Facebook Google+ Twitter

Raymond Khoury - "Sanktuarium"

Uroboros symbolem powtarzalności czasu, ale i długowieczności. Kolejna powieść w stylu Dana Browna, czerpiąca garściami ze starożytnej symboliki i legend, osnuta jednak na dość frapującym powiązaniu.

 / Fot. Okładka książkaCzasami uroboros przypomina o dwoistości rzeczy, ich pierwiastku żeńskim i męskim, ziemskim i niebiańskim, ludzkim i boskim. Przeciwności te jednak nie pozostają w konflikcie, lecz uzupełniają się wzajemnie. często też jest symbolem nieskończoności, wieczności, nieustannego odradzania się.
- Oto - powiedział elf - pradawny wąż Urobos. Urobos symbolizuje nieskończoność i sam jest nieskończonością. Jest wiecznym odchodzeniem i wiecznym powracaniem. Jest czymś, co nie ma ani początku, ani końca.
- Czas jest jak pradawny Urobos. Czas to upływające chwile, ziarenka piasku przesypujące się w klepsydrze. Czas to momenty i zdarzenia, którymi tak chętnie próbujemy go mierzyć. Ale pradawny Urobos przypomina nam, że w każdym momencie, w każdej chwili, w każdym zdarzeniu kryją się przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. W każdej chwili kryje się wieczność. Każde odejście jest zarazem powrotem, każde pożegnanie powitaniem, każdy powrót rozstaniem. Wszystko jest jednocześnie początkiem i końcem.

A. Sapkowski - „Pani jeziora”, str. 174-175

Pierwsze przedstawienia węża połykającego własny ogon pochodzą z Egiptu i datowane są na rok 1600 przed narodzeniem Chrystusa. Stamtąd symbol powędrował do fenickich i greckich filozofów, którzy nadali mu imię ouroboros - „pożeracz ogona”. Prawdopodobnie inspiracją dla wizerunku uroborosa była Droga Mleczna. Mity mówią o świetlistym wężu mieszkającym w niebiosach. Nasza galaktyka rzeczywiście wygląda jak pierścień gwiazd. Jeśli przyjrzeć się jej dokładnie, to w centrum niedaleko gwiazdozbioru strzelca rzeczywiście wygląda jak wąż gryzący własny ogon... Często też ten mityczny wąż personifikuje nieśmiertelność, gdyż uroboros sam siebie zabija i zjada, aby móc się ponownie narodzić.

Jest jednością, całością, początkiem i końcem. Na kanwie tej właśnie symboliki oparta jest koncepcja fascynującej jednym ze swych wątków powieści Raymonda Khoury - „Sanktuarium”, który dobitnie wyraża się w przewodnim motto: Tempus edax, homo edacior. Czas zżera, a człowiek jeszcze szybciej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.