Facebook Google+ Twitter

„Raj utracony” – odzyskany w Operze Wrocławskiej

„Raj utracony” Krzysztofa Pendereckiego wystawiano m.in. w Stuttgarcie, Wiedniu czy Mediolanie, ale to we Wrocławiu Mistrz powiedział: - To najlepsza inscenizacja "Raju utraconego" ze wszystkich dotychczasowych.

Ewa Michnik / Fot. Sebastian OttenbreitLibretto "Raju utraconego" powstało na podstawie poematu Johna Miltona. Zostało opracowane przez Christophera Frya. Inspiracją dla Miltona była Księga Rodzaju. W swoim poemacie pisarz proponuje czytelnikowi odmienną interpretację stworzenia świata. Opisuje proces narodzin zła, wygnanie Adama i Ewy z Raju oraz wielkie dylematy jakie tym wydarzeniom towarzyszyły. Bóg stworzył Ziemię, ale to szatan objął nad nią panowanie.

Oryginał został napisany w języku angielskim. W Warszawie operę wystawiono w języku polskim, a wrocławską wersję przygotowano, na życzenie kompozytora, w języku niemieckim.
– Myślę, że na 75 urodziny taki prezent się Krzysztofowi Pendereckiemu należał. Chociaż oczywiście przez to trudniej było się wykonawcom przygotować – tłumaczy Ewa Michnik, dyrektor wrocławskiej opery.

Twórcy

„Raj utracony” wyreżyserował Waldemar Zawodziński, był on także odpowiedzialny za inscenizację i dekoracje.
Zawodziński jest dyrektorem artystycznym Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. Jest dobrze znany wrocławianom. To on przygotował „Cyganerię” i „Falstaffa” oraz stworzył dekoracje do wielkich spektakli Ryszarda Wagnera: „Złota Renu” (2003), „Zygfryda” (2004), „Walkirii” (2005), „Zmierzchu bogów (2006) i superwidowiska operowego „Gioconda” Ponichielliego.

Andrzej Straszyński, niegdyś dyrektor Teatru Wielkiego w Warszawie, dziś znaczący dyrygent z bogatym dorobkiem realizacji dzieł operowych został kierownikiem muzycznym przedsięwzięcia. Twórcy przedsięwzięcia nie pozwolili sobie na żadne kompromisy przy przygotowaniach do premiery: - Wybraliśmy najtrudniejszą wersję „Raju utraconego” jaką można sobie tylko wyobrazić – mówi Andrzej Straszyński.

Kostiumy zaprojektowała Małgorzata Słoniowską, czym po raz kolejny dowiodła swojej perfekcji w tym co robi. Choreografią zajęła się Janina Niesobska. Za przygotowanie chóru odpowiedzialna była Małgorzata Orawska.

W głównych rolach wystąpili śpiewacy spoza wrocławskiego zespołu. Główne postacie mają swoją wersję aktorską i taneczną. W rolę Ewy wcieliły się Magdalena Barylak i Svetlana Kalinichenko oraz Nazomi Inoue (obsada taneczna).Raj utracony / Fot. M. Grotowski

Partię Adama zaśpiewał Stanisław Kierner, a taneczną kreację stworzyli: Grzegorz Pańtak, Siergiej Obermok i Robert Wrzosek.
Przez „Raj utracony” przeprowadza nas wspaniały aktor Jerzy Trela.

Koncepcja

- Temat, o którym traktuje opera jest wyjątkowo piękny. Jest nim oszukany duch. O czym jest przedstawienie? Najulubieńszy anioł w swojej pysze próbuje sięgnąć po władzę. Oszukuje więc Boga. Bóg przez to czuje się odrzucony, tak po ludzku osamotniony. Stworzenie człowieka jest jakby wynikiem poczucia samotności i ten wątek jest tutaj niezwykle piękny - tłumaczył na konferencji reżyser, Waldemar Zawodziński.

