
Celem festiwalu miała być promocja twórczości artystów niezależnych, zapoznanie z nią warszawiaków. Tegoroczne Re:wizje objęły 77 projektów, przygotowanych przez twórców z różnych dziedzin. Co ciekawe, w tym roku do współpracy zaproszono również artystów zagranicznych. Podczas festiwalu można było m.in. wziąć udział w spektaklach tanecznych i teatralnych, obejrzeć instalacje artystyczne czy wybrać się na koncert - wszystko to oczywiście bezpłatnie.
Festiwal objął swym zasięgiem całą Warszawę. Ze sztuką niezależną można się było bowiem spotkać w różnych dzielnicach miasta, nie tylko w Śródmieściu, lecz również na Starej Pradze czy np. Mokotowie. Miejsca, w jakich odbywały się artystyczne wydarzenia także były różnorodne: kluby muzyczne, galerie i teatry, ale też dworcowe perony czy centrum handlowe Złote Tarasy. Kulminacyjnym punktem festiwalu była sobotnia Noc Sztuki w Pałacu Kultury i Nauki. Zainteresowanie było ogromne - mówi nam Agnieszka Wlazeł, dyrektor festiwalu. - Do samego tylko PKiN przyszło 8 tys. osób. Szacujemy zaś, że ogółem na festiwalu pojawiło 12 tys. osób.
Obłożenie niektórych projektów znacznie przewyższało liczbę dostępnych na nie miejsc. Tak było np. w sobotę w Starej Prochoffni - na spektakl Teatru Konsekwentnego pt. „Kochankowie z sąsiedztwa” było tak wielu chętnych, iż do środka została wpuszczona tylko część z nich. Grupa ok. 25 osób którym nie udało się wejść, musiała więc zadowolić się informacją, że na następne pokazy "Kochanków..." są jeszcze wolna miejsca. Niestety, już nie w ramach Re:wizji, a więc i nie za darmo...
Na przyszły rok zaplanowana jest już kolejna edycja festiwalu. Pozostaje nam więc cierpliwie czekać na nowe projekty i następne tak duże spotkanie ze sztuką niezależną.