Facebook Google+ Twitter

Rajd Dakar. Wyścig w cieniu tragedii

Wczoraj na trasie rajdu Dakar doszło do tragedii. Na czwartym etapie rajdu śmierć poniósł pochodzący z RPA motocyklista – Elmer Symons. Rajdu jednak nie wstrzymano, dziś odbył się kolejny etap.

Logo Rajdu Dakar 2007 - z oficjalnej strony rajdu www.dakar.comDo tragedii doszło wczoraj, kwadrans po 9, na 142. kilometrze czwartego etapu Rajdu Dakar, który prowadził z El Rachidii do Warzazatu. 29-letni zawodnik uległ wypadkowi. Komunikat organizatorów informuje, że helikopter z pomocą medyczną dotarł na miejsce po ośmiu minutach od uzyskania informacji o wypadku. Po dziesięciu minutach od przybycia na miejsce lekarze stwierdzili zgon zawodnika, który gdyby żył 14 lutego obchodziłby 30. urodziny. Na mecie 4. etapu o tragedii dowiedział się brat zawodnika – Kingsley, który był członkiem obsługi technicznej teamu swojego brata. Elmer Symons startował w rajdzie po raz pierwszy. Przed rokiem był w obsłudze technicznej jednej z ekip. Po trzech etapach zajmował 18. lokatę. Zawodnik ze 107 numerem startowym był 24. uczestnikiem zawodów, który poniósł w jego wyniku śmierć. Ofiar śmiertelnych tego prestiżowego rajdu jest jednak dwa razy więcej, drugą część to tubylcy oraz obsługa rajdu.


Krytyka Watykanu


Sprawę skomentowała na swoich łamach watykańska gazeta „L'osservatore Romano”, która - po raz kolejny - potępiła rajd i nazwała go „krwawym wyścigiem nieodpowiedzialności”. Należy pamiętać, że Watykan od zawsze potępiał te zawody uznając, że są one pokazem siły i bogactwa w miejscach, gdzie ludzie giną z głodu. Inaczej jednak na sprawę patrzą przedstawiciele afrykańskich krajów, które rajd współorganizują. Podkreślają, że dzięki specjalnej fundacji założonej przez miłośników rajdu – Actions Dakar, udało się w ostatnich latach wykonać wiele przedsięwzięć, mających na celu zapobieganie fatalnej sytuacji ludności „Czarnego Lądu”.


Załogi rezygnują

Polak Krzysztof Hołowczyc z pilotem Jeanem-Markiem Fortinem (Nissan Navara). Fot. PAP/Orlen Team

Dziś z Rajdu Dakar zrezygnowało już w sumie 90 załóg. Na 5. odcinku trasy do stolicy Senegalu - Dakaru zrezygnowało w sumie 52 zawodników, w tym najwięcej motocyklistów – 23. Jest ich również zdecydowanie najwięcej jeśli chodzi o liczby z całego tegorocznego rajdu – w sumie już 47 motocyklistów, 21 kierowców samochodowych i 12 ciężarówek pożegnało się z imprezą.


Wyścig trwa


Mimo tragedii dzisiejszy, jeden z najdłuższych etapów z Warzazat do Tan Tan o długości 768 kilometrów odbył się. Polscy motocykliści zameldowali się na mecie w drugiej i trzeciej dziesiątce. Jacek Czachor był 19., natomiast Marek Dąbrowski uplasował się na 26. miejscu. W klasyfikacji generalnej Czachor znajduje się na 16. pozycji, a Dąbrowski na 24. Nasz trzeci motocyklista – Jarosław Cisak był na mecie 5. etapu 181. i w klasyfikacji generalnej zajmuje 167. pozycję. Wśród kierowców samochodowym najlepszy rezultat z naszych zawodników uzyskał Krzysztof Hołowczyc, który zajął 17. pozycję (30. miejsce w klasyfikacji generalnej). Pozostali Albert Gryszczuk i Robert Górnecki zakończyli etap poza pierwszą setką.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.