Facebook Google+ Twitter

Raport dotyczący incydentu w Gruzji opublikowany

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-11-27 13:16

Incydent w Gruzji z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie był zamachem. Tak wynika z raportu opublikowanego przez Kancelarię Premiera, opracowanego przez zespół pod kierownictwem Jacka Cichockiego, sekretarza kolegium ds. służb specjalnych.

W dokumencie stwierdza się, że w czasie wizyty i w trakcie przygotowań do niej wystąpiły niedociągnięcia, które negatywnie wpłynęły na bezpieczeństwo głowy państwa. Według reportu, ostateczna decyzja o podjęciu przygotowań do wizyty zapadła zbyt późno - na trzy dni przed terminem. Ponadto wizyta juz od początku odbiegała od ustalonego programu - chodzi między innymi o nieobecność prezydenta Gruzji na lotnisku przy powitaniu Lecha Kaczyńskiego.

Podjęta decyzja o wyjeździe w rejon Achałgori wiązała się z przejazdem drogą nierozpoznaną i niezabezpieczoną przez ochronę gruzińską. W wyniku tej decyzji - jak napisano w raporcie - obaj prezydenci znaleźli się po zmroku w rejonie zagrożonym, w którym w ostatnim czasie dochodziło do incydentów zbrojnych. Nie byli na to przygotowani funkcjonariusze BOR, członkowie polskiej delegacji i osoby towarzyszące.

W raporcie stwierdza się też, że BOR otrzymało informację o wizycie dopiero 20 listopada i nie miało czasu na odpowiednie jej przygotowanie pod względem bezpieczeństwa. Ponadto BOR przed wylotem prezydenta do Gruzji nie wiedziało o zamiarach włączenia do jej programu pobytu prezydenta poza Tbilisi w obozie dla uchodźców. Funkcjonariusze BOR nie wiedzieli też nic o zmianie trasy przejazdu i udaniu się poza tereny kontrolowane przez siły gruzińskie.

Raport zaznacza też, że stwierdzono brak współpracy ze strony gruzińskiej służby ochrony, w szczególności poprzez uniemożliwienie funkcjonariuszom BOR obecności przy prezydencie oraz nie zapewnienie im łączności z głową państwa.

W raporcie stwierdza się też, że niedopuszczalne było przesunięcie na czoło kolumny busa z dziennikarzami w momencie, gdy wjeżdżała na tereny niebezpieczne. Podobnie niedopuszczalne było zezwolenie na wyjście z samochodu obu prezydentów zaraz po zatrzymaniu kolumny. W raporcie podkreślono także, że strona gruzińska nie zastosowała standardowej procedury ochrony VIP-ów, kiedy padają strzały, np. osłonięcia i położenia osoby chronionej na ziemię.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.