Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5840 miejsce

Raz "bita śmietana", raz "ptaszek". Afery w katolickich szkołach

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2012-12-03 09:06

We wtorek 27 listopada w programie "Magazyn Ekspresu Reporterów" wyemitowano fragment reportażu o zespole szkół im. św. Jana de La Salle w Gdańsku. Prowadzą go zakonnicy ze Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich. Po emisji zwiastuna zawrzało.

W zwiastunie widzimy zbliżenie na treść SMS-a, jaki wysłano na początku października do redakcji "Magazynu Ekspresu Reporterów". Anonimowy informator nalega w nim na spotkanie i rozmowę o "poważnych nieprawidłowościach" w jednej z elitarnych szkół w Gdańsku. Sprawą zajął się redaktor Paweł Kaźmierczak, któremu informator przekazał płytę z nagraniami libacji alkoholowych. Miało do nich dochodzić w biurach zespołu szkół im. św. Jana de La Salle w Gdańsku. Ta katolicka niepubliczna szkoła jest prowadzona przez Zgromadzenie Braci Szkół Chrześcijańskich, zwanych Lasalianami i posiada opinię jednej z najlepszych szkół w Gdańsku. W nagranych libacjach mieli brać udział zakonnicy, w tym także dyrektor gimnazjum, brat Krzysztof Baska. To właśnie jego głos słychać w zwiastunie. Brat Krzysztof wraz z innym duchownym pije alkohol, przeklina i jest bardzo zdenerwowany.

Czytaj także: Dziewczynki i chłopcy zlizują bitą śmietanę z kolan księdza

Z zaprezentowanego widzom fragmentu wynika również, że na terenie biur szkoły "zarejestrowano głos nastoletniej uczennicy gimnazjum". W tym miejscu następuje pauza i słyszymy dialog kobiety i mężczyzny. "Chcesz zobaczyć mojego ptaszka? Chodź, pokażę ci. Idź do gabinetu" - mówi mężczyzna i wulgarnie się śmieje. "Strasznie się boję" - odpowiada kobieta. "Ale jastrząb. Jaki mały". I znowu wulgarny śmiech. Trudno tu jednak dopatrywać się głosu nastolatki, choć pamiętajmy, że to tylko fragment całego reportażu, który trwa aż 17 min.



Emisja tego krótkiego zwiastuna miała już swoje konsekwencje. Według oficjalnych informacji dyrektor gimnazjum brat Krzysztof Baska został zawieszony w obowiązkach. Czeka na wyjaśnienie sprawy i jest niedostępny dla mediów. "W ukazanym materiale [fragmencie - przyp. red.] występuje brat Krzysztof Baska, który już został zawieszony w pełnieniu funkcji dyrektora Gimnazjum im. św. Jana de La Salle aż do wyjaśnienia sprawy" - informował w komunikacie brat Janusz Robionek, dyrektor szkół im. św. Jana de La Salle w Gdańsku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

To jest wybitnie wina rodziców tej młodzieży! Dlaczego posyłają swoje dzieci do tego rodzaju "elitarnych" szkółek "dobrego wychowania" ??

Komentarz został ukrytyrozwiń

"proszę napisać, jakie informacje, które mogą zepsuć reputację zakonnikom z tej szkoły "puszczam w obieg"?"

Pan pyta poważnie, czy to takie przekomarzanie?

Tak czy owak, odpowiedziałem już panu - Wiadomości24 i tak nie ma siły przebicia. Reportaż TVP - owszem, ma.

"...teren, w którym uczą się dzieci. Czy chciałby pan, żeby pana dziecko chodziło do szkoły, na terenie której pije się alkohol?"

Ja generalnie NIGDY nie puściłbym moich dzieci do szkoły prowadzonej przez nawiedzony kler, a samo picie alkoholu uważam za hobby ludzi o słabym charakterze, którym bym nie powierzył swojego Tico, a co dopiero dziecka.

To już jednak kwestia rodziców wychowanków szkoły, czy godzą się na taki stan rzeczy, czy nie. Myślę, że w tym kraju podobnych sytuacji, gdzie dyrektor popija sobie za biurkiem po godzinach, jest o wiele więcej. Przyczyna tego leży generalnie w chorym systemie. Nie wydaje mi się jednak, by stanowiło to usprawiedliwienie upubliczniania nagrań tego typu poprzez populistyczne media - zwłaszcza, gdy nie ma jasnych podstaw do wniesienia jakiegokolwiek oskarżenia.

