa wypowiedział kuchmistrz Fryderyka Wielkiego i miał stuprocentową rację.

A więc co jedzą i jedli Ślązacy?

Kuchnia śląska nie uznaje potraw jednostajnych. Dania były i są raczej wyszukane,
niemalże wykwintne, nie tak jak w dzisiejszych czasach, kiedy zatroskane i zapracowane matki nie tylko na Śląsku, karmią swoich domowników z naprędce przygotowanych dań z torebek "Knorra" lub "Winiarów".

Nasze babcie i mamy w przygotowaniu pożywienia dla swoich domowników wkładały dużo serca, pracy i ciągle wymyślały i urozmaicały przepisy, by pokarm był smaczny, posiadał wartości odżywcze i cieszył oczy.

Nie wiem, czy ktoś jeszcze na Śląsku zna potrawę o nazwie: "Raj śląski" (Schlesischer Himmelreich). Właśnie ta potrawa rozpowszechniła się szeroko poza granice Śląska i cieszyła podniebienia nie tylko zwykłych zjadaczy chleba innych dzielnic Polski, ale również koronowanych głów różnych państw.

Potrawa składała się bowiem: z suszonych śliwek, gruszek, jabłek, klusek oraz mięsa wieprzowego, wpierw peklowanego, później wędzonego gęstym dymem bukowego drzewa. Kto nie spróbował "raju śląskiego", ten skrzywdził nie tylko siebie samego, ale i swoje podniebienie - pisze kuchmistrz Augusta Mocnego, króla Polskiego i elektor saski.

W dawnych czasach smakołyk ten przyrządzany był od krańców Górnego Sląska do Łużyc i od północnych rubieży Śląska do gór karpackich. Potrawa odznaczała się całą gamę smaków od gorzkiego do słodkiego, jednakże zawsze wyczuwało się smak podstawowy. Każda śląska rodzina znała tę potrawę i matki uczyły jej przygotowania i przyrządzania swoich córki czy synowe. Również uchodźcy lub emigranci śląscy, wyjeżdżające niejednokrotnie w inne rejony świata, nie zapominali o tej specjalności śląskiej kuchni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.