Facebook Google+ Twitter

Ratujemy przez adopcję. Przyłącz się do akcji i pomóż zwierzakom

"Ratujemy przez adopcję" to wiosenna akcja, która ma pomóc naszym czworonożnym przyjaciołom.

 / Fot. Szakti/ Fot. www.alegratka.plOgólnopolskie Towarzystwo Ochrony Zwierząt (OTOZ) i serwis Alegratka.pl rozpoczęły akcję "Ratujemy przez adopcję" - w ten sposób organizatorzy chcą zachęcić ludzi do adopcji psów i kotów, jak również do przekazywania 1 proc. podatku na rzecz zwierząt.

Jak podaje "Dziennik Łódzki" aż 100 tys. zwierząt czeka na Twoją pomoc, a ta liczba co roku wzrasta o 15 proc. Tylko w ubiegłym roku OTOZ Animals uratowało i znalazło nowe domy dla 3953 psiaków i 1548 kotów.

Dzięki środkom otrzymanym z 1 proc. podatku OTOZ Animals kupuje karmę, szczepionki, leki i ocieplane budy. Każdy może przyczynić się do uratowania podopiecznych fundacji, wystarczy przekazać 1 proc. swojego podatku lub adoptować jedno ze zwierząt.

Ratujemy przez adopcję. Rusza wiosenna akcja


OTOZ Animals prowadzi 6 schronisk (Gdynia, Dąbrówka, Tczew, Starogard Gdański, Elbląg, Bydgoszcz, Oświęcim), które działa na rzecz polepszenia warunków bytowych swoich podopiecznych. Organizacja pokrywa koszt opieki weterynaryjnej, wykonuje specjalistyczne zabiegi ratujące życie bezdomnym zwierzątom oraz uratowanym podczas interwencji Inspektoratu OTOZ Animals zwierzętom.

Więcej informacji na temat tej akcji można znaleźc na stronie www.adopcje.alegratka.pl. Akcja trwać będzie do końca kwietnia.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Człowiek
  • Człowiek
  • 18.04.2011 13:27

Jaka adopcja?!?! Ludzie, czy wyście na łby poupadali? Adoptowac, to znaczy USYNOWIC. A czyż człowiek może usynowic kota, psa albo inne zwierzę? Czy wy jesteście zboczeni? Wasze "adopcje" zwierząt trącą zoofilią. Czy wy tego nie potraficie zrozumiec? Adopcja to świadomy wybór obcego dziecka i uznanie go za własne, za syna albo córkę. I nie może byc inaczej. Ale jeśli wy uważacie, że jest inaczej, to znaczy, żeście się z głupimi na rozumy pozamieniali.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja w takim razie bezczelnie wykorzystam okazje i poinformuje, ze adoptowac mozna tez kroliki , ze stowarzyszenia pomocy krolikom, strona www.kroliki.net , jest to propozycja ogolnopolska , a nawet szersza ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z mojej oceny wynika że lepiej było by zabić te zwierzęta (najlepiej podrzynając im gardła bo przedawkowanie leków nasennych jest drogie) i wysłać ich zwłoki na mięso np. do Chin. W ten sposób byłby dochód dla organizacji zajmujących się zwierzętami, nieodpowiedzialni (bo nazbyt emocjonalni) ludzie nie adoptowaliby kundli (które by potem zasrywały miasta, gryzły dzieci, szczekały w ciszy nocnej, itd.), i byłaby oszczędność tak emocjonalna jak i społeczna oraz finansowa a dodatkowo dożywienie "biednych" Chińczyków. Bo wy się stale łudzicie (lub jawnie kłamiecie) że tym czworonogom będzie lepiej jak będą dłużej cierpiały, że ten kto je z litości wykupi będzie zdolny do ich ułożenia, i będzie je kontrolował, sprzątał po nich, co jest nieracjonalne i społecznie szkodliwe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam że zwierzaki z adopcji potrafią kochać bardziej niż kupione bezpośrednio z hodowli. Miałem kilka piesków ze schroniska i coś na ten temat wiem.

Przyjmując do swojego domu psa lub kota, szczególnie psa, należy pamiętać że jest to zobowiązanie na całe psie życie. My będziemy musieli w tym czasie opiekować się nim, jak kilkuletnim dzieckiem.
Z tego powodu mamy aż tak liczną armię niechcianych zwierząt czekających na adopcję, zwierząt kochanych do czasu aż nie urosną. Potem wielu z nas po prostu pozbawia ich domu, wysyłając na tułaczkę...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.