Facebook Google+ Twitter

Raport MAK. Generał Błasik był w kabinie pilotów i wywierał presję

O godz. 10 rozpoczęła się konferencja prasowa, na której przewodnicząca MAK Tatiana Anodina i szef jego Komisji Technicznej Aleksiej Morozow przedstawili raport końcowy ws. katastrofy smoleńskiej.

 / Fot. W24 "Chcemy opublikować prawdę, nawet jeśli będzie gorzka" - powiedziała przewodnicząca MAK.

Przyczyny katastrofy wg Rosjan:
- pomimo informacji o złych warunkach, załoga nie podjęła decyzji o odejściu na lotnisko zapasowe
- obniżenie lotu
- brak odpowiedniej reakcji pilotów przy wielu ostrzeżeniach systemu TAWS
- naruszono zasadę tzw. sterylnej kabiny - w kabinie pilotów obecny był gen. Błasik, który wywierał presję psychiczną. We krwi przełożonego pilotów wykryto obecność 0,6 promila alkoholu etylowego
- znajomość rosyjskiego była wystarczająca tylko jeśli chodzi o dowódcę załogi
- wady w organizacji lotu, m.in. w kompletowaniu załogi
- samolot podchodził do lądowania z prędkością 300 km/h, zamiast 260 km/h
- główny wysokościomierz fałszował wskazania o 180 metrów. Schodzenie było kontynuowane do wysokości 20 metrów

Przewodnicząca MAK twierdzi, że stan lotniska i działanie kontrolerów nie były przyczyną katastrofy. Powiedziała również, że samolot przed wylotem był sprawny, nie było awarii, ani pożaru na pokładzie. Lot był międzynarodowym lotem cywilnym, a więc dowódca samodzielnie podejmuje decyzję o lądowaniu bądź "odejściu" na inne lotnisko.

Jak powiedział Aleksiej Morozow szef Komisji Technicznej, polskie uwagi nie miały charakteru technicznego, dotyczyły odpowiedzialności za katastrofę.

Rosjanie przekazali raport końcowy ws. katastrofy smoleńskiej zgodnie z zapisami Konwencji Chicagowskiej: "Zgodnie z punktem 6 podpunktem 4 załącznika 13 do konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, na podstawie zapisów którego decyzją rządów Federacji Rosyjskiej i Rzeczpospolitej Polskiej prowadzono śledztwo, przewodniczący komisji technicznej skierował raport końcowy do pełnomocnego przedstawiciela Rzeczpospolitej Polskiej za pośrednictwem ambasady Rzeczpospolitej Polskiej w Federacji Rosyjskiej" - informuje MAK.

Czytaj także: Nałęcz: czas publikacji raportu MAK jest niepokojący

O godz. 8 czasu polskiego raport końcowy ws. katastrofy Tu-154m na lotnisku Siewiernyj w Smoleńsku został przekazany Grzegorzowi Teleśnickiemu przedstawicielowi Ambasady RP w Moskwie. Teleśnicki zapewnił, że dokument został niezwłocznie wysłany pocztą dyplomatyczną do Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie.

Zobacz także: Raport MAK nie do przyjęcia. Premier Tusk zmienia zdanie

Treść raportu przedstawi o godz. 10 na konferencji prasowej przewodnicząca MAK Tatiana Anodina i szef jego Komisji Technicznej Aleksiej Morozow.

Czytaj: Raport MAK. Polskie władze wysłały do Moskwy 150 stron uwag

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (60):

Sortuj komentarze:

Panie Knecht.. daj pan spokój. Żeby kogoś ugryźć trzeba mieć zęby. Pan tylko ujada. Po poziomie wypowiedzi wyczuwam kolegę Lewandowskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.01.2011 15:50