Okaże się, że do niczego wielkiego nie doszło, przestępstwa nie popełniono, a dyrektor poskarży się do prokuratury, że przez medialną famę spadły mu dochody o 50%. I choć generalnie zasłużył sobie swoją "obyczajowością", będzie miał pełne prawo wnieść oskarżenie przeciw osobie, która szkalowała publicznie jego dobre imię, narażając go na utratę zaufania publicznego wymaganego w określonych środowiskach, czy jak to tam ten paragraf brzmiał.

Na tej zasadzie można by skompromitować każdego wyższą rangą urzędnika czy inną osobę zaufania publicznego. Przecież wiadomo, że nikt przy pracy, a zwłaszcza poza nią aniołkiem nie jest. Wystarczy dobrze ustawiony dyktafon...

Jestem zwolennikiem kontrolowania, kontrolowania i jeszcze raz kontrolowania, ale nie podsłuchiwania.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.12.2012 22:42

@Adrian Komiński

"Chodzi o to, że informacja raz puszczona w obieg - niekoniecznie rzetelna - może nieodwracalnie zepsuć komuś reputację. "

Zapytałem wcześniej - czy chodzi panu o mój artykuł czy o reportaż TVP (a raczej zwiastun). Pisze pan o Wiadomościach24, więc proszę napisać, jakie informacje, które mogą zepsuć reputację zakonnikom z tej szkoły "puszczam w obieg"?

"...a szkoła do zakonu. Jest to więc teren prywatny."

...teren, w którym uczą się dzieci. Czy chciałby pan, żeby pana dziecko chodziło do szkoły, na terenie której pije się alkohol?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Łukasz Brezicki

Chodzi o to, że informacja raz puszczona w obieg - niekoniecznie rzetelna - może nieodwracalnie zepsuć komuś reputację. Do tego dochodzą wszystkie wątpliwości prawno-moralne, jakie przytacza pan Wasiluk. O Wiadomości24 akurat się nie martwię, takiej "opiniotwórczości" jeszcze nie mamy.

"Na terenie szkoły? W wywiadzie dla Natemat.pl dyrektor szkoły przyznał, że miejsce, gdzie brat Krzysztof spożywał alkohol (na nagraniu) należy do szkoly."

...a szkoła do zakonu. Jest to więc teren prywatny.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.12.2012 19:50

@G. Wasiluk

"Jeśli reguła ich zakonu tego nie zabrania to mają prawo pić napoje wyskokowe po godzinach pracy tak jak każdy obywatel RP."

Na terenie szkoły? W wywiadzie dla Natemat.pl dyrektor szkoły przyznał, że miejsce, gdzie brat Krzysztof spożywał alkohol (na nagraniu) należy do szkoly.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.12.2012 19:48

@Adrian Komiński

Artykułem czy reportażem telewizyjnym? Co ma pan na myśli pisząc "można komuś zniszczyć nie tylko biznes, ale i życie"?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Ł. Brzezicki Jeśli reguła ich zakonu tego nie zabrania to mają prawo pić napoje wyskokowe po godzinach pracy tak jak każdy obywatel RP. Natomiast zakładanie komuś podsłuchu albo ukryte nagrywanie wypowiedzi, o ile nie robi się tego zgodnie z nakazem prokuratora, jest co najmniej wybitnie nie w porządku, a nawet bywa przestępstwem. Jeśli zaś mamy mieć inne prawo dla księży, inne dla dziennikarzy, a jeszcze inne dla funkcjonariuszy takich czy innych, to to już było i nazywało się ustrojem sprawiedliwości społecznej. Jaka zaś była różnica między sprawiedliwością społeczną a sprawiedliwością, wiadomo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, co tam było w pozostałych 16 minutach nagrania, ale z przedstawionego wycinka nie wynika nic szczególnego... W bajkę o ptaszku jestem w stanie uwierzyć, w ich głosach słychać, że robią sobie jaja, a głos kobiecy to osoba na pewno bardziej dorosła, niż jakaś uczennica.

Co się natomiast tyczy zlasowania łba i ogólnopojętego buractwa... Te obecne są wszędzie, w zakonach i nie w zakonach. Należy je piętnować, ale nie wiem, czy takimi metodami jak zastosowana. Dziś media to najpotężniejszy oręż, i jednym artykułem można komuś zniszczyć nie tylko biznes, ale i życie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 03.12.2012 23:13

@Grzegorz Wasiluk
Poczekajmy na cały materiał, ale jak mniemam pochwala pan picie alkoholu na terenie szkoły przez prowadzących ją zakonników, byleby nie byli nagrywali, zgadza się?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm... Ręka do góry, kto życzy sobie być potajemnie nagrywanym po godzinach pracy itd. itp., a potem słyszeć siebie w telewizji? W naszym kraju są jednak najwidoczniej chłopcy do bicia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.