Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

184371 miejsce

Rap i komercja - miłość się lepiej sprzedaje

Dla słabo zorientowanych, sytuacja polskiego rapu może przedstawiać się kolorowo, ale on często wpada w pułapkę komercji i traci to, co było jego istotą. A przecież rapu nie spłodziła wytwórnia. Ta muzyka zrodziła się z szarości osiedli.

Dla słabo zorientowanych, sytuacja polskiego rapu może przedstawiać się kolorowo. Coraz częściej w telewizji pojawiają się teledyski raperskich wykonawców, na radiowych listach ich single notowane są bardzo wysoko. Ale też nie potrafi ustrzec się przed pułapką komercji i traci to, co było jego istotą.

Rapu nie spłodziła wytwórnia

Sięgając do czasów, w których potrzebowałem jeszcze pieluszek (początek lat '90), hip-hop uznawany był za muzykę daleką od komercji. Niektórym kojarzyła się ona z ludźmi żyjącymi zadymami. To muzyka osiedli, blokowisk, mówiąca prawdę o życiu i sytuacji w kraju. Jak w każdym innym państwie, tak i w Polsce tworzyli ją na początku ludzie biedni, z nizin, mający raczej marne perspektywy na dobry start w życiu.
Niewiele było w niej miejsca na teksty o miłości, a jeśli już pojawiały się na płytach rapu, nie były singlami - każdy wie, że to najlepszy interes, poza tym utwory miłosne bywają patetyczne, dotykają uczuć wyższych, a rap miał dobierać się do spraw mniej ładnych, chropowatych, z pozoru nieco bardziej przyziemnych.

Miłość się lepiej sprzedaje

mwmediaKilka lat później w rozgłośniach radiowych i w telewizji ukazał się teledysk Meza z gościnnym udziałem Libera pt.: "Aniele". Raperzy słusznie okrzyknęli Meza artystą hip-hopola. Potem wytwórnia UMC wydała płytę zespołu "18L" pt.: "WIDEOTEKA". Nic by nie było w tym złego, gdyby singlem promującym album nie był najbardziej komercyjny utwór pt.:"Jak zapomnieć...". Szkoda też, że Mezo odpozerował ksywkę od weterana rapu MESa a nazwę grupy "18L" od starego zespołu "17".
Jednym z ostatnich ciosów zadanych hip-hopolowców i uderzających w szeczry rap była działalność zespołu VERBA. Każdy jego singiel koniecznie musiał mieć coś wspólnego z tematem miłości.

 

Są ludzie, którzy dają nadzieję 

Na szczęście muzykę, która zrodziła się z szarości osiedli, wciąż tworzą także prawdziwi raperzy, którzy nie tracą instynktu i wiedzą, co jest istotą tej muzyki.

To ludzie tacy jak: Tede, Łona, Numer Raz, 3H, WFD, K44 i artyści którzy patrzą przez różowe okulary, bo wierzą, że mwmedia da się żyć, jeśli potrafi się być prawdziwym. Ale też rozglądają się trzeźwo po świecie i nazywają po imieniu to, co się na nim dzieje.

Ale są też: O.S.T.R, Grammatik, PeeL MotyFF, VETO i wielu innych refleksyjnych raperów zasługujących na pochwałę. Wsdzyscy oni pozwalają mieć, choćby i malutką jedynie nadzieję, że prawdziwy rap przetrwa, a komercyjny i płytki zniknie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

hunto
  • hunto
  • 31.08.2006 20:29

brak mi słów ... durnota

Komentarz został ukrytyrozwiń

ostry gamoń napisał ten artykuł...

Komentarz został ukrytyrozwiń
21
  • 21
  • 28.08.2006 14:05

bez sensu ten artykul

Komentarz został ukrytyrozwiń
dj
  • dj
  • 24.08.2006 10:15

mezo ten duren !!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
 klaudia
  • klaudia
  • 24.08.2006 10:14

spoko !!

Komentarz został ukrytyrozwiń
pawel
  • pawel
  • 24.08.2006 10:14

hahahahahahahahahahahhahahahahahahhahha
beznadziej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
ulka
  • ulka
  • 24.08.2006 10:13

Jaka bzdura !!!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.