Facebook Google+ Twitter

Raport o zdrowiu prezydenta

Mimo nacisków posła Palikota, mimo obietnic ministra Kamińskiego prawdopodobnie nie doczekamy się raportu o stanie zdrowia Lecha Kaczyńskiego. Spróbuję więc sama stworzyć takowy, na podstawie obserwacji zachowań wyżej wymienionego...

Pan prezydent prawdopodobnie przeszedł niewielki udar niedokrwienny mózgu i to tuż po wyborach. Świadczyć o tym mogą następujące fakty:

Po pierwsze: Nikt go nie widział i nie słyszał, mimo że wszyscy czekali na słowo prezydenta na temat wyników wyborów. A tu nic - tylko śpiewy Małej Tłustej Dziewczynki o konstytucji, którą pan prezydent świetnie zna i wie co robi. Po drugie: niezbyt wyraźna mowa, zwłaszcza po dłuższym wysiłku, notoryczne przekręcanie nazwisk (Borubar, Perejro, Benhałer, czy też słynny Irasiad). Po trzecie: niezborność ręki prawej (np. przy przecinaniu wstęgi). Po czwarte: pewne "zagubienie" w otoczeniu. Nie bardzo wie np., w którą stronę iść, gdzie się obrócić - Marysia na szczęście wie. Po piąte: przyjmowanie gości tylko na Helu, bo tam stoi karetka, pewnie wyposażona w Dopplera, czego nie zapewni mu miejscowa służba zdrowia np. podczas pobytu w Wiśle, do której wreszcie wybrał po raz pierwszy po 2,5 roku rządzenia, ale biedactwo przestraszyło się deszczu, więc obchody Tygodnia Kultury Beskidzkiej musiały obejść się bez Tak Ważnej Osobistości. Po szóste: skracanie wizyt (na Węgrzech) lub ucieczka wręcz (Chorwacja) z lotniska pod każdym pozorem, pewnie dlatego, że nie podołałby w jakiej takiej kondycji planowanej wizycie.

Niezależnie od mojej osobistej niechęci do prezydenta uważam, że jest wystawiany na pośmiewisko. Przoduje w tym tłusty od wazeliny Kamiński, który w oczy leje ową wazelinę na prawo i lewo, a za plecami... dało się to zaobserwować podczas nadawania obywatelstwa strzelcowi jedynej bramki. Śmiał się, kiedy prezydent nazywał go Pereirą, śmiał się też przy Benhałerze, śmiał się, kiedy podawał prezydentowi szalik na odwyrtkę. Sam jest pajacem. Można się śmiać i kpić z pewnych pociągnięć prezydenta, ale robienie w bambuko specjalnie, o co właśnie owych "przybocznych" podejrzewam, jest co najmniej niesmaczne.

Gdyby nie wieczne poszturchiwania brata i podszepty Pulardy (czyt. Fotygi), może prezydent, przy czynnym wsparciu żony, nie robiłby gaf ośmieszających jego, jego kancelarię i państwo - niestety - też. Gdyby z ust kancelistów padło choć jedno słowo o zmniejszonej nieznacznie wskutek choroby sprawności prezydenta pewnie wielu przestałoby sobie robić kpiny typu "Pan prezydent się obraził", a zaczęło bardziej szanować osobę urzędową. I poseł Palikot nie zadawałby pytań, które większość z nas sobie zadawało, chcąc sobie wytłumaczyć dlaczego prezydent jest taki, jaki jest.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ja natomiast mógłbym odnieść się tej supozycji lustrzanie.Jeśli Palikot żąda raportu o stanie zdrowia Prezydenta.Ja żądam pełnego raportu o stanie zdrowia Premiera.
Ogłoszony raport o stanie zdrowia Premiera jest częściowy.
Ostatnio Donald Tusk ma ziemisto-żółtą cerę,Ściska ręce w trakcie wystąpień publicznych.Można podejrzewać,że nie zaprzestał brać narkotyków i to jest przyczyną drżenia rąk,które stara się utrzymać na wodzy.Ziemista cera wskazuje na możliwość używania permanentnego marihuany.Powiększył się stan niewyraźnego mówienia(seplenienie).Rozbiegane oczy mogą świadczyć o niemożności skupienia się na temacie.
Nie przedstawiono przecież badań testowych na narkotyki.Nie przedstawiono też wyników badania krwi i moczu na na narkotyki,a przecież gdy ktoś próbował narkotyków, mógł wpaść w zakezność.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zwróć uwagę, że pisałam o zdrowiu a nie o osiągnięciach (?) prezydenta. Z tym "salonowcem" to może racja, z drugiej strony przypomnij sobie gdzie się bracia chowali, bo przecież nie na podwórku jak niemal 90% społeczeństwa, tylko właśnie na "salonach"; skutki tego chowu to materiał na osobny artykuł a i temat stracił na aktualności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomimo oczywistych błędów w polityce zagranicznej odnośnie stosunków z USA podyktowanej "rusofobią"a co się z tym wiąże forsowania w Polsce budowy tarczy antyrakietowej- potrzebnej tylko amerykanom, Prezydent Kaczyński tym się różni od swojego uwielbianego przez media poprzednika, że nie jest salonowcem. I to właśnie w nim najbardziej mi się podoba. Dalej mogę wymienić; podpisanie ustawy zaostrzającej kary dla przedsiębiorców drastycznie łamiących przepisy prawa pracy, zawetowanie ustawy kominowej, czy wreszcie zablokowanie prywatyzacji służby zdrowia. To tylko niektóre z dokonań, tak krytykowanego przez media prezydenta.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ ) Coś w tym jest! :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.