Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36875 miejsce

Raperzy z warszawskiego Ursynowa zmieniają polski hip-hop

Nowe płyty Onara i Pezeta, muzyków z warszawskiego Ursynowa, wyznaczają nowy kierunek polskiego hip-hopu, zrywający z tradycją lat 80. Ich twórczość jest bardziej popowa, bardziej skomercjalizowana.

Tak się składa, że początek tej jesieni to czas, kiedy na rynku muzycznym pojawiają się dwie ważne dla polskiego hip-hopu płyty. Co ciekawe, obie pochodzą z jednego "podwórka". Mało tego - obie będą dziełem członków jednego składu. Trochę namąciłem, ale wszystko się wyjaśni, kiedy powiem, że chodzi o Onara i Pezeta, wywodzących się z warszawskiego Ursynowa. Obaj tworzą skład Płomień 81, ale nagrywają też solowe projekty.

"Pod prąd", nowy krążek Onara, jest już od kilku dni na rynku. Zaskakuje nie tyle dobrymi utworami, co oryginalnym naśladownictwem współczesnych amerykańskich gwiazd hip-hopu - takich jak Timbaland. To nowe w polskim hip-hopie. Dotychczas raperzy brali przykład z zasłużonych, można rzec, klasycznych przedstawicieli gatunku, typu Snoop Dogg, czy Dr Dre. Płyta Onara w dużej mierze odcina się od naśladowania
artystów stricte hip-hopowych, za to wchodzi w mariaż z R'n'B, a nawet popem.

W utworze "Nie zapomnij o mnie" słychać mocną elektronikę, za chwilę na wokalu pojawia się niejaka Cleo. Cały utwór przypomina przebój "The Way I Are" Timbalanda, z Karen Hilson przy mikrofonie lub któreś z nagrań Nelly Furtado. Z kolei w "Kiedyś i teraz" słyszymy w refrenie "wokalne nawiązania" Justina Timberlake'a! Timbaland, Timberlake i Nelly Furtado to amerykańscy artyści, którzy z powodzeniem mieszają hip-hop z techno, disco, R'n'B i popem.

Album Pezeta "Muzyka rozrywkowa" ukaże się 15 października. I choć sam artysta przyznał się na swoim profilu myspace do inspiracji gatunkiem dirty south (hip hopu z lat 90., charakteryzującego się klubowymi bitami), to zapowiedź płyty brzmi podobnie do kawałków 50 Centa. Numer z nowego krążka Pezeta można znaleźć na portalu muzycznych cgm.

Jak widać obie płyty mogą wyznaczyć nowy kierunek polskiego hip-hopu, zrywający z tradycją lat 80., bardziej popowy, bardziej skomercjalizowany. Pytanie tylko, czy uderzające tej jesieni z wielką mocą dwie płyty hip-hop z Ursynowa sprzedadzą się w takich ilościach, jak albumy rzeczonego 50 Centa, czy Timbalanda w Stanach. W to akurat wątpię.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Co Ty pierdolisz ? Robia Rap i robia go dobrze. Ty nie ogarniasz, chyba tej muzyki. Nie odrózniasz Rapu, a popu. To co napisałeś to totalna porażka. Skąd Ty ześ się urwał? Nie znasz a pieszesz kurwa takie głupoty!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.