Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36695 miejsce

Ranking UEFA, czyli o co walczy Groclin Grodzisk Wlkp.

20 września Groclin, jako jedyny polski zespół, przystąpi do I rundy pucharu UEFA. Przez fazę eliminacji nie zdołał przebrnąć GKS Bełchatów i Zagłębie Lubin. Tegoroczny występ naszych zespołów jest najgorszy od lat. Z czego to wynika?

Groclin Grodzisk Wielkopolski / Fot. Logo GroclinW sposób oczywisty, jako przyczynę wskazać należy coraz słabszy poziom jaki prezentują polskie zespoły. Remisy sprzed lat z outsiderami lig portugalskiej czy norweskiej i porażki z zespołami z Gruzji chwały polskiemu futbolowi nie przynoszą. Tegorocznych blamaży polskich zespołów można było jednak uniknąć. W jaki sposób? Grając z łatwiejszymi przeciwnikami, bądź przystępując do rywalizacji w dalszej rundzie pucharowej. By jednak któryś z tych warunków został spełniony potrzebna jest wysoka pozycja w rankingu krajowym i klubowym UEFA. Taką korzystną lokatę zdobyć można poprzez równą i wysoką formę prezentowaną w pucharach przez dłuższy okres czasu. Każda porażka polskiego klubu w Europie ma swoje konsekwencje przez 5 lat. Tyle bowiem sezonów uwzględniają krajowe i klubowe rankingi UEFA. To właśnie te klasyfikacje w dużym stopniu decydują o doborze przeciwników w kolejnych rundach pucharowych. Lokata w tych rankingach może zdecydować nie tylko o sile rywala, jego rozstawieniu, ale również o fazie w której dany zespół przystąpi do rywalizacji.

Ranking tworzy się, by móc sprawiedliwie ocenić wartość sportową klubów i lig z każdego kraju, aspirujących do gry w europejskich pucharach. Na jego podstawie przydziela się federacjom odpowiednią do pozycji ilość reprezentantów uprawnionych do gry w rozgrywkach. Im wyżej plasuje się dany kraj, tym więcej klubów z tej federacji ma szansę zaprezentować się w Europie. Im więcej zaś reprezentantów, tym większe szanse na zdobycie cennych punktów do przyszłorocznego rankingu. Polska w tej klasyfikacji utrzymuje tendencję zniżkową. Konsekwencją coraz niższej pozycji w rankingu jest z roku na rok trafianie na trudniejszych rywali i więcej rund eliminacyjnych do rozegrania. Ale głównym skutkiem jest zmniejszenie się liczby polskich drużyn grających w europejskich pucharach.

Logo Ligi Mistrzów / Fot. logo LMSezon 2007/2008 szczególnie dotkliwie ukazał konsekwencje słabej gry polskich drużyn w ostatnich latach. Jeszcze 3-4 lata temu liczyliśmy się w walce o 16. lokatę, gwarantującą występ w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, ubiegły sezon zakończyliśmy dopiero na 23. miejscu. Przyczyny? Fatalne występy w Europie przez ostatnie trzy sezony. Spadek na 23. pozycję ograniczył ilość polskich reprezentantów do trzech. Mistrz Polski rozpoczynał rywalizację w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów, podczas gdy w poprzednich latach przyzwyczailiśmy się do gry w III rundzie. Odpadnięcie z III fazy gwarantowało polskiemu zespołowi grę w pucharze UEFA, podczas gdy porażka w II fazie zakończyła przygodę Zagłębia Lubin z europejską rywalizacją. GKS Bełchatów i Groclin Grodzisk Wielkopolski zmuszone były rywalizować od pierwszej rundy eliminacyjnej pucharu UEFA. Z uwagi na podział geograficzny (o czym poniżej) polskie zespoły trafiały na zawsze groźne ekipy zza Kaukazu. Z uwagi na fatalny występ Zagłębia i Bełchatowa w przyszłym roku lepiej na pewno nie będzie. To wszystko sprawia, że polskim ekipom z roku na rok coraz trudniej będą przychodziły sukcesy na miarę wyczynów Wisły Kraków sprzed lat.