Panie Szczerbicki! Jakby tu się wypowiedzieć, by nie złamać regulaminu... Jesteś Pan skrajnie niekompetentny intelektualnie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Lewandowski czy może levy ? Nie dziwi mnie że ma pan podobne problemy z percepcją co pan Orłowski, bo nawet przeczytać i poprawnie napisać mojego nazwiska nie jest pan w stanie. Dlatego panu też w wytłumaczę jak krowie na granicy. Fakty które przytoczyłem ( niszczenie wraku ) zaszły bezspornie i są wynikiem obiektywnej obserwacji. Jest to do zweryfikowania w wielu źródłach, wystarczy otworzyć internet i wpisać hasło, odszukać gazety z tamtego okresu. Konsekwencją tych działań były reakcje wielu urzędników i polityków. O niektórych pisałem. Skutkiem było wszczęcie postępowania prokuratorskiego w/s niszczenia wraku. TO BYŁY FAKTY !!! ( używam drukowanych liter dla podkreślenia ważnych fragmentów tekstu w przypadku szczególnie tępych rozmówców). To co później napisałem ,(że wygląda to na zacieranie sladów ) to była moja ich interpretacja, ocena i tyle. WIDZI PAN TERAZ RÓŻNICĘ ? Mała prośba. Niech pan nie wyskakuje z logiką, samo słowo jest dla pana za trudne i się pan ośmiesza na forum. Lepiej dla pana było zostać przy nicku, teraz już wszyscy znają pana z imienia i nazwiska. Nie będę też namawiał pana do przeczytania żadnej książki ,szczególnie z logiki, bo ma pan kłopoty ze zwykłym rozumieniem tekstu. Ewentualnie coś z serii "poczytaj mi mamo", bo tam są duże litery . Niech pan wraca do swojego matrixa i się już więcej nie kompromituje.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Wojciech Lewandowski
  • Wojciech Lewandowski
  • 17.01.2011 08:12

Panie Szczerbowski, najpierw niech pan weźmie kilka godzin logiki, bo pisze Pan:

"i wyglądało na pospieszne zacieranie śladów a nie na badanie szczątków"

To są to FAKTY, czy WYGLĄDAŁO. Dla ułatwienia dodam, że WYGLĄDAŁO nie jest tym samym co WYSTĄPIŁO czy MIAŁO MIEJSCE. Kanta proszę poczytać, może panu się rozjaśni. Póki co zarzucił Pan Mariuszowi Orłowskiemu ślepotę, a sam cierpi na niedouczenie i brak umiejętności wyciagania wniosków na poziomie szkoły podstawowej

