Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

121860 miejsce

Ratujmy otwockie świdermajery

Świdermajery to jedna z najpiękniejszych wizytówek podwarszawskiego Otwocka. Niestety z roku na rok stan tych niegdyś pięknych drewnianych willi znacznie się pogarsza. Miłośnicy andriollówek robią wszystko co w ich mocy, by temu zapobiec.

 / Fot. Wikimedia CommonsDrewniane wille swój początek zawdzięczają Michałowi Elwirowi Andriollemu, urodzonemu w 1836 roku w Wilnie. Pierwszą drewnianą willę, nazwaną "Brzegi", wybudował w 1880 roku nad Świdrem. Z jego inicjatywy powstało kilkanaście następnych - pod wynajem. Wiele ornamentów i wykończeń było projektowanych przez samego Andriollego. Ten styl architektury wzbudził prawdziwy zachwyt pośród innych otwocczan, którzy poszli za przykładem właściciela "Brzegów". Dzięki temu na początku XX wieku Otwock mógł się poszczycić już kilkoma setkami tych przepięknych budowli.


Swoją nazwę „świdermajery” zawdzięczają poecie Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu. Użył jej w wierszu "Wycieczka do Świdra" :

Jest willowa miejscowość,
Nazywa się groźnie Świder,
Rzeczka tej samej nazwy
Lśni za willami w tyle;

Tutaj nocą sierpniową,
Gdy pod gwiazdami idę,
Spadają niektóre gwiazdy,
Ale nie na te wille
(...)
Te wille, jak wójt podaje,
Są w stylu "świdermajer".
(...)

Wkrótce nazwa ta weszła do użytku codziennego. Ścilej mówiąc, określała charakterystyczne drewniane domy letniskowe budowane w latach 1880-1939 na linii Wawer-Śródborów. W literaturze pojawiały się również inne określenia na tego typu architekturę, takie jak: dworek Andriollego, andriollówka, styl nadświdrzański, styl otwocki, czy też pekiny. Bolesław Prus na jednej z wystaw przemysłowo-rolniczych z 1885 roku o otwockich świdermajerach wypowiadał się tak:
"Są to cacka, jakich Warszawa jeszcze nie widziała w tej ilości i rozmaitości. Budowane są przeważnie z drzewa (...). Każdy z nich bawi oko piękną formą, sztukaterią, rzeźbieniami, tapicerskimi ozdobami albo żywą barwą. Są to stacje jakby dróg żelaznych, altany, nawet kaplice, zakończone wieżami spiczastymi, baniastymi, równoległościami, niekiedy balkonami."

Faktycznie, charakter świdermajerów jest niepowtarzalny. To wyjątkowa mieszanka budownictwa tradycyjnego, mazowieckiego i rosyjskiego, a także elementów zaczęrpniętych z alpejskich środowisk. Oczarowują przede wszystkim przepięknymi bogatymi zdobieniami i ornamentyką.

Świdermajery stały się dumą i wizytówką Otwocka. Dlatego niepokojący jest fakt, że stan willi z roku na rok się pogarsza. Budynki niszczeją z wiekiem, zdarzają się też niestety celowe podpalenia. Zwolennicy dworków Andriollego już od dawna zastanawiają się, co Otwock mógłby zdziałać w takiej sytuacji. Specjalny projekt o nazwie "Ochrona dziedzictwa architektury linii otwockiej" został stworzony przez absolwenta Wydziału Architektury Wnętrz ASP, Andrzeja Rukowicza. W ramach tego projektu organizowane są różnorodnego rodzaju akcje, takie jak publiczne dyskusje, wystawy czy koncerty,mające w atrakcyjny sposób zachęcić mieszkańców do zainteresowania się problemem. Ciekawą inicjatywą był konkurs na projekt o temacie "Dom jednorodzinny na działce leśnej w Otwocku". Udział w nim brali studenci warszawskiej ASP, których zadaniem było zaprojektowanie świdermajera XXI wieku. Prace można było obejrzeć w Muzeum Ziemi Otwockiej. Ta i inne inicjatywy wspierane są przez Otwockie Centrum Kultury. Jest to zachęta nie tylko do podejmowania się odnowy starych budynków ale także do budowy nowych willi stylizowanych na andriollówki. Pozostaje nam mieć nadzieję, że świdermajery nie znikną z otwockiego krajobrazu, lecz wciąż,tak jak kiedyś, będą wzbogacać swoją obecnością unikatowy klimat miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na początku wieku XX wg przekazu rodziców drewniane domy w Otwocku na wynajem budowali Żydzi. Świadomie by zwiększyć zysk budowle były tandetne. Miało ładnie to wyglądać i mało kosztować. Dlatego teraz domy te rozsypują się. Mieszkałem miesiąc w Otwocku. Dobrze jest wspomnieć.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Otwockie świdermajery znam. Jako mała dziewczynka jeździłam na wakacje do Józefowa, a to przecież tuż obok. Także uważam, że ta charakterystyczna dla Otwocka zabudowa nie powinna zginąć, ale kto się takimi reliktami przeszłości teraz przejmuje? Pozdrowienia dla autorki artykułu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.