Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6737 miejsce

Raport: Otyłość zabija więcej ludzi niż głód!

Niezdrowe jedzenie sprzyja otyłości - alarmują lekarze na całym świecie. Szczególnie daje się to zauważyć w krajach wysoko rozwiniętych. Hamburgery, frytki i chipsy, czyli śmieci spożywcze, są przyczyną groźnych chorób i przedwczesnej śmierci.

 / Fot. Domena publicznaNa świecie umiera obecnie z powodu otyłości trzy razy więcej ludzi, niż przez głód i niedożywienie - wynika z raportu opublikowanego 13 grudnia przez brytyjski prestiżowy tygodnik medyczny "The Lancet". Jak się okazuje, spożywanie nadmiernych ilości jedzenia jest dzisiaj, poza Afryką saharyjską, większym światowym problemem, niż zdrowie ludzi niedożywionych. W ostatnich latach zaczynają być jednak widoczne na postępy w walce z głodem i niedożywieniem.

W walce z niedożywieniem notuje się znaczące sukcesy, czego dowodem jest spadająca liczba zgonów. Od 1990 roku do 2010 o dwie trzecie, czyli poniżej miliona rocznie. Równocześnie wzrost zamożności ludzi w różnych krajach świata wywołał nowy problem: epidemię otyłości, która zabija coraz więcej ludzi. Dzieje się tak, gdyż ludzie więcej jedzą, mniej się ruszają i mniej ćwiczą - podkreśla angielski dziennik "The Daily Telegraph".

Przeszliśmy obecnie od świata sprzed 20 lat, kiedy ludzie nie mieli pod dostatkiem jedzenia, do świata, w którym zbyt dużo spożywają, w dodatku niezdrowego jedzenia, nawet w krajach rozwijających się, co zaczyna źle wpływać na nasze zdrowie - mówi "Telegraph" dr Madżid Ezzati, współautor raportu o zdrowiu obecnej populacji, naukowiec z londyńskiego Imperial College - czytamy w portalu gazeta.pl.

W okresie 20 lat, od 1990 do 2010 roku, średnia globalna długość życia ludzi wzrosła o około 5 lat, przy czym w przypadku mężczyzn do 67,5 lat, a w przypadku kobiet - do 73,3. Ale, co najbardziej niepokojące, ludzie przeżywają coraz więcej lat swojego życia w coraz gorszym zdrowiu. Podstawowe przyczyny to rozwój chorób będących pochodną otyłości, m.in. cukrzyca typu II, choroby i ataki serca i rak - wynika z raportu.

Na przyrost wagi i otyłość mają wpływ głównie: złe odżywianie, w tym nadmierne spożywanie soli i cukrów, hamburgery, frytki i chipsy, pośpiech, nerwowy tryb życia i stres oraz brak wypoczynku i ruchu.

Według raportu, śmierć współczesnych ludzi następuje z powodu wielu różnych powiązanych ze sobą czynników, np. ataku serca być może powodowanego wysokim ciśnieniem krwi, paleniem tytoniu i nadwagą. Naukowcy, w oparciu o statystykę, są w stanie wyodrębnić przynajmniej jeden z głównych czynników, aby oszacować liczbę osób, które zmarły z jednej, konkretnej przyczyny.

Autorzy raportu drukowanego w tygodniku "The Lancet" wyrażają przekonanie, że choroba otyłości - z 10. miejsca na liście podstawowych czynników zagrażających życiu w roku 1990 roku, awansowała obecnie na 6. To wyraźny znak, że przeszło 3 miliony ludzi rocznie umiera dzisiaj, z powodu zbyt wielkiego wskaźnika masy ciała (BMI). To wzrost w okresie 20 lat o 82 proc. - podkreśla dziennik "Telegraph".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.12.2012 15:53

Niestety, znakomita większość bardziej boi się głodu niźli przejedzenia.
Na dokładkę gardzi ruchem.
Często obserwuję, jak wielu woli marznąć bite pół godziny na przystanku autobusowym po to tylko, by wysiąść na przystanku następnym, do którego można bez wysiłku dotrzeć pieszo w niecałe 10 minut.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.