Facebook Google+ Twitter

Ratujmy polskie bociany

Do 12 marca włącznie możesz dołączyć do prawie 60000 osób apelujących o ochronę m.in. pastwisk i oczek wodnych - kluczowych dla bocianów, ale też innych elementów przyrody krajobrazu rolnego. Potem na ratunek może być za późno...

Czy przez europosłów będziemy musieli pożegnać się z bocianami? / Fot. Marek Jobda13 marca w Parlamencie Europejskim wszyscy posłowie będą uczestniczyć w głosowaniu nad reformą Wspólnej Polityki Rolnej (WPR) Jej najważniejszym elementem jest tzw. "zazielenienie" (greening). Chodzi o to, by przyznawanie płatności bezpośrednich, pochodzących z publicznych funduszy (na które składa się całe społeczeństwo), było związane z dbaniem o publiczne dobra, takie jak czysta woda, czysta gleba, zdrowa żywność, piękny krajobraz oraz wysoka różnorodność biologiczna. Reforma WPR zakłada zróżnicowanie upraw (co najmniej 3 rodzaje upraw w roku, przy czym areał żadnej z nich nie będzie mógł przekroczyć 70 proc. całkowitej powierzchni gospodarstwa), odłogowania 7 proc. gruntów ze względów ekologicznych oraz utrzymanie trwałych pastwisk.

Czy jest się czego bać?

Propozycje Komisji spotkały się w wielu środowiskach z silnym oporem. Według przeciwników zazielenienia, odłogowanie 7 proc. gruntów może skutkować realnym ograniczeniem unijnej produkcji surowców rolnych, co miałoby stać w sprzeczności z
koniecznością zapewnienia wystarczającej ich ilości dla dynamicznie rozwijającego się przemysłu biopaliwowego. Te obawy są bezpodstawne, ponieważ nie chodzi o wyłączanie z użytkowania już uprawianej ziemi, ale o ochronę tych miedz, śródpolnych zadrzewień, krzewów, oczek wodnych, które już na terenie gospodarstw występują i nie przeszkadzają rolnikom w ich pracy. Śródpolne drzewa i krzewy to ważny przyrodniczo i estetycznie element krajobrazu rolnego / Fot. Antoni Marczewski Według danych Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, w wielu rejonach Polski już teraz spełniony jest wymóg 7 proc. terenów wyłączonych z użytkowania ze względów ekologicznych, a tam, gdzie nasze rolnictwo jest intensywne, często osiągnięty jest już poziom 3-4 proc. Poza tym Unia Europejska odchodzi od popierania biopaliw. Po uwzględnieniu wszystkich czynników okazuje się bowiem, że mogą mieć one nawet gorsze skutki dla klimatu niż paliwa kopalne, które miały zastąpić.

Krajobraz rolniczy naszym wspólnym dobrem

Według danych BirdLife International, obecnie 92 proc. rzek i jezior w Unii Europejskiej jest zanieczyszczonych lub cierpi z powodu zbyt intensywnej eksploatacji na cele rolnicze. W ciągu minionych 30 lat intensywna gospodarka doprowadziła do zniknięcia 300 mln ptaków związanych z krajobrazem rolnym. Musimy pamiętać, że rolnictwo dostarcza nam nie tylko żywności - to, w jaki sposób jest prowadzone, wpływa na bogactwo gatunkowe roślin i zwierząt, na dostęp do czystej wody, gleby, powietrza, a także decyduje o krajobrazie, jaki możemy podziwiać, choćby podczas tak lubianych wyjazdów do gospodarstw agroturystycznych.

