Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

119411 miejsce

Ratować budżet. Czyim kosztem?

Prezes Business Centre Club, Marek Goliszewski żąda od Platformy Obywatelskiej ratowania budżetu kosztem sektora społecznego.

Przedsiębiorca chce ratować wiarygodność państwa wobec wierzycieli robiąc daleko posunięte oszczędności na wydatkach społecznych przy równoczesnym obniżeniu podatków. Na celowniku znajdują się przede wszystkim zasiłki finansowane z budżetu państwa, które "rząd rozrzuca dziś na prawo i lewo". Prezes BCC postuluje redukcję zatrudnienia w administracji państwowej, co ma jego zdaniem przynieść oszczędności sięgające 60 miliardów złotych w roku 2013. Zarazem proponuje obniżkę VAT do 19 proc.

Niedawno 10 ekonomistów wystosowało petycję o przeprowadzenie niezbędnych reform ratujących przed katastrofą budżetową. Pod listem nie podpisali się kojarzeni z prospołecznym kapitalizmem: prof. Tadeusz Kowalik, prof. Grzegorz Kołodko, prof. Andrzej Zawiślak oraz prof. Ryszard Bugaj.

Spór między ekonomistami idzie o to, czy główny ciężar walki z kryzysem i zadłużeniem powinny ponosić największe globalne firmy, które bardzo często mają uprzywilejowaną pozycję na polskim rynku i wyprowadzają zyski za granicę unikając przy tym płacenia podatków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Niewiele wspólnego? "Podwyżka ma wynieść 500 zł miesięcznie. To oznaczałoby, że co miesiąc poseł na prowadzenie swego biura dostałby z BUDŻETU PAŃSTWA 11650 zł. To o 1500 zł więcej niż na początku tej kadencji".
Histeria? Gdybyśmy się znali, rozwinęłabym wypowiedź. Tymczasem - to metoda oddziaływania na tych, którzy widzą źdźbło, nie widząc belki. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
levy
  • levy
  • 30.12.2010 10:07

Pani Jolanto, skąd ta histeria? Administracja państwowa ma chyba niewiele wspólnego ze szkolnictwem?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Komu zabrać? Jeśli mowa o budżecie, to odpowiedź jest prosta i łatwa - nierobom nauczycielom! Bo oni najlepiej się z budżetem kojarzą, ciągle tylko dostają i dostają. Dorobili się już dzięki tym kokosom takich majątków, że ho! ho! Społeczeństwo dzięki mediom zna wysokość tych niebagatelnych kwot na pamięć - czasem lepiej niż swoich. ;) Gdyby jednak ktoś nie znał - tutaj tabele z kwotami wrześniowych podwyżek: link

Kto by tam sobie zawracał głowę tym, że W ZAMIAN muszą pracować 8 godzin miesięcznie za darmo?
Cała prawda o nauczycielskich podwyżkach: http://ion24.blogspot.com/2010/07/troski-o-nauczycieli-w-drugiej-debacie.html Uspokajam, mimo wcześniejszych obietnic (jak to łatwo się je składa), w styczniu podwyżek dla nauczycieli NIE BĘDZIE.

Nawet Broniarz znów "zabroniarzował" (link na głos Balcerowicza: http://www.znp.edu.pl/element/762/Komentarz Gdy ten uznał, że "nie należało dawać podwyżek nauczycielom".

Na takie dictum chciałoby się powiedzieć: - Patrzcie na posłów, którzy będą lepiej pracować (może nawet nie będą wagarować?) i "drobne" podwyżki im się należą:
http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/314349,marszalek-schetyna-proponuje-podwyzki-dla-poslow.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.