Facebook Google+ Twitter

Raport w sprawie Broad Peak: złamano zasady alpinizmu. Bielecki: zostałem kozłem ofiarnym

Złamanie integralności grupy i zasady kontaktu wzrokowego – zarzuca Adamowi Bieleckiemu zespół powołany do zbadania okoliczności i przyczyn wypadku na wyprawie zimowej Broad Peak. Raport krytycznie odnosi się też do postawy Artura Małka, który odmówił Maciejowi Berbece wspólnego zejścia.

 / Fot. Kogo, GNU1.25 marca 2013 na szczycie Broad Peak stanęli: Adam Bielecki, Artur Małek, Maciej Berbeka i Tomasz Kowalski. Dwaj ostatni nie powrócili do obozu i 8 marca zostali uznani za zmarłych. Akcją kierował Krzysztof Wielicki.

Polski Związek Alpinizmu powołał komisję, która zbadała przebieg wydarzeń na Broad Peak. W jej skład weszli: Anna Czerwińska, Bogdan Jankowski, Michał Kochańczyk, Roman Mazik, Piotr Pustelnik jako przewodniczący. Opinia członków zespołu jest miażdżąca dla dwóch młodych uczestników wyprawy: Adama Bieleckiego i Artura Małka.

Jak czytamy w raporcie, wyprawa została przygotowana poprawnie. Uczestnicy mieli najwyższe kwalifikacje, także dojście do bazy oraz akcja przygotowująca do ataku na szczyt nie budzą większych zastrzeżeń. Członkowie komisji krytycznie odnieśli się do przygotowań do etapu zdobycia szczytu. Nieuzgodnienie zasad taktycznych, które będą obowiązywać w trakcie ataku szczytowego, brak zasad postępowania w przypadku słabego tempa wspinaczki, brak zasad postępowania w przypadku, gdy uczestnik wyprawy wymagałby sprowadzenia do bazy - to podstawowe zarzuty.

Samej akcji szczytowej nie uznano nawet za poprawną. Zespół wyszedł za późno, biorąc pod uwagę trasę i warunki pogodowe, nie przygotował taktyki wejścia. Poruszano się zbyt wolno; gdy kierownik wyprawy sugerował zejście do bazy, zespół nie podjął decyzji o wycofaniu się. Nie sprawdzono wystarczająco sprzętu do łączności radiowej. Za poważny problem Komisja uznała fakt, że 4-osobowy zespół rozdzielił się przed wejściem na wierzchołek.

Druzgocąca jest opinia Komisji na temat postawy Adama Bieleckiego, który „od razu założył, że nie będzie schodził z resztą uczestników ataku szczytowego, o czym nie poinformował ich jasno i jednoznacznie w trakcie ustalania taktyki wejścia”. W raporcie można też przeczytać negatywną opinię o jego szybkim zejściu do bazy w momencie, kiedy jeszcze na górze można było mieć nadzieję na uratowanie Macieja Berbeki. Sam zainteresowany skomentował to krótko: "Jestem ofiarą polskiego piekiełka". Wspomina też o wyjeździe na Zachód. W rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" odpowiedzialność kieruje w stronę nieżyjących członków wyprawy, którzy "błędnie ocenili swój stan zdrowia".

Także postawa Artura Małka daleka jest od zasad, które powinny cechować himalaistę. Odmówił on Maciejowi Berbece wspólnego schodzenia ze szczytu. Co ważne, propozycja Macieja Berbeki nie wynikała z obaw o własne bezpieczeństwo, ale bezpieczeństwo Małka. Nie posłuchał też sugestii kierownika wyprawy co do wspólnego schodzenia ze szczytu. Jedyną okolicznością łagodzącą była jego pozytywna postawa w obozie czwartym (gdy wyruszył ponownie w stronę przełączy) oraz gdy pozostał z Karimem Hayatem w obozie czwartym, w oczekiwaniu Macieja Berbeki.

Cały tekst raportu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Jednak na szczyt nie idzie się samemu , a wiec trzeba współpracować , a nie każdy sobie rzepkę skrobie . Tak również jest i w ścianie w Kopalni , a niestety tam winny zawsze jest człowiek itd. Jeśli nawet niema ustalonych zasad to są w każdym sumieniu ludzkim.! Jak idę sam , to tylko ja odpowiadam za moje bezpieczeństwo .!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przeczytałam kilka książek i reportaży z wspinaczek górskich, rozmawiałam też z szefem i instruktorem ratownictwa górskiego, prowadzącym szkolenie w Himalajach Panem Bruno Jelk. Powiedział mi, że od wysokości 8 tys. m. k a ż d y odpowiada za siebie.
Li tylko i wyłącznie za siebie... Koniec. Nie ma odpowiedzialności za kogoś, nie ma decydowania o kimś. Każdy zdany jest głównie na siebie. I nie można mieć do nikogo pretensji... 8 tys. to już walka o życie ze śmiercią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.