Tysiące Europejczyków apelują o zmianę

28 lutego europosłowie otrzymali list otwarty z apelem o poparcie reformy WPR, podpisany przez 276 organizacji społecznych z całego kontynentu. Postulat bardziej sprawiedliwych i przyjaznych przyrodzie zmian poparło też prawie 60 000 Europejczyków, podpisując elektroniczną petycję do posłów Parlamentu Europejskiego- może ją podpisać każdy z nas, aby wyrazić swoje poparcie dla rozwiązań zapewniających dobrą przyszłość nie tylko bocianom. Mamy na to czas do 12 marca włącznie - w środę 13 marca pozostanie nam trzymanie kciuków za mądrą decyzję naszych europrzedstawicieli.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Wspólna polityka rolna miała na celu działania gwarantujące bezpieczny poziom zapasów żywności w Europie i odpowiednie gwarancje bytu dla rolników. Od dawna nie pełni już tej roli. Dziś jest gwarantem biedy w Afryce. Dlatego powinny zostać zniesione jakiekolwiek dopłaty w obowiązującej postaci.
Europa powinna wskazywać właściwe kierunki rozwoju, również w dziedzinie rolnictwa. Takim kierunkiem powinna być jakość żywności. Naturalna jej produkcja powinna być otoczona opieką. Przemysłowe formy hodowli czy uprawy powinny być wyjęte z pod tej opieki. To byłyby wystarczające działania dla ochrony, również bociana. Służyłyby zdrowiu mieszkańców Europy.
Wszelkie inne działania mają na celu materialne wspomożenie nie chłopa lecz zgrai urzędników i pasących się u ich boku stowarzyszeń ekologistycznych oraz wielkich korporacji. Nie służy to naszemu zdrowiu i nie służy przyrodzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@anton Christofson - umiarkowanie, ale faktycznie niektóre rozwiązania udało się przyjąć, a część niekorzystnych rozwiązań odrzucić

Komentarz został ukrytyrozwiń

I jak Panie Marczewski ?

Zadowolony z wyniku ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rezultat zgodny z oczekiwaniami - moze nie wszystkimi.

Czyli : Tak.....ale....

Albo : Tak .....ale bez bata. Parlament zasadniczo zgodzil sie z sama idea greeningu
Lecz z tej ideii niewiele pozostalo.

- dotyczy tylko gospodarstw powyzej 10 ha - ile % w Polsce ?
- wieksze gospodarstwa moga zrezygnowac z czesci doplat jesli nie chca
poddawac sie "rygorom srodowiskowym" - czyli tam, gdzie produkcja jest wysoko
rentowna nie zmieni sie nic.

Co na to bociany - ?

Zobaczymy. Tym bardziej ze to jeszcze nie koniec.

Kto podpisal moze sie cieszyc, Kto nie podpisal, nie musi sie martwic.
pozdr

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz - jakieś tytuły? Akurat media nie zawsze piszą prawdę, żeby przypomnieć choćby kwestię Modlina:
http://www.polskieradio.pl/5/115/Artykul/267510,Haracz-ekologow-za-lotnisko-w-Modlinie
Oczywiście nikt już nie prostował, że żadna organizacja nie żądała czegoś takiego, ale oszczerstwa są dalej rozprzestrzeniane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz - czy ma Pan dowody na poparcie swoich wypowiedzi, czy są to plotki i oszczerstwa, które ma Pan możliwość bezkarnie upowszechniać? Hotele mają obowiązek meldowania gości, więc aż dziwne, że nie poszedł Pan ze swoimi rewelacjami do mediów, bo dla nich taki news byłby niezwykle łakomym kąskiem. Nie byłem w Dolinie Rospudy podczas protestów, ale znam osoby, które były i zapewniam, że nie nocowały w hotelach. Gdybym uczestniczył wtedy w proteście na miejscu, poważnie zastanawiałbym się nad pozwaniem Pana o zniesławienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@anton
To, że na "sztandar" tego artykułu został wybrany bocian, miało na celu przede wszystkim zwrócenie uwagi na zagadnienie, jakim jest reforma Wspólnej Polityki Rolnej, obejmująca oczywiście bardzo szerokie spektrum zagadnień. Oczywiście, zawsze może być tak, że działania dobre dla jednego gatunku są gorsze dla innych gatunków. W ramach ptasich pakietów programu rolnośrodowiskowego są osoby wskazujące, że praktyki sprzyjające derkaczowi (jednemu z gatunków, za których ochronę rolnicy dostają dopłatę w ramach pakietu "Ochrona siedlisk lęgowych ptaków") niekoniecznie sprzyjają innym ptakom z grupy "dopłatowej", m.in. czajce, krwawodziobowi i rycykowi.
Bocian stanowi stały element polskiego kraobrazu rolniczego, w przeciwieństwie do wielu krajów Europy Zachodniej, gdzie intensyfikacja oraz inne zjawiska w rolnictwie spowodowały spadek atrakcyjności terenów rolnych dla ptaków.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Panie Marczewski,

Nie rozchodzi sie o to czy "ekologizacja" rolnictwa przejdzie czy nie przejdzie,
tylko w jakiej formie. Do pierwotnego projektu wplynelo ponad 8000 propozycji
poprawek. O ostatecznym ksztalcie i efektywnosci owej "ekologizacji" - czyli pozytku dla bociana zadecyduje nie Bruksela, lecz Warszawa czyli krajowe regulacje.
I tu nie bylbym pewny czy ten bocian nie obudzi sie ktoregos dnia z noga w nocniku.

