Facebook Google+ Twitter

Ratusz zachęca warszawiaków: wsiadaj na rower i jedź do pracy

W piątek przyjedźmy do pracy na rowerze, zachęca do tego stołeczny ratusz. Maj jest miesiącem, w którym w ramach akcji "Kręć Warszawo!", władze miasta zachęcają mieszkańców do aktywnego wypoczynku.

 / Fot. wikipedia.orgAkcja "Kręć Warszawo!" organizowana jest m.in. przez: Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, w ramach ogólnopolskiej inicjatywy "Polska na Rowery". Jej celem jest promocja częstej jazdy na rowerze, aktywnego i zdrowego trybu życia oraz przyjemnego spędzania czasu. Do akcji zgłosiło się już wiele firm przyjaznych rowerzystom. Maj stał się miesiącem rowerowym, któremu towarzyszą różne imprezy zrzeszające pasjonatów jednośladów. W niedzielę 30 maja po wspólnym przejeździe rowerzystów, który wyruszy z Centrum Olimpijskiego, na Żoliborzu odbędzie się także piknik na Agrykoli.

W piątek ratusz zachęca nas do tego, abyśmy do pracy przyjechali na rowerach. Zdaniem Julii Krawczuk, właścicielki sklepu internetowego z akcesoriami rowerowymi velovelo.pl, ta inicjatywa to świetny pomysł: - Dojeżdżam od dawna do pracy na rowerze. To jest lepsze niż poranna filiżanka kawy. Dzięki temu o wiele lepiej się czuję i do tego nie stoję rano w korkach. Przychodzę do pracy skupiona i gotowa do działania.

Mimo tego, że prognoza pogody dla Warszawy na jutro nie jest optymistyczna (niebo będzie zachmurzone) to nie powinniśmy się zrażać.

W Polsce tylko jeden procent społeczeństwa dojeżdża do pracy rowerem. Na tle Kopenhagi (36 proc. populacji jeździ jednośladami) i innych europejskich miast Warszawa wypada bardzo blado. Jednak, zdaniem Julii Krawczuk, coraz więcej osób w stolicy decyduje się na rower. W wakacje trudno jest nawet o miejsce przy kawiarniach i restauracjach. - Zmieniają się też przepisy dla rowerzystów. Może wkrótce doczekamy się też specjalnych stref na drogach dla rowerzystów i świateł dla nich. Tak, jak jest to w Anglii - mówi.

Im więcej będzie rowerzystów, tym więcej będzie dla nich przywilejów. W Anglii pracodawcy
jednej z firm rozdają specjalne naklejki dla rowerzystów, którzy parkują przez cały rok w wyznaczonym miejscu. Za określoną ilość naklejek pracownicy mogą wymienić swój rower na nowy.

