Facebook Google+ Twitter

Ratując jednego kota nie zmienisz świata

Miał słuszność jeden z internautów pozostawiając na moim blogu o kotach taką oto sentencję: "Ratując jednego kota nie zmienisz świata. Za to zmienisz świat dla tego jednego kota. Sentencja ta pasuje jak ulał do historii pewnej burej kotki."

Burasia malutka. Zdjęcie wykonane późną jesienią ubiegłego roku. / Fot. Ewa ŁazowskaBurasia vel Narina w nowym świecie / Fot. Z zasobów autorki artykułuUbiegłoroczna wiosna na działkach posiała żniwo śmierci wśród nowo narodzonych kociaków. Właściwie można było mówić o wielkiej epidemii kociego kataru, który dziesiątkował koty duże i małe. Na działkach utrzymały się przy życiu jedynie koty starsze, już uodpornione na tę zarazę. Wszystkie kocie oseski wymarły, nie otrzymawszy w porę antybiotyku.

Z jednym wyjątkiem. Przy życiu pozostała pewna bura kociczka, ale o tym dowiedziałam się dopiero jesienią, gdy młoda kotka zaczęła pojawiać się na mojej działce. Była całkiem dzika i nieskora do nawiązywania bliższych kontaktów. O losach tej kotki pisałam już parokrotnie,
ostatnio w artykule "Jak złapać kota w pułapkę? To nie takie proste..."

Oczywiście udane polowanie na kotkę w celu zawiezienia jej do weterynarza nie rozwiązywało na przyszłość jej losu jako kota działkowego. Osłabiona licznymi nawrotami kociego kataru, z przetrąconą przegrodą nosową - kotka w dalszym ciągu była skazana na marną wegetację na działkach, gdzie kotów przecież się nie kocha.

Pamiątkowa fotografia z hiszpańskiej restauracji w łódzkiej Manufakturze. Na pani Jadwiga i autorka artykułu. / Fot. Z zasobów autorki artykułuI tu muszę nawiązać do zacytowanej wyżej sentencji autorstwa pewnego internauty. Co prawda - świata z panią Jadwigą Ślawską-Szalewicz, która kotkę zaadoptowała, oczywiście nie zmieniłyśmy. Z pewnością jednak świat kotki został gruntownie zmieniony i to na znacznie lepszy od tego, w którym dotąd przebywała.

W ubiegły czwartek pani Jadwiga przyjechała do Łodzi po kotkę. Radości z naszego spotkania było bardzo wiele. Kocica oczywiście oprotestowała decyzję o wywiezieniu jej z Łodzi do Warszawy, ale twierdzę na podstawie listów, jakie od pani Jadwigi otrzymuję, że kocica o wdzięcznym imieniu Narina jest zadowolona ze zmiany swojego poprzedniego świata na świat inny i - jak wynika z relacji fotograficznej pani Jadwigi - świat całkiem luksusowy.

Akt uroczystego przekazania Nuriny w w godne dłonie pani Jadwigi musiał być w jakiś szczególny
sposób zaakcentowany. Posłużyła temu restauracja hiszpańska w łódzkiej Manufakturze, co zostało także udokumentowane materiałem zdjęciowym.

Ratując jednego kota nie zmienimy świata, ale możemy zmienić świat tego jednego kota, który w tym konkretnym przypadku - miał jednak cholerne szczęście.
Burasia vel Nurina pławi się w luksusach. / Fot. Z zasobów autorki artykułu

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

A ja już myślę, Pani Joanno, jak tu zdobyć karmę na zimę dla kocich bezdomniaków z działek, choć podobno jest pełnia lata. Oczywiście mam na myśli karmę kupowaną, a nie darowaną - bo z tym jest różnie. I poprzecznie i podłóżnie. :) Pozdrawiam>

Marysiu i Beatko: Dzięki!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.07.2010 21:47

Podziwiam, 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękne jest to, co napisałaś, Jadziu, o kotach z Malty, ale jest to w tym rejonie świata prawdopodobnie wyjątek. Wczoraj jedna z użytkowniczek Facebooka opisywała sytuację tych zwierzaków (także psów) w Grecji. Dramat! Wychodzi na to, że należenie do cywilizowanej Europy to jeszcze nie zmiana mentalności niektórych nacji. Masz rację pisząc, że świat możemy tylko zmienić drobnymi kroczkami i robiąc swoje. Konsekwentnie i nie przejmując się tym, co w tym względzie mają do powiedzenia ci, którzy zwierzęta traktują jak były by to martwe przedmioty bez czucia.
Jadziu! Cieszę się, że zasiadłaś do komputera po tej fatalnej nocy. Uważaj na siebie. Ukłony dla Ciebie i głaski dla Twoich kocic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moja Droga Ewo, świat możemy zmieniać drobnymi kroczkami, a dbanie o zwierzęta jest jednym z tych drobnych kroków, jak wiesz mam czwórkę wnucząt i uczyliśmy je od zawsze, że zwierzeta sa dobre i potrzebna, nie zapominajmy o tym. I moja dygresja, kilka lat temu była na urlopie na Malcie 298 km kwadratowych wyspa, 300 lat temu opanowały ją szczury i myszy, sprowadzono na Maltę koty, któree zrobiły porządki po swojemy, Na Malcie koty sa pod specjalna troska wszystkich mieszkanców 300.000 ludzi, prawie każdy ma w bagażniku samochodu suchy pokarm dlka kotów i wodę, wlewają do miesk rozstawionych wszedzie i koty maja z amfor swoje domki, przewrócona na bok amfora gliniana daje kotu dobry chłodny dom. Koty sa dokarmiane, nadzorowane prze wet, i nie sa dla nikogo utrapieniem, lecz symbolem Malty doceniajacej te zwierzęta. Dodam też, że Malta wstapiła do EU razem z Polską, czy my jako ludzie jesteśmy gorsi, że nie umiemy swoim dobrem podzielić się ze zwierzętami? Przecież w akcjach solidarni, my razem, nie damy itp itd jesteśmy tacy dobrzy, a na codzień ot tak po prostu nie na pokaz ? do kogo chcemy się upodobnić... Lubię zwierzęta, i przynajmniej dwie moje kocice sa uratowane i dobrze im,owczarek niemiecki też został zabrany bo był 11 w kolejce i nie był już rasowy, ale po co mnie pies rasowy? takie kundle sa najmądrzejsze.
POzdrawiam wszystkie osoby kochajace zwierzeta
Jadwiga

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeszcze piękniejsza jest, Rafale, niewidoma córeczka Nariny, czyli moja Nurka. Wczoraj gdy ją wiozłam autobusem do weterynarza, nie mogłam się wprost opędzić od pasażerów chcących ją koniecznie pogłaskać. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny jest ten kot :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu! Moja nieustająca wdzięczność za wzięcie Narinki pod opiekę. Zmieniłaś jej świat z gorszego na lepszy i wielka chwała Ci za to. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.