A jesli chodzi o juz tego ptaka. Nie mozna postrzegac tego co nas otacza przez pryzmat
jednego gatunku. Zadza sie, ze najwiekszym rezerwuarem pokarmu dla bociana sa laki.
Ale jakie laki ?
W ramach dotacji rolno srodowiskowych finansuje sie u nas pozne koszenie trawy -
czerwiec - sierpien na znacznych arealach lak - czesto podmoklych tych szczegolnie interesujacych dla bocianow tez. Nie musimy sie chyba czarowac, ze te dzialania
uszczuplaja w jakims stopniu baze zerowa tego ptaka. W trawie o wysokosci
1 metra ten ptak ma trudnosci ze zlapaniem zaby czy duzego owada. Ten pokarm
na niekoszonych lakach jest, lecz "dzialania ekologiczne" uszczplaja dostep do niego.
Ptaki musza zuzyc duzo wiecej czasu na dotarcie do niego niz w trawie o wysokosci
15 - 30 centymetrow - czy tez bezposrednio po koszeniu. W okresie wychowu mlodych
to jest b. problematyczne. Przy urozmaiconej strukturze - pastwiska, "normalne" terminy
koszenia to sie rozklada. Ale co sie dzieje gdy 80 - 90 % arealow lak na danym
terenie podlega pod sierpniowy termin koszenia ?.
Wynik mozna okreslic tylko jako "swiadome glodzenie bocianow przez "ekologow"".

W praktyce to zjawisko mozna zreszta dosc latwo zweryfikowc rejestrujac czestotliwosc
zerowania bocianow na powierzchniach porownawczych......tych "calkiem ekologicznych"
i "mniej ekologicznych".

No wiec jaki wniosek z tego ?

"Chron bociany, tep ekologow - zanim je zaglodza" - ?

Wydaje mi sie ze niekoniecznie....:)
pozdr

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Andrzej Chorążewicz - wielokrotnie widziałem bociany chodzące za maszynami orzącymi pole i wyjadającymi pędraki czy gryzonie. Tylko że pola są orane po żniwach - w lipcu albo sierpniu. Bociany natomiast muszą zbierać pożywienie dla młodych już od maja, kiedy na polach nie mają specjalnie czego szukać i zdecydowanie wolą żerować na łąkach. Cytat z wydanego przez Ministerstwa Środowiska poradnika ochrony siedlisk i gatunków (rozdział o bocianie opracował Zbigniew Jakubiec): "Żerowiska można podzielić na pięć podstawowych kategorii; łąki, pastwiska, wody płynące lub stojące oraz pola orne. Łąki i pastwiska są podstawowymi żerowiskami bociana od wczesnej wiosny, aż do odlotu. Zbiorniki wodne mają mniejsze znaczenie, a wody płynące są wykorzystywane zwłaszcza w rejonach wyżynnych. Pola, w czasie prac polowych, stanowią krótkotrwałe, atrakcyjne żerowiska"

Komentarz został ukrytyrozwiń

anton - Komisja Rolnictwa faktycznie rozwodniła propozycje, ale teraz to w rękach całego Parlamentu jest decyzja, czy te propozycje Komisji przyjąć czy odrzucić. Zostało niewiele czasu, ale wciąż warto podpisać petycję, pod którą jest już ponad 76 000 podpisów.
@Andrzej Chorążewicz - ochrona to nie tylko zakaz zabijania, ale również dbanie o odpowiednie warunki, w których bociany będą mogły zdobywać pożywienie dla siebie i swoich piskląt. Jeśli rolnikom będzie się bardziej opłacało zamieniać łąki na pola uprawne i likwidować śródpolne oczka wodne, bociany nie wykarmią piskląt i będzie ich coraz mniej. W ciągu 30 ostatnich lat unijna populacja ptaków krajobrazu rolnego zmniejszyła się o 300 mln osobników i radzi sobie znacznie gorzej od populacji ptaków leśnych. To jest poważna sprawa mająca zasadniczy wpływ, na świat w jakim żyjemy, a nie medialne lansowanie się (na to drugie są lepsze sposoby, zapewniam). Pozdrawiam i dziękuję wszystkim, którzy już się podpisali - trzymajmy jutro kciuki za europosłów!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.