Ranking krajowy



Krajowy ranking UEFA za rok 2006. / Fot. Daniel KurO tym w jakiej fazie i w jakiej liczbie zagrają polskie kluby w pucharach decydują dwa rankingi. Klasyfikacja krajowa i klubowa. W rankingu krajowym pod uwagę brane są występy wszystkich klubów danej federacji w europejskich pucharach w ostatnich pięciu latach. Ranking z 2006 roku uwzględnił więc sezony 2001/2002 - 2005/2006. Polska zdobywała w nim kolejno: 4.125, 6.625, 4.125, 2.500, 1.125 punktów, co łącznie dało 17.000 punktów. Wedle klasyfikacji wszystkich 53 federacji, polski rezultat pozwolił na zajęcie 23. pozycji.
Pod uwagę bierze się wszystkie kluby desygnowane przez federacje do pucharu UEFA, bądź Ligi Mistrzów. Każda z tych drużyn ma szansę na zdobycie:



- za każde zwycięstwo w eliminacjach - 1 punkt
- za każde zwycięstwo w fazie zasadniczej - 2 punkty
- za każdy remis w eliminacjach - 0,5 punktu
- za każdy remis w fazie zasadniczej - 1 punkt
- za awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów - 3 punkty
- za awans do 1/4, 1/2 lub finału Pucharu UEFA lub Ligi Mistrzów - 1 punkt
- za awans do 1/8 Ligi Mistrzów - 1 punkt

Dorobek tych zespołów jest sumowany i dzielony przez liczbę zgłoszonych klubów. Przeanalizujmy więc zdobycze tego sezonu polskich drużyn.

Zagłębie Lubin przegrywając oba spotkania w eliminacjach Ligi Mistrzów nie zdobyło żadnego punktu. GKS Bełchatów raz wygrał z Ameri Tbilisi w pierwszej rundzie eliminacji i zremisował w drugiej rundzie kwalifikacji UEFA Cup z Dnipro. Tym samym wicemistrz Polski zdobył zaledwie 1,5 punktu (mógł max. 4) w czterech spotkaniach. Groclin we wstępnych rundach spisał się najlepiej, a co najważniejsze wciąż liczy się w grze. W pierwszej rundzie zremisował i pokonał MTK, zdobywając 1,5 punktu, a komplet zwycięstw w kolejnej rundzie z kazachskim Tobołem powiększyło dorobek grodziskiej drużyny do 3,5 punktu. Tym samym polskie kluby zdobyły łącznie 5 punktów. Dzieląc to przez ilość drużyn grających w pucharach (czyli 3) wyliczono nam wskaźnik 1,666. Dla porównania minimalnie ustępuje nam Armenia czy Macedonia (1,333), a wyprzedziły nas takie federacje jak Bośnia (1,833), Cypr (2,333), Słowacja (2,166) czy Chorwacja (2,333).

To co nas najbardziej interesuje to wewnętrzna rywalizacji federacji ulokowanych na 18. - 28. pozycji.

Ranking za 2006 rok. / Fot. Daniel KurUbiegły sezon stan tej rywalizacji zakończył się następująco:

*kolumny LM i UEFA wskazują ilość zespołów uprawnionych do gry w pucharach w sezonie 2007/2008

A po dodaniu zdobyczy z tego roku, oraz odjęciu punktów z roku 2002/2003 (bierzemy pod uwagę pięć ostatnich sezonów):
Ranking za 2007 rok, po tegorocznych rundach eliminacyjnych. / Fot. Daniel Kur

Analizując powyższe warto wspomnieć, że miejsca 16 - 21. uprawniają do wystawienia jednego zespołu w eliminacjach Ligi Mistrzów oraz trzech w pucharze UEFA. Obecna klasyfikacja odzwierciedla dobitnie słabą pozycję polskich klubów w Europie. Norwegia, Szwajcaria czy nawet Dania i Austria na kilka sezonów zdobyły przewagę nad Polską. Co gorsza ilość klubów z tych krajów wciąż grająca w pucharach pozwala przypuszczać, że dystans ten zostanie powiększony. O trzech klubach w pucharze UEFA możemy zapomnieć na kilka lat. Natomiast coraz trudniej jest odpierać ataki Szwedów czy Słowaków, co jest tym smutniejsze, że nad naszymi północnymi i południowymi sąsiadami mieliśmy 6 punktów przewagi z zeszłego sezonu. Jednak to właśnie tyle punktów przestało nam się zaliczać za pamiętny sezon 2002/2003. Przestały więc procentować wspaniałe występy sprzed lat Wisły Kraków. Przyszły sezon będzie równie bolesny, bo nie będzie liczyć się sezon 2003/2004, gdzie zdobyliśmy 4,125 punktów. Oznacza to, że w ciągu dwóch sezonów stracimy 10 punktów, zdobywając 2-3.

