Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

3168 miejsce

Dział: Seks

Ocena: 35pkt

Oceń:

Randka po tajsku


Choć Tajlandia uważana jest przez wielu za największy burdel na świecie, należy pamiętać, że zdecydowana większość Tajek nie para się prostytucją. To o nich jest ten tekst.

Tajki. Jakie one są? / Fot. Marek LenarcikWkurzony, smutny i rozczarowany wróciłem do swojego pokoju. Seksowna Jitladda*, kelnerka z okolicznej restauracji nigdy nie pojawiła się na umówionej randce. Otworzyłem pierwszą, dużą, zimną Singhę i postanowiłem się upić przeglądając od niechcenia portal randkowy www.thailovelinks.com. Nie czekałem długo aż Ploy, nauczycielka angielskiego z Thalang w Pukecie, gdzie obecnie byłem, zagadała do mnie na czacie. Rozmawialiśmy może pół godziny, wymieniliśmy się numerami telefonu i umówiliśmy na lunch na następny dzień.

Wychodząc z restauracji po naszym pierwszym wspólnym posiłku Ploy złapała mnie za rękę. Odwzajemniłem uścisk mimo, że w Tajlandii wszelkie, publiczne okazywanie czułości nie jest zbyt dobrze widziane. Godzinę później byliśmy w moim pokoju. - Ja od dwóch lat nie miałam chłopaka. Jestem taka samotna... - powiedziała. Energicznym ruchem pociągnęła mnie w kierunku łóżka. - Pragniesz mnie? Powiedz mi, że mnie chcesz... proszę - powiedziała.

Chciałem.

Z Aing, kosmetyczką z Puketu umówiłem się dziesięć minut spaceru od mojego mieszkania. Poznaliśmy się przez internet o ile pięciominutową rozmowę, wymianę telefonów i jej pierwszy sms następnego dnia o treści "Tęsknię za tobą" można uznać za poznanie się.

Po krótkiej wymianie grzeczności udaliśmy się do jednej z okolicznych restauracji na kolację. Zamówione danie jeszcze nie pojawiło się na stole, a ręce Aing już nie mogły się ode mnie odkleić. Być może większa niż się spodziewałem bariera językowa sprawiła, że moja towarzyszka wieczoru postanowiła w inny sposób przełamać pierwsze lody.

- Gdzie jest twój apartament? - zapytała
- Eeeee... jakieś 10 minut stąd w stronę centrum. Czemu pytasz?
- Możemy już iść do ciebie?

Mogliśmy. Podobno pięknym kobietom się nie odmawia.
Znakomita większość Tajek jest jak wiele innych kobiet gdziekolwiek indziej. Pracuje, studiuje i...wkurza się gdy nie może pojawić się w żadnej turystycznej okolicy, by nie usłyszeć wulgarnych zaczepek. / Fot. Marek Lenarcik
Nut także poznałem przez internet. Umówienie spotkania zajęło mi jedynie kilka minut. Byłem bardzo zmęczony, ale jej zdjęcia były na tyle kuszące, że nie mogłem się oprzeć. Spotkaliśmy się na jednej ze stacji metra w Bangkoku skąd wzięliśmy taksówkę do jej ulubionej pizzerii w turystycznych okolicach Khao San Road. Kolacja-drinki w barze - pół nocy szaleństwa w klubie i namiętny pocałunek na dobranoc zakończył wieczór. Umówiliśmy się wstępnie na kolejny dzień. Następnego popołudnia bezskutecznie próbowałem się do niej dodzwonić. Poczułem, że zaczynam tracić kontrolę nad swoimi emocjami. Gdy w końcu odebrała, przez słuchawkę powiało chłodem. - Nie wiem o co ci chodzi. Całuję się z wieloma mężczyznami. Dla mnie to nic nie znaczy - powiedziała. Kilka dni zajęło mi pogodzenie się z faktem, że dla Nut byłem jedynie sponsorem wieczoru. No cóż, gracz został ograny.