- Opera opowiada też historię pierwszych ludzi. Adam w tej operze nazywa zwierzęta, które stworzył Bóg. Bo jak można nie mieć imienia? Nie potrafi być sam, prosi Boga o towarzysza, Bóg stwarza dla niego Ewę. Bardzo piękna jest koncepcja Ewy. Ona ma poczucie, że nie została stworzona sama dla siebie, lecz dla Adama. Jakby prześledzić ten watek to Ewa za wszelką cenę próbuje być osobą autonomiczną. „Ja nie mogę być Twoim cieniem”, mówi w pewnym momencie. Wspaniały portret – dodaje Zawodziński.

Genesis

„Raj utracony” opowiada nam wszystkim doskonale znaną historię stworzenia świata w monumentalnej oprawie teatralnej i wspaniałej interpretacji Waldemara Zawodzińskiego. Do inscenizacji nie można mieć żadnych zarzutów – była doskonała. Można się rozpisywać o ciekawie poruszanych motywach, Raj utracony / Fot. M. Grotowskiefektach wizualnych, realizacji koncepcji, ale to w żadnej części nie odda atmosfery tego spektaklu. Wpatrzona w scenę publiczność czuła wielkie napięcie, strach, podziw. Emocje odegrały tu ważną rolę. Wykorzystanie możliwości dynamicznej aranżacji wrocławskiej sceny uczyniło ze zwykłego dzieła, nieziemskie przedstawienie.

Opera Wrocławska Krzysztofowi Pendereckiemu

Przygotowanie spektaklu we Wrocławiu właśnie teraz wiązało się z 75 urodzinami kompozytora i pięknym jubileuszem 55 lat jego pracy artystycznej.

Krzysztof Penderecki zadebiutował na międzynarodowej scenie na festiwalu „Warszawska Jesień”. Na II Ogólnopolskim Konkursie dla Młodych Kompozytorów otrzymał pierwsze nagrody, jego kompozycja „Tren ofiarom Hiroszimy” uhonorowano nagrodą UNESCO. Już wtedy było wiadomo, że o polskim twórcy usłyszy jeszcze świat. Od 1972 r., kiedy Penderecki rozpoczął karierę dyrygencką, poprowadził największe orkiestry tego globu. Jest laureatem ogromnej ilości nagród krajowych i zagranicznych, a tytułem doktora honoris causa wyróżniło Mistrza aż kilkadziesiąt uniwersytetów. Trzy lata temu prof. Krzysztof Penderecki został odznaczony Orderem Orła Białego. Wydaje mi się jednak, że polska publiczność nie zna twórczości Krzysztofa Pendereckiego tak dobrze jak zagraniczni melomani. Po raz kolejny zapominamy o Wielkim Polaku? Mimo napiętego kalendarza, prof. Penderecki przypomina nam o sobie poprzez liczne krajowe koncerty. Ostatnio skomponował muzykę do filmu Andrzeja Wajdy „Katyń”, za którą otrzymał nagrodę Polskiej Akademii Filmowej Orły 2008.
Raj Utracony / Fot. M. Grotowski
„Raj utracony” to druga opera Mistrza. Została skomponowana na zamówienie chicagowskiej opery z okazji 200-lecia Stanów Zjednoczonych. W 1978 roku Amerykanie usłyszeli „Raj utracony” w Lyric Opera of Chicago. Prasa szeroko rozpisywała się o tym wydarzeniu, jednak nie zawsze pozytywnie. W Polsce operę Krzysztofa Pendereckiego zaprezentowano tylko raz w Warszawie, Wrocław zapragnął być następny w kolejności i tym samym oddać hołd wielkiemu kompozytorowi z okazji jego jubileuszy. Dyrektor Opery Wrocławskiej, prof. Ewa Michnik, po spektaklu zaznaczyła jak ważny był dla niej i dla całego zespołu właśnie ten spektakl: - Do tej premiery przygotowywaliśmy się dłużej niż do innych. Pierwsze prace wykonaliśmy bardzo wcześnie. Ogromną motywacją dla twórców była zapowiedź przybycia Krzysztofa Pendereckiego na uroczystą premierę.


Informacje o spektaklu i biletach na stronie Opery Wrocławskiej


O spektaklu Ewa Michnik - dyrektor Opery Wrocławskiej:





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wspaniała, rzeczowa relacja, połączona z przedstawieniem sylwetek realizatorów i wykonawców przedsięwzięcia.
PLUS!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.