Sytuacja polskiej piłki klubowej wymaga poważnego sukcesu naszego zespołu w Europie.Ranking krajowy UEFA na dzień 19.09.2007r. / Fot. Daniel Kur Trudno spodziewać się by taki pojawił się w tym roku. W grze pozostaje już tylko Groclin, co więcej za przeciwnika ma solidny serbski zespół Crvena Zvezda Belgrad, a zdobywca Pucharu Polski nie imponuje ostatnio formą. Niewielka przewaga Polski nad Chorwacją i Szwecją oraz Serbii nad nami w rankingu sprawia, że to spotkanie będzie miało podwójny aspekt. Nie tylko walka o fazę grupową, ale i miejsce w rankingu będzie stawką tego dwumeczu. Awans Groclinu, wyeliminuje jedyną serbską drużynę w pucharach, przez co Serbia nie będzie miała szans na zdobycie punktów w przeciwieństwie do polskiej drużyny. Gdyby Groclin uległ Crvenie dwukrotnie przegrywając, nie zdobylibyśmy żadnego punktu. Spadek na 25. pozycję byłby w tym przypadku prawdopodobny. Serbia zwiększyłaby przewagę. Chorwacja i mająca, jeszcze pięć zespołów w pucharze UEFA Szwecja, miałyby dogodną sytuację, by wyprzedzić Polskę. Umożliwi to gra w fazie grupowej. Przed Chorwatami jednak trudne zadanie, bo NK Dinamo Zagrzeb musiałoby pokonać Ajax Amsterdam.

Gdyby Polska spadła na 25. pozycję w rankingu (którą w 2006 roku zajmowała Chorwacja), mistrz Polski musiałby rozpocząć rywalizację w Lidze Mistrzów w pierwszej rundzie eliminacji, czyli już w połowie lipca. Znając doświadczenia z pucharu Intertoto, gdzie właśnie w tym terminie przystępowały do rywalizacji polskie kluby i odpadały z rywalami z Białorusi czy Mołdawii, można się obawiać o rodzimą piłkę klubową i prestiż Orange Ekstraklasy.

Ranking klubowy



Wyznacznikiem potencjału sportowego konkretnego zespołu jest ranking klubowy UEFA. Podobnie jak klasyfikacja krajowa jest tworzony na podstawie pięciu ostatnich sezonów. Ideą tworzenia takiego rankingu jest sprawiedliwe przeprowadzenie losowań przed każdą z rund. Klasyfikacja klubowa pomaga unikać sytuacji w której dwa silne zespoły trafiają na siebie. Idea ta preferuje więc prawo silniejszego. Dzięki rankingowi, z drużyn przystępujących do losowania wyodrębnia się dwie grupy. Tzw. zespoły rozstawione i nierozstawione. Pomaga w tym wskaźnik z rankingu klubowego, który osiągnął konkretny klub. Najwyżej sklasyfikowany polski klub to Wisła Kraków, która zajmuje 114. pozycję z 15,973 punktu. Groclin plasuje się na 166. z 9,973 punktu, klasyfikowana jest jeszcze Amica Wronki na 197. ale jej punkty przepadną. Legia Warszawa zajmuje 234. pozycję. W rankingach klubowych najważniejszym elementem jest regularność występów na arenie międzynarodowej. Tego polskim zespołom brakuje. Duża rotacja klubów reprezentujących Polskę w Europie wpływa bezpośrednio na wyniki w rankingu naszych drużyn, a co za tym idzie również na rozstawienie. Tegoroczna praktyka pokazała, że Bełchatów i Zagłębie nie mogło liczyć na wylosowanie łatwiejszego rywala z uwagi na bardzo słaby ranking jako debiutujących drużyn. Kilka lat temu losowanie było dla naszych klubów łaskawsze z uwagi na wysoki ranking naszych zespołów, gdy w pucharze UEFA regularnie występowały takie kluby jak Wisła Kraków, Legia Warszawa, Amica Wronki czy Groclin Grodzisk. Jeśli zaś do rywalizacji przystępuje debiutant, zalicza mu się wskaźnik na podstawie punktów z klasyfikacji krajowej (17.000 za rok 2006), przedzielony przez ilość drużyn, przystępujących do rywalizacji (3 dla Polski). Dla polskich klubów w zeszłym sezonie wynosił on 5.609, co dało rozstawienie tylko w pierwszej rundzie eliminacji. Groclin utrzymywał dobry wskaźnik z lat poprzednich dzięki czemu rozstawienie miał również w drugiej rundzie. 11,609 nie wystarczyło jednak by być rozstawionym w pierwszej rundzie zasadniczej. Gdyby w pucharze UEFA występowała Wisła Kraków, Legia Warszawa i Groclin to o rozstawienia byłoby polskim klubom łatwiej. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest wyrównany poziom w Orange Ekstraklasie. Każdy może zostać mistrzem, wygrać Puchar Polski, stąd co roku inne zespoły przystępują do europejskich pucharów z niskim rankingiem. Wystarczy spojrzeć na wyniki klubów Szkocji, Rumunii czy Bułgarii, których ligi składają się z 2-3 faworytów, pewnych do gry w europejskich pucharach i słabszej reszcie ligi.