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 17.01.2011 07:27

Zaraz się okaże, że najcięższym dowodem przeciwko Rosjanom było wypowiedzenie na wieży, w 32 minucie słowa ''pażaułsta'' zamiast ''zdrastwujcie''.
Sekcie kacyka Jarka wymykają się ''dowody''... teraz czekamy tylko na ogłoszenie ''kłamstwa smoleńskiego''.
Otwartym pozostaje pytanie gdzie ci ludzie mają rozumy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Orłowski. Niech się pan nie ośmiesza bo bardziej łopatologicznie już nie można! Pan zaprzecz oczywistym faktom a w takich okolicznościach rozmowa rzeczywiście przestaje mieć sens. Ostatni raz panu odpiszę wtym temacie, bo uważam że ma pan kłopoty z postrzeganiem rzeczywistości i odbiorem podstawowych bodźców. Zmusza mnie pan żebym potraktował pana jak osobę upośledzoną. Tylko ŚLEPY, powtarzam, ŚLEPY, mógł nie widzieć na większości kanalów informacyjnych , w prawie każedej gazecie przeczytać i zobaczyc i na większości serwisów internetowych- zdjęć i filmu na którym rosjanie wybijają szyby we wraku samolotu!!! przecinaję nożycami blachę i instalacje!!! piłują samolot na części !!! To się działo kilka dni po zdarzeniu i wyglądało na pospieszne zacieranie śladów a nie na badanie szczątków !!! Nie wierzę że w kilka dni zdołano wszystko przebadać i zarchiwizować. Jeżeli ludzie którzy będąc w Smoleńsku niedługo po katastrofie zeznają później przed kamerą, że mogli swobodnie poruszać się po terenie katastrofy, jeżeli dosłownie potykają się o duże części przyrządów nawigacyjnych, co jest sfilmowane, znajdują paszport !!! i mnóstwo dużych fragmentów samolotu, to ten fakt oznacza że że TEREN NIE ZOSTŁ DOKŁADNIE PRZESZUKANY I ZOSTAŁ ŹLE ZABEZPIECZONY. TE RZECZY LEŻAŁY NA POWIERZCHNI ZIEMI A NIE POD NIĄ. Niech pan nie wciska ludziom ciemnoty że było inaczej, bo wszyscy widzieli że nie było. I jeżeli nie słyszał pan z tego powodu szumu w mediach ( co prawda "tylko" polskich), to oprócz tego że jest pan ślepy, to dodatkowo głuchy. Problem widzą wszyscy od Grasia, Klicha, porzez Seremeta i specjalistów od lotnictwa na ministrze Kwiatkowskim kończąc- oprócz pana . Kwiatkowski uważe ponadto że w świetle prawa międzynarodowego samolot, a takze to co z niego zostało stanowi własność państwa polskiego i jest ważnym dowodem w śledztwie i jako taki podlega szczególnej ochronie i powinien wrócić jak najszybciej do Polski gdzie będzie badany przez polskich prokuratorów. Co nam ruskie chcą zostawic do badania? Kupę zardzewiałego złomu? Jeżeli pan mówi że że w wielu przypadkach wraku samolotu się nie przewoziło , to ja panu powiem że w wielu sie przewoziło i rekonstruowało w hangarze, gdy samolot się rozbił nad akwenem morskim to przeszukiwano morskie dno. W/g Ignacego Golińskiego byłego członka Komisji Badania Wypadków Lotniczych : "- Widać, że komisja badająca przyczyny katastrofy nic nie zrobiła, wszystko „poszło na żywioł”. Przyszli tam jacyś ludzie z grabiami, zgarnęli drobniejsze szczątki na kupę i zostawili, wrak samolotu załadowali na ciężarówkę i zrzucili z boku płyty lotniska. To, jak postąpiono z wrakiem polskiego samolotu, co widać na zdjęciach, to skandal, świństwo – mówi specjalista ".
Pilot zwraca uwagę na jeden, szczególnie szokujący szczegół. Niepokoi go fakt, że nie dopatrzył się silnika samolotu i foteli pasażerów, które teraz zniknęły, chociaż na zdjęciach z miejsca katastrofy bez trudu można je było dostrzec. Dalej mówi : "Byłemu członkowi Komisji Badania Wypadków Lotniczych trudno uwierzyć, że w obróconym w miazgę kokpicie samolotu nie doszło do żadnej eksplozji. - Nigdy nie spotkałem się z samolotem, który byłby w tak strasznym stanie. A widziałem wiele samolotów po katastrofach – zaznacza pilot." Takich wypowiedzi jest wiele i nie ma tu miejsca na to by przytaczć wszystkie. Efektem tej rosyjskie pedanterii jest wszczęcie śledztwa w sprawie podejrzenia niszczenia wraku rozbitego Tu 154M. Śledztwo wszczęła warszawska prokuratura okręgowa. Nie chce mi się nad panem pastwić i wyliczć dalej. Nie wiem, może ta pomroczność wynika u pana z jakiegoś szczególnego zauroczenia Rosją lub rosyjskim zamiłowaniem do porządku? Może uparł się pan nie widzieć patologii która trawi od wieków ten kraj prawie w każdej sferze? Jeśli tak to niech pan sobie żyje w tym swoim matriksie -pańska sprawa, ale niech pan nie wciąga innych. I niech pan już nie odpisuje bo z kazdym wpisem bardziej się pan pogrąża. miro

Komentarz został ukrytyrozwiń

miro - pański post do mnie jest kompletnie od rzeczy i w przyszłości nie będę się odnosił do takich konfabulacji. Np. pyta Pan czy prawo zezwala na niszczenie dowodów, a to nie ma nic wspólnego z tematem, bo nikt dowodów nie niszczył. Gdyby Rosja celowo zniszczyła jakikolwiek dowód w sprawie to byłby szum w mediach na całą Ziemię, a że dowody same niszczeją jest normą i nie jest sprzeczne z prawem. Zgodnie z procedurą teren katastrofy kilkakrotnie przeszedł gęsty szpaler ludzi i gdy któryś z nich natrafił na przedmiot, wołany był kryminolog który zabezpieczał ten dowód, i jest to standardowa procedura, i zawsze po niej w wypadku dużych katastrof lotniczych a nawet kolejowych czy autobusowych pozostają jakieś szczątki na miejscu tragedii, bo człowiek ma ograniczone możliwości percepcyjne, nie wszystko zauważa. Grunt badano standardowo nakłuwając go i przekupując, i po tej procedurze jak zawsze w glebie coś nieodnalezionego zostało, bo nie ma zwyczaju w śledztwach przesiewać całej powierzchni katastrofy przez sitka do 5 metrów wgłąb. Pan chyba nie zdaje sobie w ogóle sprawy na ile kawałków rozbija się taki samolot, na jakiej powierzchni są szczątki, jak głęboko niektóre penetrują glebę, i że po opadach atmosferycznych czy zmianie poziomu wód gruntowych mogą pojawiać się przykryte wcześniej glebą elementy. Zaś co do samego kadłuba i skrzydeł, po wielu katastrofach w ogóle się ich nie zabezpieczało ani nie przewoziło, lecz pozostawały w miejscy katastrofy, po udokumentowaniu fotograficznym i poczynieniu pomiarów. Pan oczekuje jakiś nadludzkich możliwości u śledczych, kryminologów i biegłych, oczkując że zbiorą i zabezpieczą każdy szczątek od wielkości milimetra do wielkości kilkudziesięciu metrów z powierzchni kilku hektarów. Na tym samym braku wyobraźni opierają się wszystkie Pańskie zarzuty, więc nie mam zamiaru więcej Panu odpisywać na takie komentarze.

