Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

73882 miejsce

Real górą na Camp Nou

W 155. Gran Derbi 1:0 zwyciężyli "Królewscy", którzy powiększyli swoją przewagę, do siedmiu punktów, nad pokonaną Barcą.

Kadr z dzisiejszego spotkania Real - Barcelona. / Fot. PAPPrzed "Derbami Europy" podawano błędne informacje na temat występu Ronaldinho i Deco. Trener gospodarzy podał skład, w którym ich nie było, co okazało się nieprawdą. Obaj zagrali od początku starcia.

O pierwszych 25 minutach gry nie można powiedzieć nic ciekawego. Tempo spotkania było wolne, właściwie nic się nie działo. Ożywienie nastąpiło blisko zakończenia drugiego kwadransa pierwszej połowy, kiedy Samuel Eto'o mógł dopaść do piłki i umieścić ją w siatce, lecz Iker Casillas świetnie zachował się w tej sytuacji (brawa za wyjście).

Autorem jedynego gola został Julio Baptista. Po świetnej akcji przeprowadzonej z Ruudem van Nistelrooyem w 36. minucie, sprytnym strzałem przelobował Victora Valdesa.

Znowu sprawdziło się stare piłkarskie porzekadło mówiące o tym, że niewykorzystane sytuacje się mszczą. Kilka chwil wcześniej to Barcelona powinna zdobyć bramkę, lecz uderzenie Ronaldinho po dośrodkowaniu Andresa Iniesty z prawej strony bardzo dobrze obronił Casillas. Bramkarz Realu zachował czyste konto, choć miał parę sytuacji, w których musiał wykazać się swoimi wysokimi umiejętnościami potwierdzając fakt, że Jerzy Dudek nie ma z nim szans w walce o występy w pierwszej jedenastce.

Po 45 minutach na tablicy widniał wynik 0:1.

Drugą część meczu "Duma Katalonii" rozpoczęła nieskutecznymi atakami na bramkę rywala. Nastąpiło ożywienie tempa w porównaniu do pierwszej połowy, lecz do kolejnych bramek było daleko.

W 61. minucie Holender asystujący przy bramce Baptisty miał świetną okazję na powiększenie dorobku bramkowego, niestety piłka po jego strzale powędrowała obok słupka. Już w doliczonym czasie van Nistelrooy próbował pokonać Valdesa lobem, który został wyłapany.

Frank Riijkard przeprowadził zmiany mające na celu usprawnienie gry swoich podopiecznych. Po jednej z nich Barca zremisowałaby, lecz ponownie Iker Casillas stanął na wysokości zadania broniąc groźny strzał Bojana Krkicia, który wszedł za Xaviego.

Bernd Schuster może być zadowolony z wyniku, ponieważ obie ekipy miały szanse na wygraną. Batalia pomiędzy Barcą, a Realem była wyrównana. Katalończycy mieli w swoich zagraniach za dużo niedokładności. Piłka po ich podaniach nie docierała do adresatów, co uniemożliwiło sprawne zakończenie którejkolwiek z akcji. Pod koniec potyczki goście musieli przetrwać napór rywala, lecz ostatecznie wygrali umacniając swoją pierwszą pozycję w tabeli Primera Division.


FC Barcelona - Real Madryt 0:1 (0:1)
36' Baptista
Sędzia: Mejuto Gonzalez
Żółte kartki: Puyol, Milito - Ramos, Baptista

Barcelona: Valdes - Puyol (77' Zambrotta), Milito, Marquez, Abidal - Xavi (82' Krkić), Toure, Deco (58' Dos Santos) - Ronaldinho, Eto'o, Iniesta
Real: Casillas - Ramos (88' Torres), Pepe, Cannavaro, Heinze - Sneijder (79' Gago), Baptista, Diarra - Robinho (85' Robben), van Nistelrooy, Raul

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Bardzo zasłużone zwycięstwo "Królewskich". Ruud grał dziś znakomicie tylko szkoda, że nic nie strzelił ale asysta przepiękna.

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus za relację. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piękny prezent pod choinkę...;-)

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.