Geograficznie niekorzystnie przydzieleni



Jest jeszcze jedna przyczyna wpływająca niekorzystnie na dobieranie polskim klubom rywali w rundach eliminacyjnych. Są nimi strefy geograficzne. Drużyny z danych grup i stref geograficznych mogą trafić tylko na siebie nawzajem w pierwszych rundach eliminacyjnych. Tym sposobem Polska przydzielona została do trudnej grupy z Armenią, Austrią, Azerbejdżanem, Białorusią, Czechami, Francją, Gruzją, Niemcami, Węgrami, Kazachstanem, Liechtensteinem, Mołdawią, Rosją, Słowacją, Szwajcarią i Ukrainą. W pierwszej rundzie eliminacyjnej polskie zespoły są skazane na rywalizację z zawsze groźnymi zespołami z Zakaukazia. Dużo łatwiej mają chociażby Skandynawowie, których przydzielono do grupy z zespołami z Litwy, Łotwy, Estonii, Irlandii, Szkocji, Walii czy Wysp Owczych. Rywalizacja skandynawskich zespołów z amatorami z państw nadbałtyckich bądź wysp brytyjskich jest z góry przesądzona. Takim właśnie podziałem można również wytłumaczyć sukcesy szwedzkich, duńskich i norweskich klubów, które w liczbie jedenastu wystartują w pierwszej rundzie pucharu UEFA. Nie trudno połączyć ten fakt z pracą na stanowisku prezydenta UEFA Lenarta Johanssona w latach poprzednich.

Aby było lepiej



Pierwszym krokiem by odzyskać dawną pozycję (17. w sezonie 1998/1999) powinno być pokonanie Crveny logo UEFA / Fot. UEFAZvezdy Belgrad przez Groclin. Najlepiej uczynić to przez dwa zwycięstwa, co dałoby cztery punkty do rankingu. Jako że każdy punkt trzeba podzielić przez 3 (bo trzy zespoły z Polski grały w pucharach), to za każde zwycięstwo drużyna z Wielkopolski zainkasuje 0.666 punktu. By dorobek Groclin był zauważalny potrzeba awansu do fazy grupowej, a najlepiej wyjście z grupy. Polski zespół gra więc nie tylko o pieniądze i prestiż w Europie, ale i o honor polskiej piłki klubowej oraz dobrą pozycję wyjściową w następnych latach. Jeśli Groclin przegra oba spotkania z serbskim zespołem, polskim kibicom mającym na uwadze występy w europejskich pucharach, pozostaje wiara, że mistrzem Polski w najbliższym sezonie zostanie ktoś z trójki Wisła Kraków, Legia Warszawa, Groclin Grodzisk. Najlepiej by wszystkie te zespoły były w pierwszej trójce. To pozwoli trafić na łatwiejszych rywali w przyszłym sezonie. Ostatnim, wydawać by się mogło nierealnym rozwiązaniem, byłoby stworzenie drużyny na miarę Dynama Moskwa czy Shachtara Donieck, która skutecznie walczyła by w Lidze Mistrzów.

Polskie kluby powinny wreszcie traktować poważniej Puchar Intertoto. Dość łatwe kwalifikacje pozwalają zmierzyć się w finale tego pucharu w walce o awans bezpośrednio do pierwszej rundy UEFA. W tym sezonie Legia po pokonaniu Vetry Wilno, mogłaby zmierzyć się z Blackburn Rovers. Piłkarze, a w zasadzie kibice ze stolicy zaprzepaścili jednak tę szansę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Daniel, szacunek za artykuł, doskonała robota!

Komentarz został ukrytyrozwiń

ten ranking dość brutalnie pokazuje gdzie jest miejsce naszej ligowej piłki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za pracę, profesjonalizm i "obszar badawczy" :D

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.09.2007 13:21

Bardzo ciekawy materiał i wiele pracy wniesionej w jego napisanie. "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

+:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.