Komentarz został ukrytyrozwiń
miro
  • miro
  • 14.01.2011 22:13

Do p.Jerzego Makieła. W/g informacji podawanych przez gen.
A.Czabana ,ze szkoleń na symulatorach zrezygnowano, ponieważ wyposażeniem odbiegały od wyposażenia samolotów będących na stanie 36 specpułku.Wojskowe Tu 154 były bogato doposażone w zachodnie przyrządy nawigacyjne, symulatory nie. Jeśli ktoś ma o to pretensję do min. Szczygły ,to dlaczego,przyjmując że szkolenia takie były potrzebne, minister Klich szkoleń nie wznowił ?

Komentarz został ukrytyrozwiń
miro
  • miro
  • 14.01.2011 18:28

Do p. Mariusza Orłowskiego .Na początek, czy jest pan pewien że mówi pan o ANALOGICZNYCH śledztwach ? ! Skoro jest pan tak OBLATANY w przepisach to proszę pokazać mi zapis w procedurze, obojętnie jakiej organizacji, cywilnej czy wojskowej, pozwalający na niszczenie dowodów w śledztwie. Czy zna pan przepis pozwalający na zadeptywanie miejsca zdarzenia? Czy dla pana przykładem pieczołowitości jest pozostawienie całej masy szczątków samolotu, w tym niektórych przyrzadów nawigacyjnych mogących wiele wnieśc do śledztwa, na pastwę losu , w szczerym polu !? Naprawdę nie dziwi pana że rosjanie zmieniają zeznania ważnych świadków jak im wygodnie ? Czy dla pana przykładem rzeczowego i starannego śledztwa jest zatajanie tych okoliczności które są dla rosjan niewygodne, ( rozmowa wieży z ośrodkiel logika i obecnośc osób trzecich na wieży)choć są dobrze udokumentowane, a uwypuklanie rzekomych nacisków na naszych pilotów gen. Błasika, choć nie ma na to żadnego bezpośredniego dowodu ? To jest sedno sprawy ! I nwet jeśli udało by się panu jakimś cudem dowieść że wszystkie katastrofy lotnicze badane są tak niechlujnie, to jeszcze nie oznacza to, że to jest właściwe postepowanie. Proszę jeszcze raz powoli przeczytac swój wcześniejszy wpis, zwłaszcza fragment o rzeczowym rosyjskim śledztwie i odnieść sie do faktów. A pan opowiada o trąbie słonia.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.01.2011 18:20

Załoga poprosiła o wykonanie „próbnego” podejścia przy faktycznych warunkach meteorologicznych poniżej ustalonego minimum do wykonania lądowania. Kierując się wymaganiami AIP FR (AIP FR AD 1.1-1 p.1c) dowódcy zagranicznych statków powietrznych, wykonujących loty do Rosji, podejmują samodzielną decyzję o możliwości startu z lotniska i lądowania na lotnisku docelowym z przyjęciem na siebie pełnej odpowiedzialności za podjętą decyzję, kontroler zezwolił na „próbne” podejście, ale ze zniżeniem tylko do wysokości 100 metrów, z której należało wykonać odejście na drugi krąg. Załoga potwierdziła przyjęcie tej informacji; Przed czwartym zakrętem załoga Jak-40 uprzedziła załogę Tu-154M o widzialności na lotnisku 200 metrów. Informacja ta nie wpłynęła na decyzję załogi TU-154M, która kontynuowała podejście; Odejście na drugi krąg oznacza w praktyce odejście na lotnisko zapasowe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.