Facebook Google+ Twitter

Real bliżej dziesiątego Pucharu Europy. Dał Schalke lekcję futbolu

Królewscy zdecydowanie pokonali niemiecką drużynę 6-1. Cały mecz układał się na korzyść gości, a honor Schalke uratował Hunteler, który strzelił jedyną bramkę dla gospodarzy w doliczonym czasie.

 / Fot. oficjalna strona klubu [realmadrid.com]O ile na początku spotkania wydawać by się mogło, że Schalke chce powalczyć o korzystny wynik w dzisiejszym spotkaniu, o tyle wraz z upływem czasu gospodarze utwierdzali nas w przekonaniu, że dają Królewskim pole do popisu, a Ci perfekcyjnie to wykorzystali. Wynik spotkania otworzył Karim Beznema, który już w 13. minucie przy asyście Ronaldo umieścił piłkę w bramce wykorzystując błąd Santany. Zawodnicy niemieckiej drużyny niemal natychmiast chcieli odrobić straconą bramkę, ale w stuprocentowej sytuacji pojedynek z Casillasem przegrał Draxler. Zaledwie kilka minut później, bo w 21. minucie, na listę strzelców wpisał się drugi napastnik gości, Grareth Bale.

Pomimo pewnego prowadzenia Real wcale nie zwalniał tempa, a Cristiano Ronaldo usiłował za wszelką cenę podwyższyć wynik. Portugalczyk miał jednak pecha, bo albo na drodze piłki stawał obrońca Schalke, albo gdy obrońcy i bramkarz zostali już wymanewrowani to gospodarzom w sukurs przychodził słupek. Tak więc pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:0, który pozostawiał niemieckim kibicom jeszcze cień szansy na uzyskanie wyniku i pozwalał by z nadzieją mysleć o spotkaniu rewanżowym.

W kolejnych 45 minutach dominacja Realu była coraz większa. W 52. minucie po charakterystycznym dryblingu swoją upragnioną bramkę zdobył Cristiano Ronaldo, by zaledwie pięć minut później znów asystować przy kolejnej bramce Karima Benzemy. Wynik 4-0 podziałał całkowicie demotywująco na graczy Schalke. Ich gra stała się całkowicie bezproduktywna. Nie pomagała im nawet fantastyczna atmosfera na trybunach, stworzona mimo tak niekorzystnego wyniku przez wiernych drużynie kibiców. W 69. minucie swoja druga bramkę strzelił Bale. Można było więc w ciemno obstawiać, że jak na zgrany tercet BBC przystało swoja druga bramkę musi w tym meczu strzelić także Ronaldo. Kto tak myślał, ten się nie zawiódł, bo na minutę przed upłynięciem podstawowego czasu spotkania Portugalczyk znów umieścił piłkę w bramce Fahrmanna. Gdy wydawało się, że wynik jest już ustalony w 91. minucie ku olbrzymiej radości niemieckich kibiców fantastycznym strzałem z woleja popisał się Huntler zdobywając na osłodę najładniejsza bramkę w dzisiejszym meczu.

Chociaż w sporcie wszystko jest możliwe to trudno nie sądzić, że wynik 6-1 osiągnięty na boisku przeciwnika przesądza praktycznie o tym, kogo zobaczymy w ćwierćfinale Ligi Mistrzów.Może zabrzmi to trochę dziwnie, ale wydaje się, że spotkanie rewanżowe w tej sytuacji schodzi na plan dalszy, a najważniejsza w najbliższym czasie rywalizacja, która czeka piłkarzy Realu to nie mecz z Schalke, ale spotkania w La Lidze z lokalnym rywalem Atletico oraz z Barceloną. Jak będzie jednak w rzeczywistości przekonamy się wkrótce.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.