Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

9424 miejsce

Razem z twarzą odzyskała swoje życie

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-12-19 11:06

Gdyby była taka szansa, prosiłabym, aby to mnie wybrała - mówi Marta Parzonka na wieść, że polska lekarka pracująca w klinice w Cleveland przeprowadziła zabieg przeszczepienia 80 proc. twarzy. 15 lat temu ogień zamienił śliczną buzię Marty w makabryczną maskę.

 / Fot. M. Mikulski/PolskapresseDepresja, myśli samobójcze, osamotnienie. Przeszła ponad 30 operacji, nim odważyła się wyjść do ludzi i odzyskać stracone wraz z twarzą życie. Tylko nam zgodziła się opowiedzieć swoją historię.

Duży kościół w Dzietrznikach niedaleko Wielunia, w rodzinnej parafii Marty Parzonki, był tego dnia pełen ludzi. Nawet ci, którzy zwykle omijają świątynię dużym łukiem, teraz przyszli. Wielu było ciekawych, jak wygląda dziecko tej, której pożar dotkliwie poparzył twarz, zmieniając ją w maskę. Bez żenady wgapiali się w rocznego chłopca. Może też ma blizny? Może upośledzony? No i byli ciekawi, jak wygląda jego ojciec.

- Wielu ludzi do tej pory jest w szoku, że mi się udało, że mam przystojnego męża i śliczne dziecko - mówi Marta. Ślub odbył się zaraz po chrzcinach. Kameralny, już bez udziału ciekawskich. Marta pokazuje album ze ślubnymi zdjęciami. Ma ostry makijaż, ale wygląda świetnie. - Na co dzień maluję się sama, ale na specjalne okazje zaprzyjaźniona kosmetyczka strzeli mi taki make-up, że wszystkim oko bieleje - śmieje się Marta.

Modnie ubrana, lubi eksponować zgrabną sylwetkę: - Jak mogę, tak dbam o siebie. Jestem typową babą, która ma bzika na punkcie ciuchów - przyznaje. Jakby starała się odzyskać te wszystkie lata, kiedy z domu wychodziła po to, aby pojechać do kolejnego szpitala na operację. W sumie przeszła trzydzieści parę zabiegów. W Siemianowicach Śląskich, Polanicy-Zdroju, warszawskim WAM-ie, we Wrocławiu, w USA.

- I tak muszę maskować blizny i przebarwienia na skórze. Jedna tubka fluidu idzie w miesiąc - opowiada 31-letnia dziś Marta. - Kiedy staniemy finansowo na nogi, zastanowimy się z Darkiem, co jeszcze można zrobić, żeby było lepiej. Chirurgia plastyczna i kosmetologia tak poszły do przodu... Może da się zlikwidować blizny. I poprawić lewą powiekę, bo ciągle opada.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.