Pozycja materiału w rankingach:
Premier na konferencji prasowej powiedział, że zawiesza proces ratyfikacji ACTA. Dopiero teraz Donald Tusk ma pewne wątpliwości, co do podejmowanych wcześniej decyzji.
Dlaczego władze nie słuchają społeczeństwa, a ważne decyzje podejmowane są już po fakcie? Premiera przekonały argumenty internautów. Jak twierdzi, potrzebna będzie debata społeczna. Świat internetu tworzy pewną rzeczywistość, którą należy uwzględnić przy tworzeniu nowych przepisów.Zobacz także:
Artykuły
(8)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.00)
Wiek: 25 | Miejscowość: Piekary Śląskie | Kraj: Polska
O mnie: Zafascynowana kulturą dalekiego wschodu. Stale inspirowana przez literaturę, poezję oraz muzykę. Mentalnie poetycka, w rzeczywistości jednak stara się stąpać po ziemi, czasem bujając w obłokach. Czujnie stara się przy pewnych datach postawić... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Paweł Jankowski 04.02.2012 14:49
Niepokoi możliwość zaistnienia sytuacji, którą nazywa się niekiedy "okresem przejściowym", a przynajmniej tak się określa od jakiegoś czasu zjawiskowy stan wprowadzania nowych przepisów. Kiedyś zwrot miał bardziej świetlane znaczenie ale zaniechanie pewnej dialektyki i rzeczywistości kształtowanej w specyficzny sposób nie pozwoliło zrealizować wizjonerskich zapatrywań ówczesnych rządzących. Wspomniany "okres", to poniekąd czas w którym wielu może odczuć "wywrócenie do góry nogami". Przeciętny mieszkaniec kraju nad Wisłą nie wydaje się być gotowy na amerykanizację praw rodzimych czym w dużej części może skutkować taka zbawcza demokracja zza Wielkiej Wody, która ma bardzo bogate doświadczenie; przynajmniej na "swoim podwórku".
Katarzyna Irzeńska 04.02.2012 12:54
Szkoda, że Polska w stosunku do innych krajów zawsze wypada "blado" jest w tyle, a konsekwencją podejmowanych zachowań przez Rząd, jest czerwony rumień na policzkach społeczeństwa spowodowany wstydem.
Marek Chorążewicz 04.02.2012 12:47
Model miłości do USA jest dobrze znany w psychologii. Im bardziej nas olewają, tym z większym podziwem i szacunkiem spoglądamy na wujka Sama. Skandaliczne traktowanie Polaków podróżujących do USA, umowa offsetowa przy zakupie F-16, bezkrytyczne "wypełnianie zobowiązań sojuszniczych" - oto kilka przykładów, które uzasadni i usprawiedliwi każdy polityk, chcący uczestniczyć w życiu publicznym.
Grzegorz Wink 04.02.2012 12:01
Tusk zrobił to czego oczekiwała po nim Ameryka, miał nadzieję, że się da po cichu, nie przygotował sobie wyjścia awaryjnego, a teraz się wije i męczy...
Marek Chorążewicz 03.02.2012 21:12
Rząd działa na takich zasadach jak Wielki Zderzacz Hadronów: najpierw się wali pomysłem w cały świat i obserwuje efekty. Wynik końcowy prawie nie do przewidzenia...
kolos 03.02.2012 20:59
"Człowiek który skłamał nie jest godzien wysłuchania."Wobec tego,Tusku nie powinien się już w ogóle odzywać.
Jakim cudem ten "cudotwórca" chce zatrzymać proces legislacji?