Dlaczego Tajki uwielbiają białych mężczyzn? Zdaniem niektórych chodzi tylko o kasę, ale czy na pewno? / Fot. Marek Lenarcik Dla Tajek jesteśmy tak samo egzotyczni jak one dla nas. I być może to zwykła ludzka ciekawość sprawia, że umówienie się na randkę w Krainie Tysiąca Uśmiechów jest tak dziecinnie proste. / Fot. Marek Lenarcik

Zobacz także:

Marek Lenarcik OFFline profil autora

Autor: Marek Lenarcik

Napisz do autora

Artykuły (28) Galerie (14) Średnia ocen (4.79)

Wiek: 30 | Miejscowość: Bangkok | Kraj: Tajlandia

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 34

Sortuj komentarze:

lhodjjzhlnf

lhodjjzhlnf 14.07.2011 20:14

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 24

Wfvpwh <a href="http://ovyxvhgawvhh.com/">ovyxvhgawvhh</a>, [url=http://zsbbykgadnjw.com/]zsbbykgadnjw[/url], [link=http://hyytnjinvakt.com/]hyytnjinvakt[/link], http://dfxgehyserxc.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 12.02.2010 12:09

Ocena: Ocena pozytywna 56 Ocena negatywna 73

Będzie, będzie, ja już bilet rezerwuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Szczurzewska 12.02.2010 12:00

Ocena: Ocena pozytywna 66 Ocena negatywna 76

Ciekawie opisane perypetie miłosne z Tajkami w roli głównej :) Trzymam kciuki i spokojnie czekam na relację ze ślubu tajskiego :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 01.02.2010 12:47

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 66

@ Magdalena: No ja bym jednak rozgraniczyl miedzy prostytutkami, a tymi, ktore maja normalna prace/szkole/zycie. Tak, poznalem wiele ktorym chodzi tylko o kase, choc prostytucja sie nie trudnia. Znam historie, gdzie laska zarabia 5000 bahtow miesiecznie, a jej zagraniczny facet 60,000. Ona chce nadal pracowac, ale to on woli, zeby byla w domu i sie domem zajela, a nie "ponizala" sie za taka kase. Znam historie, gdzie laska dziennie zarabia wiecej (wlasny biznes) niz jej facet w tydzien ;-). Mysle, ze ilu ludzi, tyle historii. I nie mozna powiedziec, ze 5 milionow kobiet w BKK to albo prostytutki albo kobiety szukajace chlopakow za sponsorow. :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 29.01.2010 02:27

Ocena: Ocena pozytywna 72 Ocena negatywna 55

@ Piotr: moze i cos w tym jest :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr Wierzbicki 28.01.2010 15:23

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 60

To jest tak jak z różnicą elektrycznych potencjałów. Im większa różnica cech genetycznych, tym większe iskrzenie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 28.01.2010 02:02

Ocena: Ocena pozytywna 61 Ocena negatywna 61

Dam znac. Buddyjski slub to pewnie ciekawa impreza. Kiedys widzialem swietny na plazy jednego Anglika i Tajki. Koles byl na boso w bialych spodniach i bialej koszuli calkowicie rozpietej. Panna mloda w pelnej, bialej sukni przyjechala na sloniu. Potem pozowoli fotografowi do zdjec tanczac w wodzie po kostki przy zachodzie slonca. Musze to jakos przebic. Jak wymysle jak to przebije! ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 27.01.2010 17:31

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 60

Marku, za wcześnie na życzenia..., ale kiedy "będzie się działo", to po cichu daj znać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Lenarcik 27.01.2010 17:20

Ocena: Ocena pozytywna 71 Ocena negatywna 60

@ Stefania: Ja juz w Polsce nie mieszkam od 2006 roku. Po wymarznieciu sie w Irlandii pojechalem w tropiki. No i juz sie dalem upolowac chyba, ale na razie cicho sza! :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 27.01.2010 12:37

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 59

Eh... Marku L., to szybko do Polski nie powrócisz :)))
A może dasz się tam "upolować"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.