Jazda do pracy wyznaczoną ścieżką jest o wiele bardziej przyjazna, komfortowa i
bezpieczniejsza niż tłok i brak powietrza w stojącym w korku autobusie. Dzięki rowerowi poprawiasz swoje zdrowie i hart ducha. Wsiadaj na rower i pokaż innym, że jazda rowerowa to nic strasznego!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Dla chcącego nie ma nic trudnego. Emil, jesteś nowoczesnym człowiekiem. Ty wiesz, że: " Częste mycie, skraca życie"? Współcześni młodzi ludzie potrafią dwa razy brać prysznic dziennie. Do tego nieprawidłowe odżywianie i kilka małych błędów do tego - wychodzi problem ze zdrowiem. Strupy i przebarwienia na ciele. Jak się przywitasz z takim, spocone, śliskie ręce, niepewność wyczuwana w dłoniach. Jest jeszcze inna przyczyna tego stanu rzeczy, ale to każdy młody człowiek powinien wiedzieć. Unikać masturbacji i mieć stałą partnerkę. Stosowanie nowoczesnych kosmetyków jest bardzo szkodliwe dla zdrowia. Jak będziesz mył się szarym mydłem, będziesz miał naturalny zapach i wtedy będziesz się podobał tej, której powinieneś. Gdyż o to w życiu najbardziej chodzi. A rower?
Rower da Ci kondycję, która nie raz w życiu przyda się. A najważniejsze to to, żeby na starość nie być ciężarem dla najbliższych. Człowiek który jeździ na rowerze, jest aktywny ruchowo do ostatnich dni swojego życia. trzeba tylko pamiętać i nie pchać się na jezdnię, gdzie szaleją samochody. Chodnikiem też można, zwracając uwagę, że pieszy ma pierwszeństwo, na przejściach dla pieszych też. Życzę dużo zdrowia i zapraszam na "Bicyckl 50" w Nowogardzie, jak oni to robią ?! <a href="http://www.folklor.biz/bicycl.htm">link</a> i <a href="link lub <a href="link .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jazda do pracy wyznaczoną ścieżką jest o wiele bardziej przyjazna, komfortowa i bezpieczniejsza- na moście Grota nie ma ścieżki i przejazd rowerem jest albo skrajnie niebezpieczny albo ciągnie się jak guma do żucia. Gdy w Warszawie będzie tyle samo ścieżek co w Kopenhadze, wtedy będzie można się przerzucić na rower, na razie na warszawskich ulicach można co najwyżej stracić zdrowie, o ile oczywiście ma się pracę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

YHY;)
Dzięki rowerowi poprawisz swoje zdrowie, wszak to wysiłek, wiecej powietrza pzrepływa przez płuca.... szkoda tylko, ze miejskiego smogu, przez co więcej smoły sie osadzi;) Do rowerów powinni ddoawać maski pzreciwgazowe gratis;)
A tak na poważnie w trosce o środowisko to magistrat nie powinien namawiać do rowerów, miast doz atłocoznych duszynych busów, ale zadbać, zeby busy były czyste, częste i dało sie komfortowo jechać;) Wtedy by faktycznie mniej samochodów było;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

zapomniałem linka do Top Gear Race po Londynie
http://www.youtube.com/watch?v=yBJaMzatz8o

Komentarz został ukrytyrozwiń

z mojego doświadczenia rowerzysty:
w firmie przydaje się prysznic, bo czasem po jeździe na rowerze współpracownicy nie chętnie siedzą obok Ciebie.
jeśli w pracy wymagany jest garnitur to przydało by się miejsce w pracy gidze można go przechowywać wraz z pięcioma koszulami (każda koszula na dzień)
do tego dochodzi zabezpieczenia miejsca gdzie się stawia rowery.
tutaj istnieje kilka opcji.
parking strzeżony dla pracowników
lub rampy do których można doczepić rower z kamerą, na którą ochrona, lub inny pracownik w firmie, ma wgląd.

Jeśli ktoś chce porównać opcje transportu w mieście to proponuje
Top Gear Race po Londynie, rower, piechto-metro, samochód oraz motorówka. Cel: miejsce pracy

Komentarz został ukrytyrozwiń

I nie wiem na czym polega zachęta.
Staram się jeździć rowerem do roboty. Odcinek 9 kilometrów pokonuję w tym samym czasie gdy jechałbym tramwajem i metrem lub samochodem zatłoczonymi ulicami.
Jadę Mostem Poniatowskiego - gdzie pod wieżycami nie ma zjazdów tylko schody.
Mało jest stojaków na rowery - również przed urzędami.
Ścieżki rowerowe często zatarasowane są parkującymi samochodami.
A nadto wytyczone ścieżki to jedynie kawałek zabranego chodnika z pokruszonymi płytami. Często ścieżki zaczynają i kończą się nie wiadomo gdzie.
Gdzie jest więc ta zachęta?
A może Pani Prezydent i inni urzędnicy miejscy zaczną osobiście zachęcać? Albo jazdą rowerem albo rzeczywistymi inwestycjami w infrastrukturę. Może znalazłoby się 400 milionów jak na prywatny stadion, którego właściciel peany pieje dla PO.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.