Kibice Realu Madryt to z pewnością najszczęśliwsi Hiszpanie po ostatniej, 33. kolejce Primera Division. Ich drużyna wykorzystała potknięcie lidera i do Barcelony traci już tylko 4 punkty.
A wszystko zaczęło się w sobotę o 22, kiedy podopieczni Pepa Guardioli wybiegli na murawę Estadio Mestalla w Walencji. Wiedzieli, że grają na trudnym terenie, ale po raz kolejny chcieli pokazać, że umieją wygrywać z każdym (jak w poprzedniej kolejce z Sevillą). I zaczęło się zgodnie z planem – w 24. minucie Messi dał gościom prowadzenie. Jednak jeszcze przed przerwą gospodarze ostudzili zapał Katalończyków aplikując im dwa gole.Zobacz także:
Artykuły
(26)
Galerie
(2)
Średnia ocen
(4.74)
Wiek: 22 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Człowiek, którego pasje zdecydowanie przerastają wolny czas, jakim dysponuje. Przede wszystkim jednak kandydat na prezentera radiowej Trójki, fan rocka alternatywnego, chórzysta i otwarty na innych optymista-geograf o kolejowym zacięciu. Na... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Bogusławski 28.04.2009 14:17
Real zagrał potwornie w I poł. ale jak zwykle w II koncertowo, bramkowa akcja Marcelo była cudowna. Mogło być wyzej gdyby Ramos nie wpuścił na boisko najgorszego obok cannavaro- J. Garcii
FC Barcelona - Valencia 2:0. Relacja na żywo w W24.pl [Wideo]
(odsłon: +484)